SEPT – Subiektywny Energetyczny Przegląd Tygodnia – odc. 26

SEPT – Subiektywny Energetyczny Przegląd Tygodnia – odc. 26

blank

Poniedziałek – 26 stycznia

Nie można na chwilę wyjechać, bo Świat tak pędzi, że po powrocie nawet nie ma możliwości, by to choćby spróbować opisać. Każdy dzień jest jak epoka, tydzień to już wieczność. Trump, Grenlandia, Ukraina, Chiny, pomruki Rosji, Iran, wzmożenie moralne UE, Mercosur, Trump, Rada Pokoju, Chiny, Trump… Ale spróbujmy wejść w bieżące wydarzenia.

Pierwsze: zima. Jest. Nie została w tym roku odwołana. Tak wiem, pamiętam nieśmiertelne słowa z filmu mistrza Bareji: jak jest zima, to musi być zimno, ale jednak dla wielu to jest chyba zaskoczenie. No bo przecież „planeta płonie”! No to nie płonie, przynajmniej nie teraz. I chyba nie zapłonie. A z atakiem zimy borykają się nawet w tak ciepłym zazwyczaj Teksasie. A CO2… no właśnie, czy zauważyli Państwo, że temat emisji CO2jakby zniknął z mediów? Ale jest jeszcze ciekawiej, bo jak się okazuje, w imię ratowania wolności handlu w wymiarze globalnym i pokazywania przez Europę wyższości nad Trumpem, przyspieszyły negocjacje ws zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Indiami. A w tej umowie, poza wieloma innymi ważnymi kwestiami, może się pojawić mechanizm zwalniający Indie lub mocno ograniczający dotkliwość opłat z tytułu CBAM. Przypomnę CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) to unijny mechanizm, który nakłada opłaty na importowane towary w zależności od ilości CO₂ wyemitowanego przy ich produkcji, co ma zapobiegać m.in. „ucieczce emisji”, czyli przenoszeniu produkcji do krajów z luźniejszymi regulacjami klimatycznymi, i wyrównać koszty między firmami z UE a zagranicy. Tyle szczytne założenia (jak zawsze w UE), a praktyka jest taka, że co jakiś czas słyszymy o różnych narzędziach ograniczania CBAM np. w umowie Mercosur. Niby wciąż obowiązuje, ale… Czyli ratowanie klimatu nie jest już tak ważne. I zdaje się podobnie będzie w umowie z Indiami. W momencie pisania tych słów (poniedziałek wieczór) nic jeszcze nie ogłoszono w tej sprawie, ale dużo jest spekulacji w mediach. A Indie właśnie, chyba w ramach zachęty, bardzo mocno ograniczyły stawki celne na importowane samochody z UE. Hm, po raz kolejny cieszy się cała Unia, ale tak najbardziej to Berlin, no i trochę Paryż.

A propos Berlina, to okazało się, że przynajmniej obecnie produkcja energii z paliw kopalnych (przede wszystkim węgla) jest bardziej opłacalna. Dla wielu to oczywiste, ale Niemcy co jakiś czas muszą dokonywać tego epokowego odkrycia. Tak naprawdę to mają tego świadomość, ale przecież jako liderzy wdrażania OZE i walki o klimat nie mogą głośno tego przyznać, więc przyznają półgębkiem. Jak donosi Bloomberg, w ostatnim czasie paliwa kopalne odpowiadały za ponad połowę produkcji energii u naszego zachodniego sąsiada. Zwraca się uwagę, że dwa główne czynniki to niższe ceny uprawnień do emisji CO₂ i… mrozy. Pewnie, gdyby ceny uprawnień za emisję CO₂ były wyższe, to i tak przy tych warunkach atmosferycznych produkcja z paliw kopalnych stanowiłaby główną pozycję w krajowym miksie energetycznym, ale jeżeli można przy tym dodatkowo zarobić, to czemu nie.

Wtorek – 27 stycznia

W Hamburgu przy okazji szczytu państw Morza Północnego podpisano szereg ważnych dokumentów dot. rozwoju energetyki offshore. Na zaproszenie kanclerza Niemiec Friedricha Merza przybyły delegacje 9 państw. Poza gospodarzami w szczycie było reprezentowanych 6 państw UE: Dania, Francja, Holandia, Belgia, Irlandia i Luksemburg i 3 spoza UE: Norwegia, Islandia i Wielka Brytania. Byli też obecni przedstawiciele KE.

