Skupienie się PiS na wojnie na krótkie filmiki wrzucane na TikToka, Instagrama, Facebooka, X czy YouTube’a jest jednym z najcięższych grzechów tej formacji. Politycy tej partii weszli na pole przeciwnika, na którym nie są w stanie wygrać.
Główny błąd polega na tym, że trywializacja polityki sprzyja Koalicji Obywatelskiej i jej przystawkom. Jałowość, która jest cechą charakterystyczną obecnego rządu, łatwo można ukryć w prymitywnej nawalance na kilkudziesięciosekundowe filmiki. Tu nie liczą się fakty, ale bezczelność, chamstwo i prostacki przekaz. Na tym froncie z formacją Donalda Tuska wygrać nie można.
Wielomilionowe zasięgi rolek (krótkich filmów publikowanych na platformach mediów społecznościowych) posłów Dariusza Mateckiego, Jacka Ozdoby czy Jana Kanthaka z jednej strony pokazują umiejętność poruszania się młodszych polityków PiS w nowych mediach – przynosząc im zresztą spore dochody – ale z drugiej są przekleństwem tej formacji. Oczywiście w ten sposób docierają do szerokich rzesz wyborców – wbrew pozorom nie tylko młodych – wzbudzając w nich niechęć do rządzących. Tyle tylko że najczęściej ze swoim przekazem trafiają do zamkniętych grup odbiorców o poglądach konserwatywnych. Przekonują więc przekonanych. Uproszczony obraz świata – bo jaki inny można przedstawić w materiale trwającym krócej niż minuta – nie spowoduje refleksji u osób myślących inaczej. Nie zasieje wątpliwości, nie zachęci do analizy. Filmiki są przecież jak uderzenia cepem: mocne, ale tępe.
Wyjaławianie polityki powoduje, że planowanie wielkich inwestycji i kierunków rozwoju kraju przestaje mieć znaczenie. Wszystko, czego nie da się opowiedzieć przez mniej niż minutę, staje się nudne i niepotrzebne. Liczy się wystrzelenie mocnego ładunku emocji – najlepiej prostych i maksymalnie negatywnych.
I tu pojawia się kolejny paradoks. Internetowy sukces wyrazistych i radykalnych polityków PiS daje wytchnienie partii Tuska. Nie da się przecież w kilkadziesiąt sekund skutecznie opowiedzieć na przykład o tym, dlaczego program SAFE będzie katastrofą dla finansów naszego kraju. W rolce zmieści się tylko kilka zdań o tym, że zarobią na tym Niemcy i Francuzi, a Polacy wezmą kredyt, który będą spłacać latami.
Prymitywny przekaz sprawia także, że fatalna polityka obecnego rządu pozostaje w zasadzie nierozliczona. Skandaliczne zaniedbania, błędy czy wręcz działania na szkodę własnego kraju są przykrywane idiotycznymi filmikami Donalda Tuska pokazującymi wizytę u fryzjera, zbieranie grzybów czy rysowanie pieska. Za nim do boju ruszają zastępy tępawych polityków KO – np. Konrad Frysztak, Witold Zembaczyński, Michał Szczerba, Dariusz Joński czy Marta Wcisło. Zasypują oni internet chamskimi wykwitami własnych przemyśleń, a częściej przygotowanych przekazów dnia. To zaspokaja emocjonalne i intelektualne oczekiwania większości zwolenników Koalicji Obywatelskiej, ale wyborcy o poglądach konserwatywnych, a szczególnie umiarkowanie konserwatywnych, mają większe wymagania. Oczekują konkretu, nie banału.
To fragment tekstu opublikowanego w Tygodniku Solidarność.
Całość pod tym linkiem:
https://www.tysol.pl/a154088-m-staniszewski-pis-owscy-krolowie-rolek-przemieszczaja-swoj-elektorat-w-kierunku-brauna
