Poniedziałek – 3 sierpnia
Wojna w rejonie Zat. Perskiej. Bez zmian, to znaczy ciągle coś się dzieje, ale mam wrażenie, że już mało kto z nas zwraca na to uwagę. I tylko ceny benzyny, czy tym bardziej oleju napędowego na stacjach przypominają nam, że wojna trwa a nasz rząd nie jest w stanie ulżyć obywatelom. A nie trzeba dużo, ot kilka dość prostych posunięć w strukturze danin publicznych, jakimi są obciążone paliwa, zerknięcie z troską na marże… A sam słyszałem, jak Donald Tusk mówił, że się na tym zna i to jest bardzo proste i powinniśmy wierzyć, bo kiedyś był premierem. Tu rzecz jasna odnoszę się do słynnych wypowiedzi z 2023 r. z kampanii wyborczej. Wprawdzie wtedy i ropa była droższa i dolar powyżej 4 zł., ale kto by się tym przejmował. Wtedy była kampania, wszystko można było powiedzieć, a jak stwierdził onegdaj Radosław Sikorski „obietnice wyborcze wiążą tych, którzy w nie uwierzyli”.
Ale wracając już do stron konfliktu, to jest pewna szansa – która to już? – na wstrzymanie działań. Wprawdzie mieliśmy ostatnio festiwal coraz ostrzejsze wypowiedzi – głównie Donalda Trumpa – przetykanych czasem wymianą ciosów o charakterze militarnym, ale Prezydent USA zapowiedział, że w poniedziałek mają ruszyć negocjacje. Równocześnie ogłosił, że na prośbę państw regionu nakazał wstrzymanie ataków na Iran. Notowania ropy Brent od rana na wyraźnie niższym poziomie niż w ubiegłym tygodniu – w południe to poniżej 80 USD za baryłkę wobec piątkowych kursów wahających się między 82 a 83 dolary. Poczekamy, zobaczymy.
***
W Ministerstwie Energii odbyła się konferencja z udziałem przedstawicieli rządu i spółek energetycznych na temat drugiego pływającego portu gazowego FSRU (Floating Storage Regasification Unit) w Zat. Gdańskiej. To element szerszej dyskusji o kolejnych inwestycjach mających wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Polski. Sporo mówiono o współpracy w tej części Europy, zwiększaniu importu gazu i kluczowej roli Polski w omawianych procesach. Padło hasło „Korytarza Wertykalnego” mającego służyć przesyłowi gazu między państwami w naszym regionie. Według planów FSRU 2 osiągnie zdolność regazyfikacji do 6,1 mld m³ gazu rocznie. Razem z terminalem w Świnoujściu i pierwszym FSRU w Gdańsku stworzy to infrastrukturę o łącznych możliwościach importowych przekraczających 20 mld m³ rocznie. A to już naprawdę solidne fundamenty budowy bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Cieszy zaangażowanie spółek energetycznych, zapowiedzi kolejnych prezesów bardzo optymistyczne, więc można tylko powiedzieć: do pracy!
Wtorek– 4 sierpnia
Upały w Europie mają czasem dość dramatyczne konsekwencje dla energetyki jądrowej. Jeszcze pod koniec lipca szacowano, że ograniczenia w pracy dotyczyły 15 reaktorów w 6 elektrowniach w Europie. Sytuacja jest trudna, a niektórych państwach, wręcz dramatyczna. Prognozy na najbliższe dni nie dają wielu powodów do optymizmu, nie dziwią więc informacje o różnych ekstraordynaryjnych działaniach podejmowanych z myślą o zachowaniu produkcji w poszczególnych elektrowniach. Równie ważne jest bezpieczeństwo i ochrona środowiska. Jak to wygląda w poszczególnych państwach?
Francja. W ostatnim czasie ograniczono pracę 3 bloków w elektrowni Bugey nad Rodanem ok. 35 km na wschód od Lyonu. Z powodu wysokiej temperatury rzeki Garonny ograniczenia dotknęły także bloku nr 2 w elektrowni Golfech położonej ok. 90 km od Tuluzy. Zmniejszono także produkcję w elektrowni Nogent-sur-Seine znajdującej się ok. 120 km na południowy-wschód od Paryża. Tu również bezpośrednim powodem było zagrożenie podwyższenia się temperatury Sekwany ponad dopuszczalne limity.
