Groza zamiast sex-party. To finał “Donaldzie”

Groza zamiast sex-party. To finał “Donaldzie”

blank

No to teraz wyobraźmy sobie byłego sędziego Żurka, który będzie przywracał praworządność w sądach. Albo Donalda Tuska, piszącego swoje tradycyjne tweety, jak to zrobi porządek z “Mateuszem” albo “Danielem”, albo ile to PiS nie ukradł, albo jak był nieudolny. KPO, panie Tusk! Ten tramwaj już nie pojedzie. Donald Tusk nie wymyśli już nic nowego, nie zmieni się, nie zrobi nowego otwarcia, bo najzwyczajniej w świecie jest na to za stary, za poblokowany, zbyt arogancki. To smutny finał.

“To koniec, z tego się już nie podniosą, upadek”. Koledzy z Kanału Dobitnie, a także nasi widzowie, są świadkami, że zawsze do tego rodzaju przemyśleń podchodziłem z wielką dozą ostrożności. Ostatecznie – podobnie jak większość państwa – przeżyłem koniec komuny, która po trzech latach wróciła do władzy, ze trzy polityczne śmierci Jarosława Kaczyńskiego, definitywny koniec krótkotrwałego epizodu w historii Ameryki, jakim była poprzednia prezydentura Trumpa, nie mówiąc o historycznych upadkach Zachodu, śmierciach Boga i końcach historii. Obwieszczanie wielkich końców i finałów jest naturalne, bo działamy pod wpływem chwili. Tak jesteśmy zaprogramowani, a gadanie o oddzieleniu zimnej analizy od emocji można włożyć między bajki. To niezgodne z naszą biologią. Dlatego ja po prostu zabezpieczałem się, przyjmując postawę ostrożną i sceptyczną. Ale teraz wydaje mi się, że to jednak może być koniec. Nawet jeśli agonia polityczna Donalda Tuska będzie trwała jeszcze dwa lata, choć i chyba tak nie będzie.

Z szerokiej perspektywy społecznej ta afera to wielkie kolesiostwo i marnotrawstwo. Tym zresztą jest. W jaki szczególny sposób klub dla swingersów ma pomnażać polskie PKB, jakież to impulsy rozwojowe da gospodarce? No chyba, że sex-party będzie musiało skończyć się określoną liczbą prokreacji, czyli taki współczesny powrót do Lebensbornów. Byłby to kolejny zachodni akcent w życiorysie Donalda Tuska.

Ktoś powie, że to tylko kropla. Że te jachty to też tylko krople. I ekspresy też. A 750 milionów złotych dla Dominiki Kulczyk na biznes konkurujący bezpośrednio z polskimi spółkami Skarbu Państwa i posiadający niemieckich partnerów to taka wielka kropla. Kroplisko. Morze składa się z kropel.

A to morze składa się przede wszystkim ze środków niewykorzystanych. Takich, których nie mieliśmy szans racjonalnie wykorzystać, bo nie było na to czasu. Nie było, bo za namową obecnie rządzących instytucje europejskie przez kilka lat blokowały ich wypłatę. A teraz terminy są zbyt krótkie, do tego rządzą ludzie skrajnie nieudolni, realizujący swą władzę poprzez podgrzewanie konfliktu społecznego tanią propagandą i załatwianie nieskoordynowanych interesów lobbystów. W dodatku niedawni opiekunowie z Brukseli i Berlina przestają być tacy mili, gdy chodzi o żywotne interesy ich krajów lub duże pieniądze. Stąd kryzys migracyjny, stąd niewypłacanie KPO, na które chrapkę ma Bruksela albo i Berlin.

I coraz więcej osób widzi tę nieudolność. Także operatorzy funduszy, partnerzy, nawet ci legendarni, ale istniejący deweloperzy. Jeszcze gdzieś tam ktoś zarobi. Żona posła – milion, oligarcha – kilkaset milionów, niemiecki koncern – kilka miliardów. Ale całość się wali.

Mieliśmy “Jądro ciemności” na swoją miarę. Nasz dupowaty Kurtz z oryginałem łączy pogłębione kompleksy, chęć zostania Bogiem i umiłowanie okrucieństwa. Niestety, ponieważ oprócz tego jest leniwy, nie rozumie państwa i brak mu niezbędnych zainteresowań oraz ambicji, by kierować tak dużym krajem, stał się pastiszem. Jego finalne paroksyzmy (“cierpię za was” w Pabianicach) też brzmią jak parodia conradowskiej “grozy”. Oby to trwało już jak najkrócej, bo nie ma nic gorszego niż rozwlekły finał.

Autor tekstu
Wiktor Świetlik

Wiktor Świetlik

Współtwórca Kanału i mediów Dobitnie. Redaktor naczelny Dobitnie.pl. Były szef Centrum Monitoringu Wolności Prasy i radiowej Trójki, a także pełnomocnik zarządu PAP ds. walki z deziformacją. Autor 4 książek.

Wyszukiwarka
Kategorie
Wiktor Świetlik

Wiktor Świetlik

Współtwórca Kanału i mediów Dobitnie. Redaktor naczelny Dobitnie.pl. Były szef Centrum Monitoringu Wolności Prasy i radiowej Trójki, a także pełnomocnik zarządu PAP ds. walki z deziformacją. Autor 4 książek.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank