SEPT – Subiektywny Energetyczny Przegląd Tygodnia – odc. 40

SEPT – Subiektywny Energetyczny Przegląd Tygodnia – odc. 40

blank

Poniedziałek – 18 maja

Prawo i Sprawiedliwość przedstawia kolejną inicjatywę dot. cen energii.  Przemysław Czarnek, wiceprezes partii a także jej kandydat na premiera zapowiedział złożenie projektu ustawy nazwanejuczciwy rachunek za prąd”. W ustawie mają znaleźć się zapisy wskazujące wszystkie składowe rachunku za energię elektryczną, w tym jak dużą część opłat stanowią obciążenia z tytułu systemu EU ETS. Wezwał równocześnie inne ugrupowania do poparcia projektu.

Wiceprezes PiS przypomniał przy okazji o wcześniejszej inicjatywie ustawy autorstwa klubu parlamentarnego PiS mającej prowadzić do wyjścia z Europejskiego Systemu Handlu Emisjami.  Padły po raz kolejny słowa o bardzo wysokich cenach za energię elektryczną, rujnujących budżety domowe i traceniu z tego tytułu konkurencyjności przez polską gospodarkę: „Nie wychodząc z ETS-u doprowadzimy do deindustrializacji Polski, czyli potężnego bezrobocia i potężnej biedy w Polsce przez to, że Donald Tusk skapitulował i nie jest w stanie przeciwstawić się absurdom pani von der Leyen, Timmermansa, Jurowej, wielu innych „szlachciców” w Brukseli”.Przemysław Czarnek zadeklarował też pełne poparcie dla inicjatywy Prezydenta Karola Nawrockiego organizacji referendum w sprawie polityki klimatycznej.

Szansę na powodzenie przedmiotowej inicjatywy są raczej znikome, ale podniesienie tematu cen za energię elektryczną, a także statusu prawnego systemu ETS uważam za bardzo cenne. Jeszcze półtora roku temu tematy te były nieobecne w głównym nurcie debaty politycznej. Dziś stają się pełnoprawnymi elementami dyskusji, także dzięki takim inicjatywom.

Wtorek – 19 maja

Na Bliskim Wschodzie bez zmian. Kolejne oświadczenia stron konfliktu na temat warunków pokoju, jakby wywoływały mniej zainteresowania, choć rozmowy się toczą.  Według irańskiej agencji Tasnim Iran i USA prowadzą negocjacje dotyczące sankcji, eksportu ropy oraz bezpieczeństwa w regionie Zat. Perskiej. Ponoć Amerykanie mieli się zgodzić się na czasowe zawieszenie części sankcji na irańską ropę. Oficjalnie Teheran podkreśla jednak, że oczekuje pełnego zniesienia restrykcji, a nie jedynie tymczasowych ulg. Iran miał także przekazać nową, 14-punktową propozycję obejmującą m.in. kwestie eksportu ropy, żeglugi w cieśninie Ormuz oraz ograniczenia napięć militarnych. Takie przecieki płyną ze strony irańskiej, Amerykanie są bardziej sceptyczni i słyszy się raczej o stanowczym stanowisku negocjatorów z USA i impasie w rozmowach. Na to wskazuje m.in. Reuters, który ocenia sytuację dużo ostrożniej, wskazując, że mimo utrzymania kanału dialogu strony nadal są dalekie od pełnego porozumienia. Mgła wojny, mgła negocjacji.

Tymczasem notowania ropy Brent raczej ustabilizowały się na poziomie 108-110 USD za baryłkę (kursy z ostatnich dwóch dni). Zmęczenie…