Węgry. Tu już dużo poważniejsza sytuacja. Zagrożone zostały procesy produkcyjne w elektrowni Paks, która jest kluczowym elementem węgierskiego systemu elektroenergetycznego, odpowiadając w 2025 r. za ok. 45% krajowej produkcji. Niski stan Dunaju, który dostarcza bezpośrednio wody do chłodzenia reaktorów wymusił ograniczenia produkcji. Póki co, utrzymywany jest jeden z 4 reaktorów, ale istnieje realne niebezpieczeństwo wyłączenia wszystkich jednostek. Mając na uwadze bardzo trudną sytuację, władze od pewnego już czasu apelują o ograniczenie zużycia energii. Szykowane są też decyzje ograniczające podaż energii do przemysłu.
Rumunia. Rząd został zmuszony do najdramatyczniejszych decyzji. Niski poziom Dunaju zagroził pracy jedynej w kraju elektrowni jądrowej Cernavoda odpowiadającej za ok. 20% krajowej produkcji energii elektrycznej. Elektrownia położona jest ok. 160 km na wschód od Bukaresztu nad kanałem Dunaj-Morze Czarne, blisko miejsca, gdzie kanał rozpoczyna swój bieg ku Morzu. Wyłączono jeden z dwóch reaktorów, ale istniało realne zagrożenie, że konieczne będzie zamknięcie drugiej jednostki. Władze zostały więc zmuszone do nadzwyczajnych działań. Po pierwsze marynarka wojenna wysadziła naturalną formację skalną na jednej z odnóg Dunaju ok. 45 km w górę rzeki. Następnie, w tym samym miejscu postawiono improwizowaną zaporę z zatopionych 4 barek z kamieniami o masie 500 ton każda, przez co większa część przepływu miała zostać skierowana z powrotem z tej odnogi do głównego koryta Dunaju. Operacja zrealizowana ze względnym sukcesem, ale jak twierdzą władze w Bukareszcie, problem nie został rozwiązany definitywnie, co najwyżej kupiono czas. Nie uruchomiono też wyłączonego reaktora.
Bułgaria. Elektrownia w Kozłoduju nad Dunajem. Tu sytuacja stabilniejsza niż u północnego sąsiada, choć Bułgarzy też są zmuszeni do działań kryzysowych wspierających funkcjonowanie elektrowni. W ramach tych procedur uruchomiono m.in. awaryjne pogłębianie dna rzeki.
Szwajcaria. Problemy mają jednostki położone w dolinie rzeki Aare. Dotyczy to przede wszystkim elektrowni Beznau, gdzie mocno ograniczono pracę obu działających tam, bardzo już wiekowych bloków (z 1969 i 1971 r.) o łącznej mocy ponad 700 MW.
Przywołane tu problemy powinny stanowić dla nas solidny materiał poglądowy, jak definiować energetykę jądrową w naszym systemie elektroenergetycznym. Jakich szukać rozwiązań i technologii, jak mierzyć się z wyzwaniami natury środowiskowej? Powinniśmy też z ostrożnością podchodzić do wszelkich huraoptymistycznych głosów i pamiętać, że atom nie stanowi uniwersalnego klucza do rozwiązania wszelkich naszych energetycznych dylematów. Owszem, to wielka szansa, ale to nie jest „lek na całe zło”, że posłużę się tytułem znanej piosenki.
(więcej o tej sprawie w moim tekście: Susza zagraża europejskim elektrowniom jądrowym. Jaka lekcja dla nas? – Dobitnie)
Środa – 5 sierpnia
Wzrasta wydobycie węgla kamiennego w Polsce. Agencja Rozwoju Przemysłu podała dane dot. wydobycia surowca w Polsce w czerwcu i sumarycznie za pierwsze sześć miesięcy b.r. I pewnie wielu obserwatorów może czuć zdziwienie, ale czerwiec to już czwarty miesiąc wzrostu wydobycia w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. To już wygląda na tendencję i odbicie wcześniejszego trendu konsekwentnego spadku wydobycia węgla w Polsce.
