Poniedziałek – 23 marca
Trwa wojna w rejonie Zat. Perskiej. Nieco ponad trzy tygodnie, a my już nerwowo zagryzamy wargi, bo przecież miała to być chwila. A w sumie, dlaczego? Iran to ogromny kraj, ponad 1,6 mln km2 powierzchni (pięć razy większy niż Polska) i 93 mln mieszkańców. Oczywiście, to państwo trawione potężnymi problemami, niszczone wewnętrznie przez bestialski reżym, ale dlaczego miałoby się rozpaść po kilku dniach nalotów? Sam Korpus Strażników Rewolucji zfanatyzowanych obrońców obecnego modelu państwa wyznaniowego, mających ogromne wpływy w aparacie państwowym i gospodarce liczy według różnych źródeł do 200 tys.
Donald Trump wystosował w weekend ultimatum, żądając odblokowania Cieśniny Ormuz, grożąc zniszczeniem kluczowych obiektów infrastruktury energetycznej. Iran odpowiedział swoimi groźbami, ale wymierzonymi w arabskich sojuszników USA. Sytuacja niebezpiecznie eskalowała, a to musiało powodować nerwowość inwestorów na rynkach finansowych. I kiedy tylko otwarto giełdy w poniedziałek rano, notowania ropy Brent pięły się konsekwentnie w górę dochodząc nawet w pobliże 110 USD za baryłkę.
Około południa gruchnęła wiadomość, że prezydent USA polecił odroczyć zapowiadane uderzenia na irańskie instalacje energetyczne. Poinformował przy okazji, że od pewnego czasu (2 dni) trwają jakieś negocjacje z Teheranem i, że są one ”bardzo dobre i produktywne”. Iran kategorycznie zdementował te rewelacje, okraszając to serią bardzo kąśliwych uwag wobec Trumpa. Trudno rozstrzygnąć, jak było z tymi negocjacjami naprawdę, ale właściwie natychmiast, nastąpił wyraźny spadek notowań ropy naftowej. Cena baryłki Brent spadła o blisko 10% do ok. 97 USD. Dzień się kończył ceną ok. 96 dolarów.
***
Dużą aktywność w szukaniu środków łagodzenia skutków kryzysu energetycznego przejawia szef Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) Faith Birol. Kolejne spotkania z szefami rządów (Australia, Japonia w planach następne) i negocjowanie uwolnienia następnych rezerw ropy naftowej. Przy okazji podał informację, że wg. analiz IEA obecny kryzys odbiera ze światowego obrotu ok. 11 mln baryłek ropy dziennie! Opisał sytuację, jako gorszą niż dwa kryzysy energetyczne lat’70 i kryzys z początku agresji Rosji na Ukrainę razem wzięte. Nawet, jeżeli prezesa poniósł dramatyzm obecnej sytuacji, to jednak warto wziąć i tę opinię pod uwagę.
Wtorek – 24 marca
Kolejna odsłona energetycznej ofensywy Prezydenta. Po zeszłotygodniowej inicjatywie dot. ETS, przedstawiciele Kancelarii (minister Karol Rabenda, Wanda Buk i Marcin Izdebski) poszli za ciosem i na konferencji prasowej zaprezentowali kolejne propozycje. Nie obyło się bez solidnej krytyki działań rządu zarówno w zakresie reagowania na obecny kryzys, jak i w strategicznym spojrzeniu na przyszłość. Mogliśmy więc usłyszeć, ze zdaniem doradców Prezydenta już w 2028 r. staniemy przed poważnym ryzykiem blackoutu. Konieczne są działania podtrzymujące funkcjonowanie jednostek węglowych. Chodzi tu zarówno o sferę techniczną funkcjonowania tej infrastruktury jak i otoczenie prawno-regulacyjne. W tym kontekście wskazano na konieczność przedłużenia rynku mocy dla źródeł węglowych. Powtórzona też została krytyka ETS z ponownie wyrażonym postulatem likwidacji systemu.
Sporo czasu poświęcono problematyce gazu ziemnego. Przypomniano nasze uzależnienie od importu. W tym kontekście tak ważne jest utrzymywanie we właściwej kondycji technicznej infrastruktury magazynowej, a także jej intensywna rozbudowa. A tu, jak zwrócono uwagę, sytuacja musi niepokoić. To każe też z ostrożnością podchodzić do filozofii zastępowania energetyki węglowej gazową w proporcjach”1 do 1”. Pojawił się postulat audytu, który Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powinien przeprowadzić w Orlenie (ja dodałbym, problem magazynów kawernowych na ropę naftową funkcjonujących w ramach GK Orlen).
