To fragment tekstu Kaczmarskiego inspirowanego obrazem Matejki – raport rosyjskiego ambasadora przesłany Katarzynie II. Prawdopodobnie list taki nie istniał, jednak Kaczmarski genialnie ujął to, co widział i jak mógł zinterpretować Repnin, widoczny na obrazie Matejki.
„Wasze wieliczestwo”, na wstępie śpieszę donieść:
Akt podpisany i po naszej myśli brzmi.
Zgodnie z układem wyłom w Litwie i Koronie
Stał się dziś faktem, czemu nie zaprzeczy nikt.
Muszę tu wspomnieć jednak o gorszącej scenie,
Której wspomnienie budzi we mnie żal i wstręt,
Zwłaszcza że miała ona miejsce w polskim sejmie,
Gdy podpisanie paktów miało skończyć się.
Niejaki Rejtan, zresztą poseł z Nowogrodu,
Co w jakiś sposób jego krok tłumaczy mi,
Z szaleństwem w oczach wszerz wyciągnął się na progu
I nie chciał puścić posłów w uchylone drzwi.
Koszulę z piersi zdarł, zupełnie jak w teatrze.
Polacy – czuły naród – dali nabrać się:
Niektórzy w krzyk, że już nie mogą na to patrzeć,
Inni zdobyli się na litościwą łzę.
W rzeczywistości Repnin od kilku lat już ambasadorem nie był. Wtedy rosyjskim ambasadorem był Otto Magnus von Stackelberg, który był inspiratorem zwołania sejmu i sterował polskimi zdrajcami. Po rozbiorze współpracował z królem Stanisławem Poniatowskim, ba, nawet został kawalerem Orderu Orła Białego. Wszelkie decyzje król musiał z nim de facto konsultować.
Ostatnio w polskim sejmie (zastanawiam się, czy użycie słowa „polski” jest na 100% adekwatne) były procedowane dwie ustawy. Jedna o pomocy w formie pożyczki, która ma wzmocnić polską armię, i druga o statusie osoby najbliższej. Nie zamierzam dziś wchodzić w merytorykę tych ustaw. Bardziej interesuje mnie otoczka. Jak Państwo niewątpliwie wiecie, na galerii był obecny ambasador Niemiec. Starałem się doczytać, kto go zaprosił – najprawdopodobniej marszałek, ale nie wiem na pewno. Nie wiem też, jak często takie wizyty mają miejsce, ale wiem, jakie były słowa oburzenia, kiedy ambasador amerykański powiedział, że zrywa stosunki z Czarzastym, gdy ten źle wyraził się o Prezydencie Stanów Zjednoczonych. To była kwestia personalna, nieingerowanie w merytorykę czy popieranie ustawy.
Natomiast Miguel Berger wraz z innymi ambasadorami (tak, tak, było ich kilku) przyszedł do sejmu, by wspomagać posłankę Kotulę, która przedstawiała w sejmie inicjatywę o statusie osoby najbliższej. Wyobrażacie sobie Państwo? Ambasadorowie z innych krajów przychodzą wspomagać jakąś konkretną posłankę. Dla mnie to co najmniej dziwne. Nie podczas głosowania nad budżetem, 800+ czy pomocą powodzianom, tylko nad tematem praktycznie drugo- lub trzeciorzędnym, ale ideologicznym. A że była zaraz potem procedowana ustawa o przyjęciu SAFE, którego oczywiście przez przypadek głównym beneficjentem będą Niemcy, to pan ambasador został i z ciekawością przysłuchiwał się dyskusji. A nawet potem skomentował, że nie do końca rozumie, czemu są jacyś przeciwnicy tego fantastycznego pomysłu.
Ambasadorowie na podstawie obrazu Holbeina
(…)
Lecz w nastrojonej lutni nagle struna pęka
I żółkną brzegi kart w otwartej wiedzy księdze.
Za krucyfiksem błądzi mimowolnie ręka,
Strzałka zegara iść zaczyna coraz prędzej.