W czerwcu 2026 wydobycie wyniosło 3,43 mln ton i było większe r/r o blisko 11% (wydobycie w czerwcu 2025 – 3.09 mln ton). Rekordowy wzrost w stosunku do ubiegłego roku miał miejsce w maju kiedy wydobycie było większe aż o 20,7% – 3,61 mln ton w 2026 wobec 2,99 mln w 2025. Sumarycznie, wzrost wydobycia za pierwsze półrocze b.r. w stosunku do roku ubiegłego może nie jest już tak imponujący bo to 3,69%, ale jednak tendencja jest zauważalna. Wolumen wydobycia w 2026 r. to 21,16 mln ton, a w 2025 r. 20,4 mln ton.
Dane te korespondują z informacjami podanymi przez PSE dot. produkcji energii elektrycznej w analogicznych okresach. Tam też wyraźnie zaznaczał się z jednej strony wzrost produkcji energii z węgla kamiennego, ale także i innych paliw kopalnych (węgla brunatnego i gazu ziemnego) a z drugiej spadek produkcji z niestabilnych OZE (głównie w segmencie energii wiatrowej mniej słonecznej).
(więcej o raporcie PSE dot. produkcji energii w moim tekście: Bez węgla ani rusz! – Dobitnie)
Eksperci cytowani przez dziennik Rzeczpospolita prognozują, że to nie będzie raczej dłuższa tendencja, ale autor tekstu przytomnie zauważa, że w czasach niepokojów, turbulencji na światowych rynkach i niepewnej sytuacji z paliwami, węgiel jawi się jako element stabilizujący i wzmacniający bezpieczeństwo energetyczne. Zgadzam się oczywiście i dodam od siebie – tym bardziej, jeżeli jest to węgiel wydobywany na miejscu.
Czwartek – 6 sierpnia
Rok od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na Prezydenta RP. Wiele osób uporczywie przypomina prezydenckie weta i rzeczywiście Karol Nawrocki zawetował 41 ustaw, to jak na rok urzędowania zdecydowanie najwięcej z wszystkich Prezydentów. Warto jednak pamiętać, iż podpisał 259 ustaw, a 13 skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Czyli główny lokator Pałacu Prezydenckiego zablokował raptem 13% kierowanych do niego aktów tej rangi, a z wysłanymi do TK to 17%, choć należy podkreślić, iż nie każda ustawa skierowana do TK, musi być przez sędziów wyrzucona do kosza. W kwestii słuszności decyzji Prezydenta zdania są rzecz jasna podzielone, ja nie ukrywam, że weta dotyczące regulacji energetycznych w większości wspierałem, czemu dawałem wyraz w na łamach DOBITNIE.
(tu moje teksty w sprawach ustaw zawetowanych przez Prezydenta: 8 powodów dlaczego Prezydent powinien zawetować ustawę wiatrakową – Dobitnie ; Prezydent uderzył w lobby wiatrowe i panelowe – Dobitnie).
Aktywność Prezydenta to także 22 własne projekty ustaw. Niestety, niemal wszystkie zablokowane przez Włodzimierza Czarzastego, marszałka Sejmu. A były wśród nich ważne propozycje dotyczące branży energetycznej, ze sztandarowym projektem Prezydenta „Tani prąd – 33%”.
Tu koniecznie należy wspomnieć o inicjatywie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Po porażce pierwszego wniosku, Prezydent ponownie wystąpił do Senatu ze stosownym projektem. Tym razem jednak z innym pytaniem referendalnym: „Czy jest Pani/Pan za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?”Takie sformułowanie było odpowiedzią na zastrzeżenia, które zgłaszał Senat i liczni komentatorzy wobec pierwszego wniosku i ówcześnie zaproponowanego pytania. Senat postanowił w rocznicę zaprzysiężenia zrobić Panu Prezydentowi swoisty prezent i po raz kolejny wniosek o referendum odrzucił. Hm… demokraci! Warto o tym pamiętać, kiedy ci sami ludzie już niedługo będą nas przekonywać, że głos obywateli jest dla nich najważniejszy.