Ciekawie w tym kontekście wyglądają informacje o rozmowach Iraku z OPEC o zwiększeniu eksportu ropy.  Sprawa dość interesująca i skomplikowana, bo Irak jest jedną z ofiar blokady cieśniny Ormuz. W kwietniu wyeksportował tamtym szlakiem 10 mln baryłek ropy co stanowiło dramatyczny spadek z ponad 90 mln baryłek ropy eksportowanych miesięcznie przed wybuchem wojny. Teraz produkcja wynosi ok. 1,4 mln baryłek dziennie. Bagdad wznowił przesył ropy przez rurociąg Kirkuk-Ceyhan do Turcji. Co ciekawe, konieczne tu było nawiązanie współpracy ze skonfliktowanymi z Ankarą Kurdami. Docelowo tym szlakiem ma być transportowane do 500 tys. baryłek dziennie. Teraz Bagdad rozmawia z OPEC o zwiększeniu produkcji dziennej do… 5 mln baryłek. To istotnie zwiększyłoby podaż surowca na rynkach. Informacje te spotykają się z różną interpretacją np. Wojciech Jakóbik uważa, iż jest to kolejny dowód – po wystąpieniu z organizacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich – na pogłębiający się kryzys OPEC a docelowo kłopoty Rosji, czołowego beneficjanta porozumienia OPEC+ (zawartego w 2016 r.). Brzmi ciekawie, ja nie mam tej pewności, szczególnie, że sami Irkijczycy mocno zaprzeczają, że chcą opuścić OPEC, przeciwnie, bardzo sobie chwalą współpracę. Oczywiście organizacja ma teraz mniej atutów w ręku i co twardsi partnerzy mogą wymuszać korzystniejsze dla siebie decyzje. Tu trzeba pamiętać, że plany Iraku są warunkowane odblokowaniem cieśniny Ormuz.

Ciekawą perspektywę na opuszczenie OPEC przez ZEA przedstawił w sowim podcaście „Wolność w remoncie” Tomasz Wróblewski.  Jego zdaniem kluczem do zrozumienia decyzji Emiratów jest kwestia globalnej walki o statusu dolara i ustalenia na linii Waszyngton-Pekin w sprawie rozliczeń za transakcje zakupu ropą przez Chiny. ZEA uwolnione od więzów OPEC stają się centrum rozliczeń w światowym handlu ropą. W tym kontekście zwiększone dochody Emiratów ze sprzedaży ropy poza limitami OPEC są ważnym, ale nie kluczowym elementem decyzji o wyjściu z organizacji. Tym jest specjalny status, jaki uzyskuje Abu Dabi. Ciekawe i warte refleksji.

Środa – 20 maja

Wielka demonstracja „Solidarności” wspierająca inicjatywę Prezydenta organizacji referendum ws. Zielonego Ładu.  Związkowcy jednoznacznie domagali się od Senatu poparcia projektu, wyrażając jednocześnie bardzo dosadnie co myślą o unijnej polityce klimatycznej z systemem EU ETS na czele. Frekwencja znakomita, jak utrzymują organizatorzy mogło być nawet 350 tys. uczestników. Pewnie było mniej, ale to była naprawdę ogromna manifestacja.

Jaka była reakcja senatorów? Przewidywalna.  Maszynka partyjna zadziałała bez zarzutu i Senat wyraźna większością projekt odrzucił. Zignorowano w ten sposób nie tylko Prezydenta, ale i stronę społeczną reprezentowaną tak liczne na demonstracji. Jak słyszę, w imię demokracji. Aha…

***

Wydarzenia w Warszawie świetnie korespondują z informacjami z Niemiec. Bo widać, że cały rozbudowany polityczno-medialno-biznesowo-NGO-sowy ekosystem żyjący z polityki klimatycznej, dekarbonizacji, ETS i innych podobnych narzędzi drenowania biedniejszych państw UE wpada chyba w panikę.  Öko-Institute (OI), niemiecki think tank mocno wspierany środkami publicznymi z Berlina i Brukseli, prezentujący zawsze słuszne opinie na temat walki o ratowanie klimatu alarmuje, że prawdopodobne pomysły KE poluzowania zasad funkcjonowania systemu EU ETS – dodajmy na co raz wyraźniejsze żądania rządów krajowych – mogą zahamować całą politykę klimatyczną. Zdaniem analityków OI, Komisja może przyjąć wręcz kapitulanckie stanowisko wobec przeciwników ETS (w języku brukselskich elit: populistów takich jak demonstranci w Warszawie). Bo za takie należy uznać koncepcje wstrzymania automatycznego umarzania uprawnień, powrotu części umorzonych uprawnień do obrotu, czy wolniejszego wygaszania uprawnień.

Jak prognozują, KE chce osłabić klin cenowy ETS, ale doprowadzi tym do spadku cen uprawnień w stopniu większym niż sama oczekuje. Może to skutkować pojawieniem się na nowo „problemu chronicznej nadwyżki uprawnień znany z lat 2012–2018” i „podważeniem wiarygodności rynku handlu uprawnieniami”. Ale dużo gorsze ich zdaniem jest to, że ostatecznie te działania mogą skutkować „zmniejszeniem motywacji do działań dekarbonizacyjnych”. A ja się zapytam: gdzie tu wady?

