Ostatni spór o nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” pokazał, jak mocno rozeszły się polskie i ukraińskie emocje wokół historii. Po polskiej stronie decyzja Wołodymyra Zełenskiego uruchomiła skojarzenia z Wołyniem, Banderą i pytaniem o granice polskiej pomocy. Po ukraińskiej została odebrana przede wszystkim jako gest państwowy i wojskowy, wpisany w opowieść o walce z Rosją.
Dane z social mediów pokazują niemal lustrzane odbicie nastrojów. Według Res Futury informacja o dekrecie Zełenskiego w ciągu kilkunastu godzin wygenerowała w polskim Internecie 23 mln zasięgu. Ponad 90 proc. treści miało charakter dezaprobaty. Dominującą emocję, wściekłość i poczucie zdrady, oszacowano na 75 proc. Po stronie ukraińskiej obraz był odwrotny: analiza przywołana przez WP wskazywała, że 98 proc. komentarzy w ukraińskich mediach społecznościowych popierało decyzję Zełenskiego, przy tylko 2 proc. głosów krytycznych. Łączny zasięg tych treści miał wynieść około 40 mln użytkowników.
Od internetowej burzy do sondaży
To nie była wyłącznie awantura w twitterowej bańce. Najnowsze sondaże pokazały, że spór szybko stał się ważny dla szerszej opinii. W badaniu SW Research dla Onetu z 3 czerwca 2026 r. 65,2 proc. Polaków uznało, że decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce imienia „Bohaterów UPA” negatywnie wpłynęła na ich postrzeganie relacji polsko-ukraińskich. Przeciwnego zdania było 15 proc., a 19,7 proc. nie miało opinii.
Drugi wskaźnik jest jeszcze bardziej wymowny. W sondażu Pollster dla „Super Expressu” 52 proc. Polaków poparło odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego, w tym 36 proc. odpowiedziało „zdecydowanie tak”, a 16 proc. „raczej tak”. Przeciw było 24 proc., tyle samo nie miało zdania. Podobny wynik pokazało badanie SW Research dla „Wprost”: za odebraniem orderu było 52,3 proc. respondentów, przeciw 22,4 proc., a 25,3 proc. nie miało opinii.
W Polsce temat UPA nie został zamknięty w komentarzach najbardziej zaangażowanych użytkowników. Większość badanych uznała, że decyzja Zełenskiego pogorszyła ich ocenę relacji z Ukrainą, a ponad połowa opowiedziała się za symboliczną sankcją wobec ukraińskiego prezydenta.
Polska: od solidarności do rozliczenia
Spór o UPA trafił w Polsce na grunt zupełnie inny niż w 2022 r. Wtedy dominowała solidarność z Ukrainą, a trudne tematy historyczne schodziły na dalszy plan. Według danych przywoływanych w analizach opinii publicznej pozytywny stosunek do Ukraińców deklarowało w 2022 r. 51 proc. Polaków. Na początku 2025 r. było to już 30 proc., przy 38 proc. ocen negatywnych.
To zasadnicza zmiana tła. W 2022 r. gest Zełenskiego zapewne wywołałby ostrą reakcję, ale wciąż zderzałby się z bardzo silną emocją pomocy i wojennej solidarności. W 2026 r. trafił w klimat zmęczenia wojną, rosnącej nieufności i sporów o koszty wsparcia. Dlatego w polskich komentarzach UPA nie występowała wyłącznie jako temat historyczny. Stała się skrótem dla szerszego poczucia, że Polska poniosła ogromne koszty pomocy, a Kijów nie liczy się wystarczająco z polską pamięcią.
Widać to także w drugiej fali dyskusji, dotyczącej odebrania Orderu Orła Białego. Res Futura podała, że temat osiągnął w internecie 140 mln zasięgu. Najsilniejsze były treści odwołujące się do polskiej godności historycznej, z udziałem 45 proc. Znacznie słabsze okazały się głosy mówiące o błędzie dyplomatycznym, które miały 10 proc. udziału. To ważna proporcja: o sile reakcji nie zdecydowała przede wszystkim chłodna ocena relacji międzynarodowych, lecz pamięć historyczna i poczucie upokorzenia.
Po stronie ukraińskiej również widać wyraźne ochłodzenie. W 2022 r. 83 proc. Ukraińców miało dobrą opinię o Polakach, a w 2024 r. już tylko 41 proc. W 2025 r. wynik ustabilizował się na podobnym poziomie: 43 proc. opinii pozytywnych, 49 proc. neutralnych i 8 proc. negatywnych. Nie jest to więc fala antypolskiej niechęci, lecz przejście od wojennej wdzięczności do chłodnego pragmatyzmu. Jeszcze mocniej widać to w pytaniu o zmianę opinii po 24 lutego 2022 r. Odsetek Ukraińców, którym opinia o Polakach poprawiła się po wybuchu wojny, spadł z 73 proc. w 2022 r. do 27 proc. w 2025 r. Równocześnie grupa tych, którym opinia się pogorszyła, wzrosła z 1 proc. do 17 proc.
Powody tej zmiany są konkretne. Wśród Ukraińców, którym opinia o Polakach się pogorszyła, 46 proc. wskazywało złe traktowanie Ukraińców przez Polaków, a 32 proc. kryzys zbożowy i blokadę granicy. Wśród tych, którym opinia się poprawiła, aż 90 proc. mówiło o polskiej pomocy i przyjęciu uchodźców. Ukraiński obraz Polski rozszczepił się więc na dwa doświadczenia: pamięć pomocy z 2022 r. i narastające rozczarowanie sporami ostatnich lat. To dobrze tłumaczy, dlaczego ten sam spór o UPA w polskich social mediach wywołuje gniew, a w ukraińskich przede wszystkim mobilizację i obronę własnej symboliki wojennej.
Ukraina: wojenny symbol ważniejszy niż polska wrażliwość
Po ukraińskiej stronie reakcja była prawie odwrotna. 98 proc. pozytywnych komentarzy wobec decyzji Zełenskiego pokazuje, że w ukraińskim obiegu internetowym UPA funkcjonuje dziś głównie jako symbol antyrosyjskiego oporu. Dla wielu komentujących nie jest to temat relacji z Polską, lecz część własnej wojennej tożsamości.
Ten mechanizm zaczął być widoczny już po 2022 r. Badanie Democratic Initiatives Foundation i Centrum Razumkowa z sierpnia 2022 r. pokazało, że prawie 50 proc. Ukraińców pozytywnie oceniało rolę Bandery w tworzeniu ukraińskiej państwowości. Negatywnie oceniało ją 11 proc., a 19 proc. miało ocenę mieszaną. W porównaniu z 2021 r. udział ocen pozytywnych wzrósł o 19 pkt proc., a ocen negatywnych spadł o 21 pkt proc.
To dobrze tłumaczy ostatnie reakcje. Pełnoskalowa wojna z Rosją wzmocniła ukraińskie symbole niepodległościowe, także te, które w Polsce mają jednoznacznie negatywny ciężar. Rosyjska propaganda przez lata używała określenia „banderowcy” jako obelgi wobec Ukraińców. Po 2022 r. część ukraińskiego społeczeństwa zaczęła odwracać ten znak i traktować go jako wyraz oporu.
Dwa Internety, dwa sentymenty
Zestawienie danych z Polski i Ukrainy pokazuje głębokie pęknięcie. W Polsce decyzja Zełenskiego wywołała ponad 90 proc. dezaprobaty w analizowanym obiegu internetowym, a 65,2 proc. badanych uznało, że pogorszyła ich ocenę relacji polsko-ukraińskich. Na Ukrainie 98 proc. komentarzy popierało tę samą decyzję. Ten sam gest w dwóch sąsiednich społeczeństwach uruchomił całkowicie przeciwne emocje.
Najważniejsza zmiana między 2022 a 2026 r. dotyczy nie tylko stosunku do Bandery czy UPA. Zmienił się cały klimat rozmowy. Polska sympatia wobec Ukraińców spadła z 51 proc. w 2022 r. do 30 proc. na początku 2025 r. Jednocześnie po ukraińskiej stronie wojna wzmocniła pozytywny stosunek do symboli, które dla Polaków pozostają związane z antypolską przemocą.
Social media nie stworzyły tego konfliktu, ale nadały mu skalę. 23 mln zasięgu po samym dekrecie, 140 mln zasięgu w sprawie orderu i niemal pełna akceptacja decyzji Zełenskiego w ukraińskich komentarzach pokazują, że spór o UPA stał się mierzalnym konfliktem sentymentów. Po polskiej stronie dominuje gniew i poczucie zdrady. Po ukraińskiej poparcie dla symbolu wpisanego w wojnę z Rosją. To jest przejaw coraz większego rozejścia się pamięci, emocji i politycznych oczekiwań obu społeczeństw.