Dostało się też ministerstwu klimatu i środowiska za doprowadzenie fatalnymi działaniami do kryzysu na rynku pelletu. Polska będąca potęgą gospodarki leśnej miała w ostatnich miesiącach ogromne problemy z pelletem drzewnym. Przedstawiciele KPRP sporo też mówili o sytuacji na rynku paliw i możliwych, a wręcz koniecznych działań strony rządowej, choćby w zakresie obciążeń skarbowych. To kompetencja rządu, ale nie widać tutaj większej aktywności, poza jakimiś nieśmiałymi zapowiedziami.
***
W tym kontekście warto zwrócić uwagę na komunikację rządu ws. ETS. Przyczynkiem stały się propozycje Prezydenta i konkluzje ostatniego szczytu Rady Europejskiej.Kancelaria Prezesa Rady Ministrów informuje, iż „Polska znajdzie się wśród państw objętych wsparciem z ETS, finansowanym ze środków uwolnionych z części uprawnień do emisji, które trafią do krajów najbardziej obciążonych wysokimi cenami energii.”Hm, przyznam się, że mam tu spore wątpliwości, których KPRM nie rozwiewa. Opisując konkluzje szczytu (Brukselska góra urodziła mysz. Refleksje po szczycie Rady Europejskiej w części dotyczącej ETS – Dobitnie) odniosłem się do propozycji Ursuli von der Leyen, przewodniczącej KE tzw. „ETS investment booster”. Ma to być instrument wspierający inwestycje w tzw. czyste technologie i transformację energetyczną, szczególnie w słabiej rozwiniętych państwach członkowskich. Mechanizm ma zagwarantować ok. 30 mld Euro finansowania pochodzącego z przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w ramach ETS. Jak pisałem, to nie będą raczej żadne nowe pieniądze, czy dodatkowe darmowe uprawnienia, a bardziej środki ze sprzedaży uprawnień już dostępnych w systemie, co oznaczałoby, że mamy do czynienia z operacją polityczną i działaniami natury księgowej. Dalej tak uważam. Tym niemniej wpis na stronach KPRM sugeruje, że będą to środki z dodatkowych uprawnień uwolnionych z Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR). Czas pokaże. Chciałbym się mylić.
***
Notowania ropy Brent „wróciły do normy” czyli do ok. 100 USD za baryłkę.Tyle zostało z poniedziałkowego entuzjazmu. Swoją drogą, ktoś na tym nieźle zarabia. Z bezsilności mieszającej się ze złością mogę tylko powiedzieć… „brawo”!
Środa – 25 marca
Pomoc publiczna na wiatraki z błogosławieństwem Brukseli? Oczywiście! KE zatwierdziła właśnie duński program wsparcia o wartości ok. 5 mld Euro na rozwój morskiej energetyki wiatrowej (offshore). Program obejmuje dwie inwestycje: Hesselø (0,8 GW) i North Sea I Mid (1 GW). Prognozuje się, że obie farmy będą produkować łącznie 7,8 TWh energii elektrycznej, co jak zauważa KE w komunikacie odpowiada ok. 25% zeszłorocznej produkcji energii w Danii. Wsparcie będzie realizowane dzięki mechanizmowi kontraktu różnicowego (CfD), zawartego na 20 lat.
W gruncie rzeczy, to nie jest zaskakująca informacja. Decyzja była spodziewana, projekt był znany w Brukseli o czym już wcześniej donosiły media. W końcu, co ma wspierać KE z obecną przewodniczącą na czele, jak nie projekty wpisujące się w tak ochoczo realizowaną w politykę klimatyczną? A co lepiej odpowiada temu modelowi, jak nie energetyka wiatrowa, szczególnie w wydaniu offshorowym? Tym niemniej jestem lekko zaskoczony. Przecież Dania to wzór rozwoju tej branży. To państwo, które nie dość, że jest pionierem i technologicznym liderem w Europie, z kilkoma potężnymi firmami w tym sektorze, to jeszcze dysponującym ponoć idealnymi warunkami atmosferycznymi do prowadzenia takich przedsięwzięć. Ile razy słyszeliśmy podobne opinie? I teraz okazuje się, że bez subsydiów ani rusz? Jak widać, model „rynkowy”, w którym farmy wiatrowe miały bronić się same, przechodzi już na trwałe do historii. Nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością.