Ale ciut poważniej. Te nerwowe ruchy środowisk klimatycznych, przecieki do mediów, alarmistyczne raporty wskazują, że wspomniana na wstępie potężna machina żyjąca z tych wszystkich Zielonych Ładów, ETS-ów i czego tam jeszcze czuje się realnie zagrożona. Trudno przedmiotowy raport i towarzyszące mu publikacje prasowe traktować inaczej niż próbę nacisku na KE i jej Przewodniczącą, by z korektą ETS nie szła za daleko. Tylko, że Ursula von der Leyen i inni komisarze czują jeszcze większy nacisk z wielu stolic europejskich, a szczególnie tej jednej. A tam jest potężne lobby przemysłowe, które w sytuacji zagrożenia własnych interesów nie będzie przejmowało się żadnym think tankiem, nawet takim, którego nazwa zawiera słowo „Öko”.

Czwartek – 21 maja

Jak nie idzie, to nie idzie w walce o cele klimatyczne i „czystą energię”. Właśnie w Niemczech zagrożony jest spektakularną porażkę wielki projekt offshore.  Francuski koncern energetyczny TotalEnergies (TE) planuje wycofanie się z części takich inwestycji, mimo że wcześniej wygrał aukcje warte miliardy euro. Informacje ujawniły niemieckie media NDR i Süddeutsche Zeitung (SZ), a temat szybko wywołał burzę i debatę o kryzysie modelu rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Europie.

Jak twierdzą niemieckie media, Francuzi mieli sondować możliwość odsprzedaży praw do budowy farm wiatrowych konkurentom.  Chodzi o projekty na Morzu Północnym o łącznej mocy ok. 7,5 GW, wywalczone na aukcjach z lat 2023–2025. Pamiętamy, to był szczyt „zielonego boomu”, kiedy firmy energetyczne płaciły ogromne kwoty za same prawa do lokalizacji. TotalEnergies zobowiązał się do wpłat liczonych w miliardach euro.

Było to tak niedawno, a jakby minęła cała epoka.  Sytuacja rynkowa i polityczna zmieniła się jednak radykalnie. Branża offshore zmaga się dziś z wysokimi kosztami finansowania, droższymi turbinami, inflacją kosztów budowy oraz problemami z przyłączeniami do sieci. Szczególnie istotne są opóźnienia po stronie operatorów przesyłowych, które mogą przesuwać uruchomienie projektów o lata. Ale bodaj największą katastrofą dla branży okazuje się główny lokator Białego Domu, który z charakterystycznym dla siebie tupetem wdraża zupełnie przeciwną politykę energetyczną i kompletnie nie przejmuje się dyskusją czy „planeta płonie”.

Sprawa jest politycznie bardzo drażliwa.  Dochody z niemieckich aukcji offshore miały finansować rozbudowę sieci oraz obniżanie kosztów energii dla odbiorców. Ewentualne wycofanie się inwestorów mogłoby więc pozostawić lukę finansową i podważyć wiarygodność niemieckiej transformacji energetycznej. Niemiecka branża offshore już domaga się zmian, proponuje się m.in. stworzenie formalnego mechanizmu „dobrowolnego zwrotu” wylicytowanych obszarów, aby uniknąć wieloletnich sporów i blokowania projektów. Coraz więcej krytyki dotyczy także samego modelu aukcyjnego. Organizacje branżowe i część polityków twierdzą, że Niemcy skoncentrowały się bardziej na maksymalizacji wpływów budżetowych niż na realnej wykonalności inwestycji. WindEurope ostrzega, że system „negative bidding”, w którym firmy płacą za prawo budowy farm bez subsydiów, podnosi koszty całego sektora i może zniechęcać inwestorów. No tak, bez subsydiów ani rusz.

A ja tylko przypomnę, że obecnie rządząca ekipa w Polsce z infantylnym entuzjazmem angażuje się w gigantyczny program offshore, który będzie nas kosztował 140 mld zł. Prace przy niektórych farmach morskich już się zaczęły, ale jeszcze możemy choćby z części projektów się wycofać.