Pierwszy ważny dokument, to porozumienie pomiędzy Niemcami a Danią w sprawie budowy tzw. „Wyspy energetycznej Bornholm”.Projekt nawiązujący do europejskiej inicjatywy tzw. autostrad energetycznych. Plan zakłada, że energia z morskich turbin o mocy ok. 3 GW zlokalizowanych w pobliżu wyspy Bornholm będzie przesyłana dwoma magistralami energetycznymi wysokiego napięcia do Danii i Niemiec. Projekt stworzy mocny komponent wiążący systemy elektroenergetyczne obu państw. Trudno więc się dziwić, że uzyskał ogromne wsparcie unijne i jako „Project of Common Interest” został obdarowany dotacją ok. 645 mln Euro z programu Connecting Europe Facility (kluczowy unijny program finansowania projektów infrastrukturalnych). Na uroczystości nie mogło zabraknąć premier Danii Mette Frederiksen, kanclerza Niemiec Friedricha Merza i komisarza UE ds. energetyki, Duńczyka Dana Jørgensena.

Przedstawiciel Brukseli w swoim wystąpieniu nawet nie krył entuzjazmu: „Dzisiejsze porozumienie dotyczące Wyspy Energii Bornholm jest naprawdę niezwykłym przykładem współpracy Europy, by dostarczać obywatelom czystą, rodzimą, bezpieczną i przystępną cenowo energię. Wyspa Energetyczna Bornholm to plan dla unijnej energii odnawialnej na morzu. Jest to projekt, który Komisja Europejska mocno wspierała i niedawno oznaczyła jako kluczowe strategiczne połączenie w ramach naszej inicjatywy energetycznych autostrad. W obliczu burzliwej geopolityki to jest przywództwo, które Europa musi zapewnić. W czasie, gdy niektórzy wracają do paliw kopalnych i odwracają się od ogromnego potencjału morskiej energii wiatrowej i odnawialnej, Europa nieugięta jest przy wyborze czystej energii rodzimej. To kluczowe, aby zapewnić obywatelom przystępność cenową dla naszych obywateli. Zapewnienie konkurencyjności przemysłowej i dobrobytu gospodarczego. By walczyć ze zmianami klimatu. I wzmocnić nasze bezpieczeństwo. To jest droga Europy do niepodległości.”Komentarz zbyteczny.

Drugie wydarzenie, to podpisanie Deklaracji Hamburskiej.To również wydaje się poważne przedsięwzięcie, bo pod dokumentem podpisali się przedstawiciele wszystkich państw uczestniczących w Szczycie. Sygnatariusze zadeklarowali współpracę nad osiągnięciem 100 GW mocy z morskich farm wiatrowych w regionie Morza Północnego do roku 2050. Deklaracja jest częścią szerszej wizji budowy 300 GW offshore w całym regionie, którą wykuwano na kolejnych podobnych zgromadzeniach. Prace nabrały rozpędu po agresji Rosji na Ukrainę. I mimo, że podpisaniu Deklaracji towarzyszyła podniosła atmosfera, że dzieje się epokowe wydarzenie, czego próbkę dał cytowany komisarz Jørgensena, to należy zauważyć, iż dokument nie zawiera konkretów dotyczących inwestycji, harmonogramu wdrożeń, zasad finansowania. Jest tylko deklaracja, że 100GW mocy do 2050 r. Jeżeli uwzględnimy, że zaangażowane w to ma być 10 państw o zdecydowanie różnym zaangażowaniu w projekty offshore, różnych zapotrzebowaniach na energię, różnej specyfice gospodarek i systemów elektroenergetycznych, to trudno wróżyć tu sukces, jeżeli w ślad za Deklaracją nie pójdą kolejne szczegółowe uzgodnienia.

To nie koniec, bo szczyt obfitował w kolejne istotne porozumienia dot. rozwoju energetyki offshore. Tu tylko już wspomnę, iż przedstawiciel Wielkiej Brytanii podpisał list intencyjny z ministrami Niemiec, Danii, Belgii i Holandii dotyczący zintegrowanej sieci offshore, koncentrującej się na wspólnym planowaniu, współdzieleniu kosztów i współpracy na rynku w celu płynniejszej realizacji dostaw i preferowania energii ze źródeł wiatrowych.