***
PSE po raz kolejny w ostatnim czasie ogłasza przywołania na rynku mocy. Sprawa wydaje się poważna i ogłoszono przywołania w pięciu kolejnych okresach godzinowych: 17:00–18:00; 18:00–19:00; 19:00–20:00; 20:00–21:00; 21:00–22:00. Warto zauważyć, iż poprzednio taka procedura była uruchomiona raptem dwa dni wcześniej, 4 sierpnia dla dwóch cyklów godzinowych. W 2026 r. zdarzyło się to jeszcze raz, 30 czerwca. Trudno nie wiązać działań PSE z falą upałów zwiększających zapotrzebowanie na energię elektryczną, co przy mniejszej generacji z niektórych źródeł (energetyka wiatrowa) stwarza niebezpieczeństwo niedoborów w systemie.
Samo przywołanie to polecenia kierowane przez operatora do jednostek zakontraktowanych na Rynku Mocy, nakazujące im przygotowanie do pracy lub rozpoczęcie wytwarzania energii w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa dostaw. Warto podkreślić, iż jest to procedura ekstraordynaryjna stosowana dla utrzymywania bezpieczeństwa systemu elektroenergetycznego. Jej wdrażanie z reguły wiąże się z sytuacją meteorologiczną w kraju (np. fali upałów). To co może niepokoić, to częstotliwość takich wezwań – bo jak wspomniałem, to już trzecie w 2026 r. Dla porównania: w 2025 nie było żadnego, a w 2024 jedno. Uprawnione moim zdaniem są pytania, czy w obecnych warunkach rosnącej zmienności produkcji z OZE i wysokiego zapotrzebowania na energię wzrastająca liczba przywołań nie staje się istotnym wskaźnikiem rosnących napięć w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym?
Piątek – 7 sierpnia
Niemcy chcieliby się pozbyć węgla, ale nie mogą. Czyli kolejna odsłona mojej ulubionej dyskusji o hipokryzji naszych zachodnich sąsiadów. Jak donosi BILD, niemiecki plan wcześniejszego odejścia od węgla brunatnego w Nadrenii Północnej-Westfalii właśnie zderza się z rzeczywistością. Do 2030 r. miały zostać zamknięte elektrownie węglowe, ale nowe bloki gazowe, które miały zapewnić Niemcom stabilne źródło energii szczególnie w okresach bezwietrznych i bez słońca, powstają z dużym opóźnieniem. Dlatego Berlin ma zdecydować, czy trzy bloki RWE – Niederaußem K, Neurath.F i Neurath.G o łącznej mocy ponad 3 GW – będą mogły pozostać w rezerwie aż do końca 2033 r. Decyzja ma zapaść do 15 sierpnia, ale raport będący jej podstawą wciąż nie jest gotowy. A to właśnie wyłączenie tych jednostek miało symbolizować niemiecką transformację energetyczną: zieloną, wrażliwą na klimat, moralnie słuszną i rzecz jasna europejską. Teraz okazuje się, że bezpieczeństwo dostaw energii jest na szczęście ważniejsze od politycznych haseł.
W takich sytuacjach wychodzi prawda o niemieckiej Energiewende, o opiewanym na całą Europę modelu transformacji energetycznej. Tylko, że po zamknięciu elektrowni jądrowych, kolejnych ograniczeniach w funkcjonowaniu bloków węglowych, konsekwentnej budowie kolejnych turbin wiatrowych (w sumie ponad 30 tys.) i opóźnieniach z jednostkami gazowymi okazało się, że brakuje stabilnych mocy. Tymczasem przemysł potrzebuje coraz więcej energii i co ważne, energii taniej dającej szansę na zachowanie konkurencyjności przez niemiecką gospodarkę. Wszystko to można uzyskać, przy utrzymaniu mocy węglowych. BILD cytuje szefową Izby Przemysłowo-Handlowej w Kolonii Nicole Grünewald: „Jedna nierealistyczna data 2030 r. nie może zostać teraz zastąpiona kolejną nierealistyczną datą 2033. Teraz musi wreszcie pojawić się zrozumiała, jasna strategia ze strony rządu stanowego i federalnego, skąd w przyszłości powinna pochodzić bezpieczna i przystępna cenowo energia. (…) W przeciwnym razie deindustrializacja w Niemczech będzie się szybko rozwijać.”