Piątek – 22 maja

Kilka informacji w telegraficznym skrócie. Zakończyła się wizyta prezydenta Rosji w Chinach.  Dużo symboliki, okazywania obustronnej serdeczności, ale trudno nie zauważyć pogłębiającej się asymetrii w relacjach chińsko-rosyjskich, a zdaniem niektórych komentatorów np. z Financial Times, to wręcz scenariusz twardego sprowadzania Moskwy do statusu junior partnera Pekinu. Podpisano wprawdzie wiele umów – co miało być oczywistym kontrastem do dość szczupłych efektów wizyty prezydenta USA w Chinach – niektóre nawet istotne, ale nie były to jakieś przełomowe porozumienia. A do rangi wręcz symbolu urasta fakt, iż mimo nadziei Rosjan wciąż nie zawarto porozumienia ws. inwestycji gazociągu „Potęga Syberii 2”. A warto pamiętać, że gaz tłoczony do Chin m.in. gazociągiem „Potęga Syberi 1” nie jest sprzedawany po korzystnych stawkach dla Rosjan. Rzeczywiście, wygląda to tak, jakby Rosja była „na musiku”.

***

Polska rozmawia z USA nie tylko o zwiększeniu kontyngentu wojsk amerykańskich w Polsce, ale także o rozbudowie infrastruktury NATO.  Jak podaje serwis Energy.Drink:Od tygodni nie ustaje dyskusja o rozbudowie tzw. paliwociągu NATO (system CEPS/NEPS) i włączenia polskiej sieci rurociągów do struktur logistyki Sojuszu. Oprócz korzyści gospodarczych w regionie, takie rozwiązanie miałoby dać możliwość szybkiego przerzucania paliwa na wypadek konfliktów zbrojnych bez konieczności polegania na komercyjnych dostawcach.” Ostatnia tura rozmów odbyła w Pentagonie 21 maja (informacja dla min. Żurka: to w Waszyngtonie, Dystrykt Columbia).

***

Polska jeszcze długo będzie potrzebować węgla. To wnioski, jakie płyną z wypowiedzi członków Zarządu ENEA S.A.  Okazją była konferencja wynikowa spółki. Tu jednak nie będę analizował wyników spółki, ale przywołam kilka cytatów dot, gospodarki węglowej w Grupie.

Grzegorz Kinelski, prezes ENEI: „Nasza strategia przewiduje, że Kopalnia Bogdanka będzie wydobywać węgiel dla ENEI dopóki będą pracować nasze bloki węglowe. Mamy najlepszą kopalnię w Europie i na świecie. Chcielibyśmy ją wykorzystać. (…) Wykorzystujemy Bogdankę w całym łańcuchu dostaw jako jedno ze źródeł, ale rozwijając się w kierunku OZE nie zapominamy, że mamy ten węgiel”.

Bartosz Krysta, wiceprezes: „Bogdanka ma wydobycie 8 mln ton węgla z perspektywą wydobycia 10 mln na kilkanaście lat. (…) Potrzebujemy dziś 30-32 mln ton. Kilka milionów ton to import. Tak jest i tak będzie.(…) Pytanie jest o to, jakie będzie zapotrzebowanie na węgiel za dekadę, to jeśli zostałyby tylko najnowsze bloki Jaworzno, Kozienice i dwa w Opolu, to będzie potrzeba 7-8 mln ton. (…) Polska może potrzebować węgla jeszcze kilkanaście lat. Bądźmy realistami. To są lata bardziej koło 2040 roku, na pewno po 2035 roku. Potrzebny będzie backup węglowy”.

Sobota – 23 maja

Czy energia elektryczna po 300 zł. za MWh to jest realny scenariusz? Polskie Towarzystwo Gospodarcze (PTG) udowadnia, że tak.  Tak naprawdę, to warunek konieczny, by nasza gospodarka utrzymała jeszcze walor konkurencyjności. Taka konkluzja płynie z raportu opublikowanego przez PTG pt. „Konkurencyjność czy transformacja? Nowa mapa energetyczna Polski”. Nie raz już zwracałem uwagę na szczupłość dobrze przygotowanych dokumentów analitycznych wykazujących całkowitą błędność założeń polityki klimatycznej. Raport PTG jest odpowiedzią na to zapotrzebowanie. Bo choć słowa „polityka klimatyczna” nie padają w tytule opracowania, to de facto dyskusja o konkurencyjności gospodarki i transformacji energetycznej w pełni związana jest z tym zagadnieniem.

Zgodnie ze sztuką, raport zawiera obszerny katalog wniosków i rekomendacji, za którymi kryją się wielkie pieniądze, czy raczej ogromne oszczędności.  Jak wiadomo, mało co tak przemawia do wyobraźni, jak umiejętne pokazanie korzyści finansowych. Trzeba przyznać, że w tym zakresie autorzy raportu są bezkonkurencyjni, bo ich zdaniem, przyjęcie rekomendacji to oszczędność nawet 1,85 biliona zł.! Obecna ekipa rządowa chce nas wepchnąć – w imię osiągnięcia mitycznych korzyści z ograniczenie emisji CO2 – w programy o wartości 3 bilionów złotych. A eksperci PTG odwracają ten argument: jeżeli już chcemy dyskutować o takim samym efekcie redukcji emisji, to można to osiągnąć budową 6 nowych bloków nadkrytycznych, analogicznych jak ostatni oddany w Kozienicach (o mocy ok. 1.075 MW). Tylko, że mowa tu o blokach… węglowych. Bo w raporcie wprost się mówi, że kluczem do budowy stabilnego a tym samym bezpiecznego i dającego konkurencyjność polskiej gospodarce, systemu elektreneregtycznego jest przede wszystkim węgiel. Repowering węgla – to jest alternatywny scenariusz dla Polski. Scenariusz definiowany przez kluczowe wartości: bezpieczeństwo, konkurencyjność, rozwój.

Węgiel to oczywisty wybór, bo mamy go pod dostatkiem.  Na setki lat. Mamy też, technologie i know how korzystania z tego surowca. I przestańmy karmić się bredniami, jakoby całe górnictwo jest skazane na tkwienie w permanentnym deficycie. Że każda kopalnia to konieczność wydobycia węgla z głębokości 1000 m. Owszem, są zakłady trwale nierentowne, owszem niektóre kopalnie i spółki węglowe są źle zarządzane z zaszytymi problemami strukturalnymi. Ale nie transponujmy tego na całe górnictwo. Reformujmy, modernizujmy, czasem zamykajmy, ale nie niszczmy. Także w ramach PGG, czy JSW bez trudu można pokazać aktywa wydobywcze dające poważną nadzieję na ekonomiczny sukces. A przecież jest LW Bogdanka, firma od lat przynosząca zyski.

Raport został zbudowany wokół czterech głównych, jak nazwali to autorzy, filarów energetyki:  300 zł. za MWh, samo-bilansowanie u źródła, obojętność ETS dla cen energii i konkurencyjność technologiczna. Obszary porządkujące analizę i dające możliwość spójnego spojrzenia na polski sektor energetyczny. To pozwala na sformułowanie zasad konkurencyjności gospodarki, co w oczywisty sposób determinuje przestrzeń merytoryczną dyskusji o transformacji. Jako motyw przewodni przyjęto wspomniane założenie: energia elektryczna nie może kosztować więcej niż 300 zł. za MWh. Trudne, ale wykonalne. Ba, konieczne!

(więcej na temat raportu w moim tekście: Są jeszcze w Polsce pokłady węgla i… zdrowego rozsądku. Refleksje po raporcie Polskiego Towarzystwa Gospodarczego – Dobitnie)

Niedziela – 24 maja

Już co raz bliżej do naszej KonferencjiPolska Następny Krok – Energia dla Gmin. Samorząd – Energia – Przedsiębiorczość – Dobitnie 2026”, którą współorganizujemy, jako środowisko DOBITNIE ze Związkiem Samorządów Polskich.  

To już druga edycja naszego autorskiego projektu „Polska Następny Krok – Dobitnie”.  Propozycji poważnej dyskusji o istotnych dla polskiej racji stanu sprawach. Z jednej strony to próba postawienia diagnozy, bez taryfy ulgowej dla kogokolwiek, ale i bez malkontenctwa, które tak często staje się alibi dla bezczynności. A z drugiej – okazja do sformułowania rozwiązań, realnych, co nie znaczy, że łatwych.

Pierwsza pod hasłem „Rozwój, Atom, Węgiel – Dobitnie 2025” współorganizowana ze Śląsko-Dąbrowską „Solidarnością” przy udziale EC Zagłębie Dąbrowskie podjęła temat bezpieczeństwa energetycznego państwa,  szczególnie istotny właśnie teraz, w okresie kolejnych kryzysów międzynarodowych i wobec wyzwań unijnej polityki klimatycznej. Konferencja zaowocowała Raportem „KRYZYS POLSKIEGO GÓRNICTWA WĘGLA KAMIENNEGO. Analiza przyczyn, skutków i rekomendacje naprawcze” . Konferencja i Raport zostały zauważone i spotkały się z żywym odzewem.