Czwartek – 26 marca
A jednak można obniżyć opłaty składające się na ceny paliw!Właściwie od kiedy zaczęły się działania wojenne w rejonie Zat. Perskiej pojawiały się wezwania adresowane w kierunku rządu do podjęcia działań ograniczających naturalne w tej sytuacji wzrosty cen paliw. Wskazywano głównie na możliwość obniżenia danin publicznych składających się na cenę paliw na stacjach: podatku VAT i akcyzy. Precedensy już były, choćby działania rządu Mateusza Morawieckiego po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. I tyle razy, ile opozycja czy Kancelaria Prezydenta wzywały rząd do działań, tyle razy i na różne sposoby słyszeliśmy, że tego nie da się zrobić. Okazuje się, że to jednak jest możliwe.
Premier Donald Tuska poinformowała na konferencji prasowej, że rząd obniży VAT do 8%, a akcyzę do minimalnego możliwego poziomu. Dla obywateli obniżka będzie realna. Bardziej zniuansowana jest sprawa w przypadku przedsiębiorców, ponieważ stawka VAT jest dla nich właściwie neutralna (choć oczywiście, to bardziej skomplikowana sprawa), ale odczują korzyść przez obniżenie akcyzy. Rozważany jest też podatek dla firm paliwowych od „nadmiarowych zysków”. Jak to rozumieć? Nie wiadomo, propozycje ma przedstawić minister finansów Andrzej Domański.
Na konferencji została też zakomunikowana decyzja o wprowadzeniu mechanizmu ceny maksymalnej paliw. Otóż codziennie, minister energii będzie określał pułap ceny maksymalnej za paliwa dostępne na stacjach. Przyznam się, że ta propozycja mnie zmroziła! Jak to jest przeciwskuteczne pokazał przykład Węgier, które na mocy decyzji rządu Wiktora Orbana próbowały w ten sposób chronić konsumentów na początku pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Taka regulacja nic nie załatwia, ochrona dla konsumentów jest bardziej pozorna niż realna, a namacalnym skutkiem jest chaos na rynku i poważne kłopoty dla firm branży paliwowej.
Ogłoszenie przedmiotowej inicjatywy odbiło się na kursie akcji Orlenu, których cena dość mocno zanurkowała. Jak skomentował to na platformie X w trakcie dnia Piotr Kuczyński, znany ekspert giełdowy: „Akcje Orlenu tracą 6%. Tak się nie robi – takie info powinno być podawane przed albo po sesji.” Oczywiście, ze tak się nie robi! Ale, zrobiono i pewnie ktoś zarobił. Może nie tak, jak w poniedziałek na cenach ropy naftowej na światowych giełdach, po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa zawieszenia nalotów na Iran, ale pewnie ktoś zarobił.
Samej decyzji premiera Tuska o obniżce podatków nie będę krytykował, przeciwnie, była oczekiwana także przeze mnie. Zastanawiam się jednak, skąd nagle taka zmiana. Przecież wyższe ceny paliw to wyraźnie większe wpływy do budżetu, co przy jego tragicznej sytuacji musiało w ministerstwie finansów dać ogromne uczucie ulgi. To, że kosztem obywateli nie miało moim zdaniem dla urzędników MF i ich politycznych zwierzchników większego znaczenia. A jednak taka decyzja została podjęta. Wiele wskazuje, że została ona wymuszona, ale niekoniecznie sytuacją na stacjach benzynowych. Tu raczej widzę całe pasmo problemów koalicji rządowej i jej największej partii, których symbolem w ostatnich dniach stało się miasto Kłodzko. Konieczny był więc mocny polityczny akord kierujący naszą uwagę na inne sprawy, wygodniejsze dla rządu.
Nie wiem oczywiście, jak było w tej sytuacji, tym niemniej sama decyzja o obniżce opłat skarbowych paliw mocno spóźniona, najprawdopodobniej wymuszona innymi okolicznościami, ale słuszna. W przeciwieństwie do fatalnej koncepcji ceny maksymalnej paliw na stacjach.