Środa – 28 stycznia

PGE wybrała wykonawcę szczytowych elektrowni gazowych w Rybniku oraz Gryfinie– informuje spółka w komunikacie. Mowa tu o dwóch blokach gazowych, szczytowych funkcjonujących w cyklu otwartym (OCGT). Każdy o mocy 600MW. Tu ważne uwaga: nie należy mylić przedmiotowych projektów z dwoma innymi kluczowymi dla PGE i polskiego systemu elektroenergetycznego inwestycjami: funkcjonującymi już dwoma jednostkami gazowo-parowymi w Elektrowni Gryfino-Dolna Odra (CCGT o mocy 683MW każda) i będącej jeszcze w fazie realizacji jednostki gazowo-parowej Nowy Rybnik (CCGT o mocy 882MW).

To co może lekko niepokoić, to że powstaje tyle dużych (i mniejszych też) jednostek, dla których paliwem jest gaz ziemny. I by była jasność, nie jestem w żaden sposób krytykiem gazu, jako paliwa kopalnego. Przeciwnie, uważam, że należy zatrzymać nieracjonalną politykę odchodzenia od paliw kopalnych. Pisałem o tym wielokrotnie na łamach DOBITNIE, (Paliwa kopalne? Cała naprzód! – Dobitnie).Niepokój mój jest związany z dostępnością paliwa na miejscu, czy mówiąc inaczej, podażą krajowego surowca. Problem ten podnosił też Dominik Kolorz, szef Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” na Konferencji „Polska następny krok”, współorganizowanej przez DOBITNIE, (Konferencja „Polska – następny krok”. O energetyce, uczciwie! – Dobitnie). Jak wiadomo, musimy gaz importować, krajowe wydobycie zaspokaja ok. 15-20% potrzeb. W 2024 r. zużycie kształtowało się na poziomie ok. 19,5 mld m3 , przy wydobyciu krajowym 3,3 mld m3 (ok. 17%).

A zapotrzebowanie rośnie, szczególnie w rytm przekazywania do eksploatacji kolejnych dużych jednostek energetycznych. Oczywiście w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja jeżeli chodzi o infrastrukturę umożliwiającą odbiór gazu z zagranicy. Dzięki determinacji poprzedniego rządu, ze szczególnym uwzględnieniem ministra Piotra Naimskiego, ruszył wreszcie Baltic Pipe (2022 r.) pozwalający na przesył z Norwegii nawet do 10 mld m3 gazu. Naszą sytuację wyraźnie też poprawił Gazoport w Świnoujściu. Ale to wciąż tylko narzędzia umożliwiające import i tu zawsze włącza się lekka lampka ostrzegawcza.

Z drugiej strony dobrze, że nasze wielkie państwowe spółki energetyczne inwestują w jednostki wytwórcze napędzane paliwami kopalnymi. W obecnej zmieniającej się rzeczywistości, to już nie brzmi jak ekstrawagancja, a jak przejaw zdrowego rozsądku. Oczywiście, opór przed paliwami kopalnymi jest wciąż potężny, szczególnie w Unii Europejskiej, ale mam nadzieję, że to będzie się zmieniać i to z wielu powodów. Pierwszy z nich: obecna zima.

Dla porządku, przedmiotowe inwestycje zrealizuje konsorcjum firm w składzie: Polimex Mostostal S.A., jako liderkonsorcjum, Siemens Energy sp. z o.o., Siemens Energy Global GmbH & Co. KG. W obu postępowaniach złożono tylko po jednej ofercie. Szkoda, przydałaby się większa różnorodność, a Siemens to już ma chyba abonament, szczególnie w ostatnich miesiącach.

Czwartek – 29 stycznia

Ci okropni, ponoć prorosyjscy Amerykanie naciskają biednych ponoć antyrosyjskich Niemców, by wreszcie zrobili porządek ze strukturą własnościową Rafinerii Schwedt, wciąż w większości należącej do rosyjskiego Rosnieftu.  USA ma już dosyć gry pozorów Berlina, który ciągle przedłużał zarząd powierniczy przedmiotowego majątku i jasno postawili sprawę: do 29 kwietnia udziały Rosjan mają znaleźć nowego nabywcę. Może to się odbyć choćby w drodze nacjonalizacji, jak to stało się z aktywami Gazpromu. (co ciekawe, spółka ta, pod nazwą Securing Energy for Europe, sprowadza teraz LNG z USA).