Trudno o lepsze podsumowanie niemieckiej polityki energetycznej. I znów przypomnę, bo tego nigdy dość – przez lata Niemcy pouczali Polskę i inne państwa, że węgiel powinien jak najszybciej zniknąć z energetyki, a w Brukseli forsowali coraz ostrzejszą politykę klimatyczną i wspierali drożejący i fatalny dla gospodarek system ETS. Dziś sami dochodzą do wniosku, że bez stabilnych bloków na węgiel brunatny ryzyko dla systemu elektroenergetycznego jest zbyt duże. Chociaż tyle.
Sobota– 8 sierpnia
I zostajemy na poletku naszych zachodnich sąsiadów i problemów, które sami na siebie sprowadzili. Było o trzeźwieniu Niemców w sprawie zamykania elektrowni węglowych, to teraz słów kilka o zderzeniu „zielonej” stali z rzeczywistością. Handelsblattopisuje wyniki analizy, sporządzonej przez renomowaną firmę PWC, z której wynika, że niemiecki przemysł stalowy wydaje miliardy euro na inwestycje, które nie zapewnią mu trwałej konkurencyjności. Autorzy wprost podważają strategię niemieckiego przemysłu stalowego – a tym samym kwestionują miliardy subsydiów ze strony rządu federalnego. Zdaniem audytorów, problem nie leży w samej technologii, lecz w kosztach. Produkcja stali z wykorzystaniem tzw. zielonego wodoru wymaga ogromnych ilości taniej energii elektrycznej, a tej w Niemczech jak wiadomo brakuje. PWC wskazuje, że znacznie bardziej racjonalne może okazać się sprowadzanie „bezemisyjnego” surowca z krajów dysponujących tańszą energią – takich jak Australia, Brazylia czy państwa Bliskiego Wschodu – a w Europie pozostawienie jedynie końcowych etapów produkcji. To oznaczałoby zasadniczą zmianę dotychczasowej strategii Berlina i rodzi pytania o sens wielomiliardowych subsydiów dla krajowych hut.
A jeszcze dwa lata temu Niemcy przedstawiali „zieloną stal” jako symbol nowej epoki europejskiego przemysłu. Miliardy euro publicznych dotacji, nowe instalacje do „bezemisyjnej” produkcji i wodór miały zapewnić gospodarce przewagę nad światową konkurencją. Dziś coraz więcej wskazuje na to, że rachunek ekonomiczny nie chce się zgodzić. Niemcy stają więc przed wyborem: dalej subsydiować produkcję czy pogodzić się z tym, że globalny podział pracy w przemyśle ciężkim będzie wyglądał inaczej, niż zakładali autorzy Zielonego Ładu. A może, dodam od siebie, czas zerwać z unijną polityką klimatyczną?
To kolejny przykład, że transformacja energetyczna nie kończy się na politycznych deklaracjach. O jej powodzeniu decydują przede wszystkim koszty energii i konkurencyjność przemysłu. Jeśli Europa będzie produkować najdroższą stal na świecie, a reszta świata tańszą – nawet przy wyższej emisji – rynek szybko zweryfikuje ambitne założenia. A wtedy?
Niedawno słyszałem opinię, że przemysłowcy niemieccy są tak zdesperowani, że coraz częściej patrzą w kierunku polityków AfD. Znamy z historii ten mechanizm. Nie twierdzę, że AfD to nowe wcielenie NSDAP, zostawię te niemądre analogie cokolwiek egzaltowanym, ale niespecjalnie lotnym przedstawicielom lewej części sceny polityczno-komentatorskiej. Tym niemniej problem jest realny i wszystkim zdziwionym czy wręcz oburzonym rosnącą popularnością Alternetywy zachęciłbym do zastanowienia się nad przyczynami tego fenomenu. Choć nie mam złudzeń, bo dużo łatwiej niż uderzyć się we własne piersi jest krzyczeć o zbliżających się populistach i faszystach.