Teraz schodzimy „piętro niżej” na poziom jednostek samorządu terytorialnego, lokalnego biznesu i organizacji branżowych zajmujących się problemami energetyki rozproszonej. Mamy ambicję spojrzeć na kwestie bezpieczeństwa energetycznego z poziomu lokalnych społeczności. A tam bardzo konkretne sprawy: koszty energii, dostępność paliw, rozwój lokalnych OZE (w tym biometan i biogaz), szanse dla lokalnych społeczności, spółdzielnie energetyczne i wiele innych, a to wszystko wpisane w kontekst roli polskich przedsiębiorców w tych działaniach i co raz częściej powtarzanego hasła local content. Nie sposób w tak określonej dyskusji pominąć roli państwa i instytucji unijnych w wymienionych procesach.

Planujemy dyskusję w ramach trzech paneli tematycznych:

1. Energia w rękach gmin i powiatów. Czy samorząd ma możliwość kształtowania lokalnej polityki energetycznej?

2. Lokalni partnerzy w zmieniającej się UE. Czy samorządy, przedsiębiorcy, energetyka lokalna mają jeszcze wsparcie Brukseli?

3. Biznes z korzyścią samorządów. Czy polscy przedsiębiorcy są naturalnym partnerem dla gmin, powiatów, województw w kształtowaniu lokalnej polityki energetycznej?

Panelistami będą samorządowcy, naukowcy, eksperci w dziedzinie energetyki lokalnej, przedstawiciele organizacji branżowych i środowiska małych i średnich przedsiębiorców.

Partnerami Konferencji będą m.in. Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu reprezentowana przez Prezesa Adama Noconia i Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego i Biometanowego z Prezesem Arturem Zawiszą. Wydarzenie jest adresowane do samorządowców, menedżerów jednostek organizacyjnych samorządu (np. lokalnych ciepłowni), organizacji społecznych, przedsiębiorców z branż związanych z energetyką i budownictwem.

Ruszyła już strona Konferencji Polska – Następny Krok – Rozwój, atom, węgiel , tam też jest link do rejestracji. Uczestnictwo jest bezpłatne, ale rejestracja jest warunkiem koniecznym do uczestnictwa.

***

FOT. Obraz wygenerowany przez AI.

***

Źródła:

  • www.investing.com
  • www.pap.pl/aktualnosci/przemyslaw-czarnek-pis-zapowiedzial-projekt-ustawy-uczciwy-rachunek-za-prad?utm_source=chatgpt.com
  • www.tasnimnews.ir/en/news/2026/05/18/3594172/us-accepts-waiver-of-iran-oil-sanctions-in-new-text?utm_source=chatgpt.com
  • www.newarab.com/news/iran-submits-updated-14-point-proposal-us-through-pakistan?amp=&utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/world/middle-east/no-deal-no-exit-how-us-iran-standoff-risks-fresh-conflict-2026-05-18/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/energy/iraq-exported-10-million-barrels-oil-through-strait-hormuz-april-2026-05-16/?utm_source=chatgpt.com
  • www.wjakobik.com/2026/05/19/irak-opec-rozlam-emiraty-wojna-cenowa-cena-ropa-spadek-ceny-paliwa-wojna-iran-budzet-rosja-energetyka-ropa-bezpieczenstwo/
  • www.youtube.com/watch?v=e7dxFvRab0Y
  • www.oeko.de/en/publications/the-eu-ets-and-the-2040-climate-target/?utm_source=chatgpt.com
  • www.montelnews.com/news/b14015f8-a2b7-4119-b183-eba9dc4e59ab/eu-ets-reforms-pose-major-risk-of-renewed-oversupply-study
  • www.cleanenergywire.org/news/major-offshore-wind-projects-germany-stake-companies-seek-opt-out-media-report?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/graphics/CHINA-RUSSIA/byprnwgrdpe/
  • www.reuters.com/world/china/xi-putin-meet-beijing-tea-diplomacy-after-trump-visit-2026-05-19/?utm_source=chatgpt.com
  • www.ft.com/content/efcb5fec-3a84-41b0-a52d-2861799928a2?utm_source=chatgpt.com
  • www.energydrink.today/2026/05/22/polska-walczy-o-obecnosc-usa-i-paliwociag-nato/
  • www.iptg.pl/raport-energetyczny-ptg/

Autor tekstu
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer i ekspert w sektorze energetycznym, były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

Wyszukiwarka
Kategorie
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer i ekspert w sektorze energetycznym, były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
Przemysław Miśkiewicz
blank