Gra na zwłokę Niemiec może mieć jeszcze jedną przyczynę, oficjalnie Rafineria przerabia ropę z… nie, nie z Rosji, bo z Kazachstanu. Tylko, że taka ona kazachska, jak „zielone ludziki” zajmujące w 2014 r. Krym kupiły sobie sprzęt wojskowy w sklepach survivalowych. Polacy dostarczyli dowodów, że to ropa rosyjska jeszcze w 2023 r., ponieważ transportowana była rurociągiem „Przyjaźń” przechodzącym przez Polskę. Teraz ta – przepraszam za określenie – niemiecko-rosyjska ściema może się skończyć dzięki naciskom administracji Donalda Trumpa.

Warto przypomnieć, że poważnie zainteresowany tymi aktywami był ORLEN.  Ale wiadomo, ORLEN to Polacy, a inwestorzy z naszego kraju dziwnym zbiegiem okoliczności mają u naszych zachodnich sąsiadów zawsze pod górkę. Teraz wydaje się, że otwiera się kolejne okno możliwości dla polskiego zaangażowania. Sytuacja jest o tyle korzystniejsza, że w grze są Amerykanie, a dodatkowo pojawia się możliwość wejścia do gry Saudi Armaco, a tu akurat mamy już od kilku lat budowany kapitał wzajemnych relacji.

Rafineria Schwedt ma istotne znaczenie w systemie energetycznym Niemiec, ma też swoją wagę dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Dlatego trzymajmy kciuki za konsekwentną postawę USA zmierzającą do wyrugowaniu Rosjan ze Schwedt i miejmy nadzieję, że umiejętna polityka Polski i zaangażowanie ORLENU pozwoli nam odnieść tu sukces.

A jeżeli Berlin zastanawia się jak zabrać się za aktywa Rosjan, to niech za doping posłużą działania Budapesztu.MOL przymierza się właśnie do zakupu spółki NIS (Naftna Industrija Srbije), będącej serbskim aktywem Gazprom Nieftu, do której należy największa rafineria Serbii. Cena, między 900 mln a 1,4 mld Euro.

Piątek – 30 stycznia

Aktywiści domagają się jak najszybszego odejścia od gazu, ale torpedując projekty polskiego hubu gazowego mogą wypromować błękitne paliwo z Rosji idąc ręka w rękę z niemieckim ekstremistami, którzy promują znów Nord Stream 2. – alarmuje Wojciech Jakóbik. To niestety smutna rzeczywistość i prawidłowość, która od lat się powtarza. Tylko, że aktywiści są tak aktywni, że często na końcu ich aktywności widać interesy tych, z którymi niby walczą. Na Wschodzie, na Zachodzie…

Autor odnosi się do działań Fundacji Greenpeace Polska i Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, które na wszelkie sposoby starają się torpedować plany Polski rozbudowy infrastruktury gazowej,  by wspomnieć tylko inwestycję w pływający gazoport (FSRU) w Gdańsku. Sądy, instytucje państwowe i samorządowe dedykowane do podejmowania niektórych decyzji (np. środowiskowych), wreszcie Komisja Europejska, wszystkie te podmioty są bombardowane przez najróżniejsze organizacje, oficjalnie ekologiczne. To zresztą dotyczy i innych strategicznych inwestycji np. polskich planów rozwoju energetyki atomowej. Niestety, sądom zdarza się czasem iść w sukurs tej destrukcyjnej działalności, vide ostatnia decyzja NSA w sprawie FSRU w Gdańsku. KE też nie pała entuzjazmem do niektórych polskich planów.

A ja tylko chciałbym, by te organizacje pokazały wszystkich swoich darczyńców. Do ostatniej złotówki. Ciekawe ilu z nich zlokalizowanych jest poza Polską. I nawet nie myślę o Rosji czy Niemczech, ale np. Cyprze, Malcie, Luksemburgu, Liechtensteinie czy Katarze. Drodzy aktywiści, skoro wasza działalność jest tak szlachetna, to chyba nie powinniście mieć z tym problemu?