Niedziela – 9 sierpnia
PGE ma koncepcję na niższe ceny energii, to m.in. 1500 godzin bez ETS.Jak poinformował Marcin Laskowski, wiceprezes PGE w rozmowie z serwisem Energy.Drink: „Postulujemy możliwość zwolnienia wybranych jednostek szczytowych, pracujących przez 1500 godzin rocznie, z konieczności zakupu uprawnień do emisji. To przełożyłoby się na spadek ceny energii elektrycznej od 10 do 15 procent.” Koncepcja wydaje się słuszna, ale jak już wielokrotnie pisałem, takie pojedyncze, nawet dobre pomysły nie zmienią zasadniczo krytycznej oceny funkcjonowania systemu EU ETS. W ten sposób mogą stać się głównie alibi dla dalszego podtrzymywania szkodliwych rozwiązań, bo skoro chcemy naprawiać system, nawet mamy niezłe pomysły, to znaczy, że on da się naprawić i generalnie jest potrzebny.
A ETS-u nie da się kompleksowo naprawić i nie jest potrzebny.
***
FOT. Obraz wygenerowany przez AI.
***
Źródła:
- www.investing.com
- www.polskieradio.pl/399/7975/Artykul/3715354,donald-trump-w-poniedzialek-ruszaja-negocjacje-z-iranem
- www.energydrink.today/2026/08/03/gaz-system-pge-orlen-unimot-enea-umowa-plywajacy-gazoport-terminal-fsru2/
- www.nuclear-news.net/2026/08/03/4-a-europes-heatwave-strains-nuclear-output/?utm_source=chatgpt.com
- www.carbonbrief.org/factcheck-how-nuclear-gas-wind-and-solar-power-are-affected-during-heatwaves?utm_source=chatgpt.com
- www.reuters.com/business/energy/hungary-pm-says-last-turbine-paks-nuclear-plant-operating-safely-2026-08-04/?utm_source=chatgpt.com
- www.nucnet.org/news/hungary-s-paks-nuclear-plant-output-cut-to-single-unit-amid-low-danube-levels-8-1-2026?utm_source=chatgpt.com
- www.pris-stats.iaea.org
- www.theguardian.com/world/2026/aug/03/romania-blasts-divert-danube-water-nuclear-reactor-energy-crisis-hungary?utm_source=chatgpt.com
- www.romania-insider.com/romania-divert-danube-nuclear-plant-august-2026?utm_source=chatgpt.com
- www.cnpp.iaea.org/public/countries/RO/profile/preview?utm_source=chatgpt.com
- www.newscenter.ro/2026/08/03/armata-incearca-sa-inchida-luni-bratul-bala-care-reduce-debitul-spre-centrala-electrica-cernavoda-cate-zile-ar-putea-fi-salvat-reactorul-2/?utm_source=chatgpt.com
- www.polskirynekwegla.pl/raport-dynamiczny/stan-zapasow-wegla-kamiennego-caly-okres-czasu
- www.energia.rp.pl/wegiel/art44937191-wegiel-wraca-do-lask-zaskakujace-wyniki-polskich-kopaln
- www.prezydent.pl/prawo/inicjatywy-ustawodawcze/tani-prad-33,109852
- www.gazetaprawna.pl/prawnik/legislacja/artykuly/11285551,karol-nawrocki-chcial-przeprowadzenia-referendum-senat-podjal-decyzje.html
- www.pse.pl/aktualnosci-rynku-mocy/-/asset_publisher/XaFia9l65YKy/content/komunikat-o-ogloszeniu-okresow-przywolania-na-rynku-mo-3?safeargs=696e686572697452656469726563743d66616c73652672656469726563743d68747470732533412532462532467777772e7073652e706c253246616b7475616c6e6f7363692d72796e6b752d6d6f6379253346705f705f69642533443130315f494e5354414e43455f5861466961396c3635594b79253236705f705f6c6966656379636c6525334430253236705f705f73746174652533446e6f726d616c253236705f705f6d6f646525334476696577253236705f705f636f6c5f6964253344636f6c756d6e2d32253236705f705f636f6c5f636f756e7425334431
- www.pse.pl/rynek-mocy-okresy-przywolania
- www.bild.de/politik/inland/braunkohleabbau-in-nrw-entscheidung-ueber-ausstieg-2030-verzoegert-sich-6a72db1b47f8c988ecd62633
- www.handelsblatt.com/unternehmen/industrie/industrie-stahlindustrie-koennte-milliarden-umsonst-investiert-haben/100243116.html
- www.energydrink.today/2026/08/03/1500-godzin-bez-ets-pge-ma-sposob-na-nizsze-ceny-energii/