Piątek – 27 marca
Ukraina regularnie już wysyła drony do niszczenia infrastruktury energetycznej Rosji nad Morzem Bałtyckim. Primorsk, Ust-Ługa, Wyborg. Szczególnie intensywnie atakowana jest infrastruktura służąca eksportowi ropy naftowej i trzeba przyznać, że Primorsk (największy rosyjski port naftowy na Bałtyku) i Ust-Ługa mocno ucierpiały. Myślę, że tak skuteczne ataki były szokiem dla wielu Rosjan przekonanych, że wybrzeże Bałtyku jest za daleko do skutecznego operowania sił dronowych Ukrainy. Jak widać nie, a ma to o tyle znaczenie, że przez tamtejsze porty przechodzi ok. 50% rosyjskiej ropy eksportowanej drogą morską. Takie ataki, jeżeli będą skuteczne, na pewno będą dużym problemem dla Kremla. Już są,
***
Europa nie ma już czasu na eksperymenty! To chyba miarodajne podsumowanie naprawdę wielu wypowiedzi z Kongresu Przemysłu i Energetyki INTO – Wisła 2026 organizowanego przez Regionalną Izbę Gospodarczą w Katowicach. To już nie tylko opinie osób z tych segmentów gospodarki, które najbardziej borykają się z pomysłami Brukseli, to coś więcej, to ponadbranżowe oczekiwanie na dobre decyzje państwa polskiego i UE. To prośba o zdrowy rozsądek. Bo Europa stoi dziś przed realnym wyborem: czy utrzyma zdolność konkurowania przemysłowego, czy odda ją rynkom, które wiedzą co to pragmatyzm i jak należy dbać o własne interesy, także te definiowane przez pryzmat państw narodowych. Dobrym przykładem jest transformacja energetyczna, jeszcze niedawno traktowana jako bezalternatywny etap rozwoju gospodarki. Dokąd nas dzisiaj prowadzi?
Wydaje się, że szczególnie predysponowany do takich dyskusji był panel poświęcony konkurencyjności europejskiego przemysłu. Wzięli w nim udział przedstawiciele kluczowych instytucji i spółek sektora energetycznego oraz przemysłowego. Tam przypomniano, że fundamentem każdej poważnej strategii są trzy elementy: koszty energii, stabilność regulacyjna i bezpieczeństwo dostaw. Bez ich uporządkowania trudno mówić o jakiejkolwiek rywalizacji z gospodarkami USA czy Azji. Jak podkreślał Sławomir Wołyniec, prezes EC Zagłębie Dąbrowskie, zakładu dotkniętego realnymi skutkami obecnej polityki unijnej, stabilna i przewidywalna energia nie jest dodatkiem do transformacji – jest jej warunkiem. Bez niej przemysł nie inwestuje, nie rozwija się i nie buduje przewagi. Dyskusja jasno pokazała, że przyszłość europejskiej gospodarki nie może opierać się wyłącznie na ambicjach klimatycznych. Równie istotne są inwestycje w infrastrukturę, rozwój technologii, dywersyfikacja źródeł energii oraz odbudowa lokalnych kompetencji i łańcuchów wartości. To właśnie tam rozstrzyga się dziś realna siła gospodarek.
***
Notowania ropy Brent na piątkowych zamknięciach giełd sięgają 107 USD za baryłkę. Kolejny raz możemy wyrazić wdzięczność wszystkim pomysłodawcom tej wojny.
Sobota – 28 marca
Bez większego echa przeszła informacja o końcowym raporcie Europejskiego Stowarzyszenia Operatorów Systemów Przesyłowych (ENTSO-E) nt. przyczyn iberyjskiego blackoutu w kwietniu 2025 r. Sam dokument to solidna, inżynierska robota: szczegółowa, techniczna analiza zdarzeń, pozbawiona publicystycznych skrótów. Skądinąd fascynująca, ale wymagająca lektura.
Równie ciekawe, jak sam raport jest jednak jego streszczenie eksponowane na stronie organizacji. To ono – siłą rzeczy – staje się głównym komunikatem o tym, co wydarzyło się 28 kwietnia ub.r. A tam zaczyna się już pole do interpretacji, narracji i – nie oszukujmy się – politycznej ostrożności. To chyba powoduje, że całość pozostawia pewien niedosyt. Sprawia wrażenie napisanej tak, by nie naruszyć obowiązujących „świętości energetycznych”. Mówiąc wprost, by nie dostało się za bardzo niestabilnym OZE. Tak samo, krytyka Hiszpanii za takie definiowanie miksu energetycznego, w którym OZE dominują w całym systemie i są słabo równoważone źródłami konwencjonalnymi jest dyskretna. Tym niemniej, między wierszami takie wnioski można wysnuć, choć w podsumowaniu czytamy przede wszystkim o całej gamie różnych przyczyn blackoutu.