Sobota – 31 stycznia

ETS2 spowoduje, że Polacy mogą zapłacić za ogrzewanie dużo, dużo więcej. Według niemieckich ekspertów z Bertelsmann Stiftung to może być nawet 6.400 zł. rocznie więcej.  I choć tytuł ten brzmi jak kolejne ostrzeżenie z mediowego cyklu „straszenie ETS2”, to mamy tu do czynienia z poważną diagnozą nierówności społecznych, jakie może pogłębić rozszerzenie unijnego systemu handlu emisjami na ogrzewanie i transport – tzw. ETS2.

Raport Bertelsmann Stiftung „Heating Up Inequality?” analizuje przede wszystkim różnice w skutkach wprowadzenia ceny CO₂ na ogrzewanie w całej UE.  Unijny projekt ma objąć emisje z domów i transportu od 2028 roku, a jego celem jest przyspieszenie modernizacji i redukcji gazów cieplarnianych. Dla większości krajów Zachodu dodatkowy koszt może być relatywnie niewielki. Inaczej jest w Polsce i innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie średnie dochody są niższe niż na Zachodzie. W takim scenariuszu przy cenie uprawnień rzędu 180 Euro za tonę CO₂ koszt ogrzewania może wzrosnąć o ponad 4 tys. zł. rocznie, a w skrajnych przypadkach nawet o ok. 6.400 zł.!

Raport nie jest jedynie alarmistycznym streszczeniem liczbowym – to studium strukturalnej nierówności. W krajach o chłodniejszym klimacie, większym zapotrzebowaniu na ciepło i mniejszych dochodach, jak Polska, obciążenia związane z ETS2 będą „bardziej odczuwalne” i koncentrować się wśród osób o niższych dochodach. Dla znacznej części społeczeństwa dodatkowe koszty ogrzewania mogą stanowić istotną część budżetu domowego, co z kolei grozi wzrostem ubóstwa energetycznego – czyli sytuacją, w której ludzie zaczynają ograniczać ogrzewanie, by móc opłacić inne podstawowe potrzeby. Dokument podkreśla dwie prawdy, które zbyt często umykają medialnym nagłówkom: po pierwsze, transformacja energetyczna może być niesprawiedliwa; po drugie, samo narzucenie ceny CO₂ nie rozwiązuje problemu modernizacji domów, jeśli nie towarzyszą temu systemowe rozwiązania wspierające wymianę źródeł ciepła czy docieplania budynków.

Niedziela – 1 lutego

Hasło na niedzielę: Chiny. Dwa raporty i garść informacji.

Fiński wywiad wojskowy w „Finnish Military Intelligence Review 2026” wskazuje, że Rosja staje się coraz bardziej zależna od Chin. Dotyczy to zarówno wymiaru gospodarczego, jak i wojskowego. To efekt długotrwałej wojny w Ukrainie i zachodnich sankcji. Raport podkreśla, że Moskwa nie jest dziś w stanie samodzielnie utrzymać swojej gospodarki ani zdolności obronnych bez wsparcia partnerów spoza zachodniego kręgu. W praktyce współpraca z Pekinem intensyfikuje się w obszarach technologii, zaopatrzenia i handlu surowcami, co łagodzi skutki sankcji i pozwala na zachowanie produkcji przemysłowej, w tym w sektorze obronnym. Skalę zjawiska pokazuje import ropy naftowej, Chiny, także Indie, kupują już 90% rosyjskiej produkcji, co pomaga Moskwie utrzymać popyt eksportowy po utracie europejskich rynków.

Ta zmiana oznacza, że rosyjskie zdolności finansowania wojny oraz utrzymania przemysłu – mimo presji sankcji – zależą coraz bardziej od partnerstwa z Pekinem i innymi państwami spoza UE/NATO. Fińska ocena sugeruje, iż uzależnienie Rosji od Chin ma znaczenie strategiczne: osłabia efektywność sankcji i sprawia, że Rosja może prowadzić wojnę oraz działania geopolityczne w dłuższym horyzoncie czasowym.