Straszliwy kształt przed nimi zjawia się w pół kroku
I niszczy spokój. Czy artysta się wygłupia?
Nie, to nie żart. Na kształt ten trzeba spojrzeć z boku,
Żeby zobaczyć jasno, że to czaszka trupia.
Byli i nie ma ich – ach, cóż za wielka strata!
Jak nazywali się? Któż dzisiaj tego świadom?
Ach, Georges de Selve – obiecujący dyplomata,
Ach, Jean de Dinteville – francuski ambasador.
Myślę, że mało jest osób, które kojarzą nazwiska de Selve i de Dinteville. Ja też dziś, po kilku dniach od wizyty ambasadorów-nadzorców w naszym sejmie, nie bardzo potrafię dowiedzieć się, z jakich byli krajów, o nazwiskach nie wspominając. Jednak wiem, że byli, i niemiecki ambasador został i przysłuchiwał się dyskusji na temat dealu, którego biznesowym beneficjentem jest jego kraj. Czy to jest ok? Wydaje mi się, że nie bardzo. Nie wiem, ale może mi ktoś uświadomi, czy polscy ambasadorowie uczestniczą w debatach sejmowych w innych krajach? A może ambasadorowie tak po prostu umawiają się i wpadają do sejmu, żeby posłuchać, o czym tam się rozprawia?
Bo mnie się niestety kojarzy kolejny utwór Jacka, który dotyczy tego, co wydarzyło się po końcu polskiej państwowości w XVIII wieku. A wcześniej w polskim sejmie hulały stronnictwa pruskie i rosyjskie. Przecież Król Staś był miłym, dobrym człowiekiem, który wydawał obiady czwartkowe. Raczej nie był na nich podawany żurek, bo to było danie biedoty – zupełnie inaczej niż obecnie. PDT bardzo to danie zachwala.
Krajobraz po uczcie – tekst inspirowany obrazem Matejki „Konstytucja 3 Maja”
A w stolicy Sejm kończy obrady,
Na rękach niesiony uśmiecha się król.
Ambasadorowie nie zmieniają ról,
Wiedząc, jak blisko od chwały do zdrady.
Nie skończyli ostrzyć kos na sztorc stawianych,
Nie ruszyli zamków i sal pałacowych,
Nie powywieszali wszystkich zdrajców stanu –
W ziemię pól bitewnych powgniatane głowy.
Odeszli w sukmanach, kurtach i opończach,
Po dawnemu się męczyć nad nie swoją rolą.
Ktoś powiedział: „Wiedziałem, że to się tak skończy”.
Na żer wyszły obce wojskowe patrole.
A król bez królestwa chodził na spacery,
Nie ze swojej kasy utrzymując dwór.
I nie wiedział jeszcze niepotrzebny chór,
Jakie, kiedy i za co zalśnią mu ordery.
Tak, tak – Rejtan to upośledzony umysłowo poseł z Nowogrodu, ambasadorowie wszelkich krajów unijnych niosą nam tylko i wyłącznie postęp i tolerancję. Po co dyskusje nad SAFE? Przecież chcą nam dać, to trzeba brać, a kto nie chce – ruski szpieg. Ulubiony zwrot Uśmiechniętych: „maski opadły”, będzie powtarzany do znudzenia. Oby nie skończyło się tak jak poniżej.
Akt abdykacji:
„Imperatorowa i państwa ościenne
Przywrócą spokojność obywatelom naszym.
Przeto z wolnej woli dziś rezygnujemy
Z pretensji do tronu i polskiej korony.
Nieszczęśliwie zdarzona w kraju insurekcja
Pogrążyła go w chaos oraz stan zniszczenia.
Pieczołowitość nasza na nic się nie przyda –
Świadczymy z całą rzetelnością Naszego Imienia”.
Wspaniałe teksty miał Jacek. Ciekawe, czy pisząc o przeszłości, myślał, że w przyszłości będą tak nieprawdopodobnie aktualne i dobitne?