Bo bądźmy też uczciwi, tak potężna awaria nie mogłaby się wydarzyć z błędnej pracy na jednej, nawet bardzo dużej farmie fotowoltaicznej. Problemy okazały się systemowe.Tu oddajmy głos autorom raportu: „Badanie stwierdza, że awaria prądu była wynikiem połączenia wielu czynników ze sobą, w tym oscylacji, przerw w napięciu i kontroli mocy biernej, różnic w praktykach regulacji napięcia, szybkich redukcji mocy i odłączeń generatorów w Hiszpanii oraz nierównych możliwości stabilizacji. Czynniki te doprowadziły do szybkiego wzrostu napięcia i kaskadowych przerw w wytwarzaniu w Hiszpanii, co doprowadziło do awarii prądu w kontynentalnej Hiszpanii i Portugalii. (…) Incydent rozwinął się poprzez sekwencję obejmującą kombinację wahań napięcia i zjawisk oscylacyjnych, prowadząc do rozległych odłączeń wytwarzania w Hiszpanii, w szczególności zasobów opartych na falownikach, a następnie kaskady odłączeń przepięciowych, a kulminacją była utrata synchronizmu systemu iberyjskiego z Obszarem Synchronicznym Europy Kontynentalnej.” Tu już jest mowa o instalacjach fotowoltaicznych. Warto podkreślić, iż gwałtowny spadek mocy jaki nastąpił w systemie to ok. 15 GW! Tego bez natychmiastowej reakcji z poziomu operatora dysponującego ogromnymi rezerwami (tzw. mocy wirującej) ze źródeł stabilnych, żaden chyba system w Europie by nie wytrzymał. Hiszpański operator (Red Electrica) takich możliwości w momencie, gdy następowała awaria nie miał.
Przy okazji, warto chyba przypomnieć, że impuls blackoutowy zatrzymał się na południu Francji. To osobna interesująca kwestia, dość szczegółowo opisywana w raporcie, ale nam niech posłuży za przyczynek do dyskusji na temat poziomu bezpieczeństwa systemu francuskiego w porównaniu do hiszpańskiego. Dziś, kiedy cały czas rozmawiamy o kierunku transformacji energetycznej, gdy premier rzuca w eter komunikaty o bilionie złotych i setkach miliardów kierowanych na rozwój niestabilnych OZE, taka dyskusja bardzo by nam się przydała.
Niedziela – 29 marca
Tydzień w ramach SEPT zakończymy atomowo. Pierwsza informacja – rząd w mijającym tygodniu przyjął nowelizację tzw. specustawy jądrowej wg. projektu przygotowanego przez Pełnomocnika Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej (ustawa o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących oraz niektórych innych ustaw). Jak możemy przeczytać na stronach rządowych: „Projekt ma na celu przyspieszenie i uproszczenie realizacji inwestycji w obszarze energetyki jądrowej, przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Nowe przepisy pozwolą wykonywać wstępne roboty budowlane, organizować inwestycję etapami i lepiej koordynować decyzje administracyjne, co może skrócić czas inwestycji nawet o 2 lata. Zmiany mają zwiększyć efektywność budowy elektrowni jądrowych w Polsce, co przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa energetycznego kraju.”Nie wiem, na ile nowa ustawa usprawni/przyspieszy proces budowy naszej elektrowni jądrowej, ale jeżeli tak się stanie choć w niewielkim stopniu (niekoniecznie wspomniane 2 lata), to już będzie jej wielki sukces.
Druga sprawa, to wyraźna ofensywa Kanady w walce o drugą polską elektrownię jądrową. Jak wiadomo, pierwsza budowana przez Amerykanów (konsorcjum Westinghouse-Bechtel). Nie wiadomo jednak, kto będzie partnerem technologicznym drugiej inwestycji. Prawda jest taka, że nie wiemy nawet gdzie miałaby stanąć druga elektrownia, ani czy będziemy budować drugą jednostkę atomową dużych mocy. W państwowych dokumentach strategicznych (Polski Program Energetyki Jądrowej – PPEJ) jest wpisana, ale czy na pewno będzie? Niedługo ma być opublikowana oczekiwana od dawna nowelizacja PPEJ, to się przekonamy. Póki co, zostają nam spekulacje i urzędowy optymizm. Tym niemniej widać, że ta inwestycja budzi zainteresowanie na świecie. I mimo, że z wyścigu wycofali się Koreańczycy, to w grze zostaną Francuzi, Amerykanie i właśnie Kanadyjczycy. Ostatnio mogliśmy gościć przedstawicieli strony kanadyjskiej w Polsce.
