Rząd Tuska dobija polskie hutnictwo!

Rząd Tuska dobija polskie hutnictwo!

blank

Dlaczego kupujemy stal za granicą, mimo że nasze krajowe huty wykorzystują zaledwie ponad połowę swojego potencjału? Polska jednym z największych importerów stali w UE!

Polski przemysł hutniczy leży na łopatkach.  W całym kraju pozostała już tylko 1 stalownia konwertorowa BOF produkująca stal z rudy żelaza oraz 8 stalowni elektrycznych EAF bazujących na złomie. Zaplecze przetwórcze to zaledwie 34 zakłady. Porównywalna w zużyciu stali Hiszpania ma aż 22 stalownie i ponad 500 podmiotów przetwórczych.

Od kilku lat rodzima produkcja stali surowej szorowała po dnie, osiągając zaledwie od 6,40 do 8,45 mln ton rocznie.  Co w tym czasie robił rynek? Zgłaszał – ogromne zapotrzebowanie – zużycie wyrobów stalowych w Polsce wynosiło od 11,8 do 15,3 mln ton rocznie. Zamiast jednak wykorzystać ten popyt do napędzenia własnej gospodarki, Polska stała się jednym z największych importerów stali w Unii Europejskiej. W efekcie chroniczny niedobór krajowej produkcji z nawiązką pokrywają podmioty zagraniczne.

Unijne dyktando i globalny walec

Jest wiele przyczyn tego stanu, ale u ich podstaw leży bezrefleksyjnie wdrażana unijna polityka klimatyczna. To drastycznie wysokie koszty energii – będące bezpośrednim skutkiem polityki UE – dobijają polskie przedsiębiorstwa energochłonne. Podczas gdy globalni giganci dominują na rynku (w 2024 r. z 1 883 mln ton wyprodukowanej na świecie stali aż 1 005 mln przypadało na Chiny, 150 mln na Indie, a cała Unia Europejska zepchnięta została do poziomu 129 mln ton), Europejczycy sami nakładają na swój przemysł hutniczy kagańce rozwojowe.

Wprowadzone od 1 lipca 2026 r. nowe przepisy obniżające roczny limit preferencyjnego importu do 18,3 mln ton, podnoszące cło po przekroczeniu kontyngentu do 50% oraz nakazujące weryfikację miejsca wytopu stali, dadzą branży zaledwie chwilowy oddech. Nie rozwiązują one bowiem kluczowego problemu: absurdalnie wysokich cen energii w Polsce.

Rząd RP – bierny obserwator czy agent obcych interesów?

Podczas gdy unijny gorset dusi polskie huty, największą odpowiedzialność za brak osłony ponosi rząd Donalda Tuska, który wykazuje w tej kwestii zdumiewającą opieszałość. A oto główne grzechy obecnej ekipy, które przynoszą tak dramatyczne skutki dla całej branży.

  • Brak wsparcia dla energii.Branża od lat apeluje o natychmiastową redukcję kosztów energii dla zakładów energochłonnych. Rządowe deklaracje kończą się jednak na obietnicach, podczas gdy koszty produkcji w Polsce biją rekordy.
  • Zmarnowane szanse z CISAF. W czerwcu 2025 r. Komisja Europejska przyjęła ramy wsparcia pomocy państwa (Clean Industrial Deal State Aid Framework). Co zrobiły inne kraje? Niemcy błyskawicznie skierowały ponad 3,8 mld euro na wsparcie własnego przemysłu. Zgodę na pomoc dla swoich firm otrzymały też Bułgaria i Słowenia. Polski rząd w tym czasie nie wykonał żadnych konkretnych działań!
  • Ślimacze tempo prac legislacyjnych. Dopiero 1 grudnia 2025 r. Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało o rozpoczęciu prac nad rozwiązaniami umożliwiającymi wsparcie czystych technologii w hutnictwie. Efekt? Planowany termin przyjęcia projektu ustawy przez Radę Ministrów wyznaczono dopiero na IV kwartał 2026 r. Niewytłumaczalna opieszałość w momencie, gdy huty walczą o przetrwanie z miesiąca na miesiąc.
  • Brak ochrony rodzimego rynku (local content). Mimo medialnego szumu władze nie wypracowały i nie wdrożyły metodologii wymagającej udziału komponentu krajowego w zamówieniach publicznych i spółkach Skarbu Państwa. Polskie inwestycje budowane są z zagranicznej stali, podczas gdy własny przemysł nie dostaje żadnej osłony strategicznej.

Bez pilnych obniżek cen prądu, odważnych decyzji finansowych i realnej ochrony własnego rynku, polskie hutnictwo pozostanie skazane na eliminację – nie ze względu na brak popytu, ale z powodu bierności własnego rządu.

***

FOT. Autor

Autor tekstu
Łukasz Chmielewski

Łukasz Chmielewski

Menadżer i samorządowiec. W latach 2021-2024 Dyrektor Biura Zarządu Huty Łabędy SA, radny miasta Gliwice. Odznaczony srebrnym krzyżem zasługi przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego

Wyszukiwarka
Kategorie
Łukasz Chmielewski

Łukasz Chmielewski

Menadżer i samorządowiec. W latach 2021-2024 Dyrektor Biura Zarządu Huty Łabędy SA, radny miasta Gliwice. Odznaczony srebrnym krzyżem zasługi przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
Przemysław Miśkiewicz
blank