Grzegorzu Braun, miałeś rację. Doktor Jagielska nie chce łączyć misji lekarza z moralnością

Grzegorzu Braun, miałeś rację. Doktor Jagielska nie chce łączyć misji lekarza z moralnością

blank

„Dwadzieścia lat temu, jak zaczynałam pracę, nie myślałam, że moja praca jako lekarki będzie mieszana z polityką, moralnością, religią. Niech ta nagroda będzie drogowskazem dla innych lekarzy, że praca zgodnie z tym, co oczekują od nas kobiety, jest drogą, którą warto iść” – stwierdziła laureatka nagrody czytelników i czytelniczek „Gazety Wyborczej”, osławiona Gizela Jagielska, podczas gali wręczenia nagrody Człowiek Roku tejże gazety. Galę zaszczycił premier Tusk.

Przypomnijmy: Jagielska to owa lekarka z Oleśnicy, która zasłynęła zabiciem 9-miesięcznego płodu, zdolnego do życia, ze względu na możliwe wady. Napisano i powiedziano o niej wiele, z pewnością zbyt wiele jak na to, na ile słów zasługuje.

Symboliczne, że czytelnicy gazety Michnika za idolkę uznali kobietę, której jedynym powodem do fejmu jest dokonywanie aborcji. To trochę tak, jakby Brytyjczykiem XX wieku mieszkańcy Albionu wybrali Alberta Pierrepointa. Też można uznać, że pomagał społeczeństwu, wykonywał ciężką, acz pożyteczną wedle niektórych robotę. Z tym, że niezależnie od poglądów na karę śmierci, fetowanie kata jest po prostu obrzydliwe. Tak samo niezależnie od poglądów na przerywanie ciąży ohydne jest gloryfikowanie aborcjonistów. Pewne rzeczy to kwestia smaku.

Ale zatrzymajmy się na chwilę nad autolaudacją, którą na swoją cześć wygłosiła Jagielska. Otóż w jej opinii zawód lekarza nie powinien mieć nic wspólnego z moralnością. Z polityką – zgoda. Ale z moralnością? Pani Gizela i chór liberalnych komentatorów niezwykle się oburzyli, gdy podczas jednej z debat w kampanii prezydenckiej Grzegorz Braun porównał ją do doktora Mengele. Nie rozumiem teraz, czemu się oburzała? Mengele nie kierował się w swojej lekarskiej karierze moralnością ani religią, czyli spełniał kryteria doktor Jagielskiej. Cóż, polityką się kierował, ale jak widać, Jagielska też od niej nie stroni.

Premierowi Tuskowi gratuluję wieczoru spędzonego w wybornym towarzystwie, czytelnikom „Wyborczej” – równie wybornego autorytetu moralnego, a doktorowi Mengele mogę tylko pośmiertnie współczuć, że nie zdążył zostać laureatem nagrody czytelników „Das Schwarze Korps”.

Autor tekstu
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest wiceprezesem Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Dla Dobitnie.pl pisze o polityce i kulturze..

Wyszukiwarka
Kategorie
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest wiceprezesem Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Dla Dobitnie.pl pisze o polityce i kulturze..

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
Przemysław Miśkiewicz
blank