Z tej okazji, w serwisie Energy.Drink możemy zapoznać się z serią tekstów o kanadyjskiej propozycji i anonsowanym nam partnerze, jakim jest firma AtkinsRealis. Kanadyjczycy oferują własną technologię CANDU – czyli ciężkowodne reaktory wykorzystujące naturalny, niewzbogacony uran. To rozwiązanie odróżnia ją od konkurencji i zmniejsza zależność od usług wzbogacania paliwa. Proponowane są dwa warianty: sprawdzony CANDU-6 (ok. 700 MW) oraz nowy projekt CANDU Monark (ok. 1000 MW). Technologia ta działa już w Kanadzie, Rumunii czy Chinach, a kolejne bloki są w budowie.
Oferta ma charakter kompleksowy. Ottawa deklaruje wsparcie finansowe – od kredytów po zaangażowanie funduszy emerytalnych – oraz dostawy paliwa jądrowego bez pośredników, jako jeden z największych producentów uranu. Kluczowym elementem jest też „polonizacja” projektu: nawet 60–70 proc. prac mogłyby realizować krajowe firmy. Równolegle Kanada proponuje współpracę przy SMR i transfer kompetencji, budując ofertę nie tylko technologii, ale całego ekosystemu atomowego.
Na pewno jest to oferta warta rozważenia, a dla nas o tyle cenna, że podnosi poziom wyścigu pomiędzy zainteresowanymi partnerami. To zawsze działa na korzyść zamawiającego.
***
Dzisiaj Palmowa Niedziela, kończymy czas Wielkiego Postu, za chwilę wchodzimy w okres Wielkiego Tygodnia, który wieńczony będzie Świętem Zmartwychwstania Pańskiego, tak ważnego dla tożsamości każdego chrześcijanina. Ja ograniczam teraz moją aktywność w ramach niniejszej rubryki i następny SEPT 19 kwietnia.
***
Źródła:
- www.investing.com
- www.reuters.com/world/trump-postpones-military-strikes-iranian-power-plants-2026-03-23/
- www.reuters.com/world/iran-war-live-trump-deadline-looms-iran-vows-hit-gulf-power-water-2026-03-23/
- www.reuters.com/business/energy/iea-consulting-with-governments-further-oil-stock-releases-chief-birol-says-2026-03-23/
- energydrink.today/2026/03/24/prezydent-wanda-buk-marcin-izdebski-karol-rabenda-przedluzenie-rynek-mocy-wegiel-krytyka-orlen-ceny-gazu/
- www.gov.pl/web/premier/sukces-polski-w-brukseli–ets-bardziej-elastyczny-i-z-unijnym-wsparciem-finansowym
- www.ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/ip_26_655
- www.brusselstimes.com/2039995/eu-approves-e5b-danish-state-aid-to-expand-offshore-wind-energy?utm_source=chatgpt.com
- www.businessinsider.com.pl/prawo/podatki/obnizka-vat-i-akcyzy-na-paliwo-tlumaczymy-skutki-decyzji-rzadu/k6f7qsn?utm_source=chatgpt.com
- www.money.pl/gospodarka/tusk-maksymalna-cena-paliwa-bedzie-ustalana-codziennie-7268479138482304a.html?utm_source=chatgpt.com
- www.x.com/P_W_Kuczynski/status/2037165647717703833
- www.entsoe.eu/news/2026/03/20/entso-e-publishes-expert-panel-final-report-on-28-april-2025-blackout-in-spain-and-portugal/
- www.entsoe.eu/publications/blackout/28-april-2025-iberian-blackout/
- www.energydrink.today/2026/03/20/blackout-iberyjski-final-report-entso-e-przyczyna-skok-czestotliwosci-fotowoltaika-inercja-moce-wirujace-inercja-moc-bierna/
- www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-przygotowaniu-i-realizacji-inwestycji-w-zakresie-obiektow-energetyki-jadrowej-oraz-inwestycji-towarzyszacych-oraz-niektorych-innych-ustaw9?utm_source=chatgpt.com
- www.energydrink.today/2026/03/20/polska-elektrownia-jadrowa-kanada-oferta-candu-kapital-polonizacja-local-content-uran-fundusze-emerytalne/
- www.energydrink.today/2026/03/23/elektrownia-jadrowa-polska-kanada-rzad-minister-handel-yasir-naqvi-candu-atkins-realis-uran-udzial-kapitalowy/
- www.energydrink.today/2026/03/24/pomoc-z-finansowaniem-i-paliwo-bez-posrednikow-kanada-chce-budowac-druga-elektrownie-jadrowa-w-polsce/