Według raportu ING „Energy Outlook 2026”, Europa uzależniła się od dostaw z Chin komponentów dla branży OZE.  Autorzy wskazują, że rezygnacja z chińskiego importu może w krótkim terminie znacząco podnieść koszty inwestycji w Europie i spowolnić tempo instalacji paneli fotowoltaicznych czy turbin wiatrowych. Chiny wciąż dominują w globalnym łańcuchu dostaw: np. 98 % importu paneli PV do UE pochodzi z Chin! Raport podkreśla, że ograniczenia polityczne i regulacyjne w Europie, np. zakaz udziału chińskich modułów w niektórych krajach, mogą zwiększyć koszty projektów nawet o ok. 17 %. ING zaznacza jednak, że krótkoterminowe podwyżki mogą być ceną za budowanie europejskiej suwerenności technologicznej. W dłuższej perspektywie Chiny utrzymają silną pozycję: udział ich instalacji i magazynowania energii może sięgnąć 46 % mocy zainstalowanej na świecie w 2026 r. Konkluzja analityków ING jest jasna: odchodzenie od chińskich komponentów wspiera niezależność i konkurencyjność Europy, ale w krótkim terminie niesie realne wyzwania ekonomiczne dla rynku OZE.

Tu tylko dorzucę trzydniową wizytę w Chinach premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera.Lider ważnego w końcu państwa NATO naopowiadał się przy tej okazji o strategicznych relacjach między oboma państwami i co ważniejsze, napodpisywał się różnych dokumentów, porozumień – niektóre z nich o dużej doniosłości. Część analityków, szczególnie zajmujących się bezpieczeństwem jest poważnie zaniepokojona.

I jeszcze kolejna fala czystek w armii i flocie wojennej Chin. Znikają kolejni najwyżsi dowódcy. Prezydent Xi, jak widać, nie jest skory do pobłażania. Czy to jest też sygnał dla Tajwanu i USA? To chyba pytanie retoryczne…

***

Materiał powstał dzięki współpracy z Wojciechem Jakóbikiem i serwisem Energy Drink.

***

Źródła:

  • www.bloomberg.com/news/articles/2026-01-21/germany-s-dirtiest-coal-fired-power-plants-are-back-in-profit
  • www.ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/ip_25_2945
  • www.energy.ec.europa.eu/news/energy-highways-germany-and-denmark-agree-joint-development-bornholm-energy-island-offshore-wind-2026-01-26_en?utm_source=chatgpt.com
  • www.bundeswirtschaftsministerium.de/Redaktion/EN/Pressemitteilungen/2026/01/20260126-more-cross-border-expansion-of-offshore-wind-energy-and-strengthening-of-the-offshore-sector.html?utm_source=chatgpt.com
  • www.gov.uk/government/news/uk-and-europe-sign-historic-pact-to-drive-clean-energy-future?utm_source=chatgpt.com
  • www.gkpge.pl/grupa-pge/dla-mediow/komunikaty-prasowe/korporacyjne/pge-wybrala-wykonawce-szczytowych-elektrowni-gazowych-w-rybniku-oraz-gryfinie
  • www.wjakobik.com/2026/01/29/rafineria-schwedt-udzialy-rosnieft-sankcje-usa-polska-orlen-unimot/
  • www.wjakobik.com/2026/01/30/hub-gazowy-polska-aktywisci-blokada-gazociagi-fsru-ekstremisci-niemcy-promocja-nord-stream-2/
  • www.energydrink.today/2026/01/28/bertelsmann-stiftung-ets2-skutki-koszt-ogrzewania-polska/
  • www.bertelsmann-stiftung.de/de/themen/aktuelle-meldungen/2026/wie-sich-der-co2-preis-auf-die-heizkosten-in-europa-auswirkt
  • www.thegeopost.com/en/bote/intelegjenca-finlandeze-mbeshtetja-nga-kina-dhe-irani-po-e-ben-rusine-me-rezistente-ndaj-sanksioneve/?utm_source=chatgpt.com
  • www.puolustusvoimat.fi/documents/1948673/8274776/PV_sotilastiedustelu_2026_EN.pdf/e33f49ee-2dcb-1e50-b0d6-41d02c32b926/PV_sotilastiedustelu_2026_EN.pdf?t=1769062352773&utm_source=chatgpt.com
  • www.strefainwestorow.pl/wiadomosci/20260123/rezygnacja-z-chinskich-komponentow-moze-podniesc-koszty-oze-w-krotkim-terminie?utm_source=chatgpt.com
Autor tekstu
Wyszukiwarka
Kategorie
blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank