Jacek Komuda o upadku Rzeczypospolitej. Jej przykład wciąż wybrzmiewa!

Jacek Komuda o upadku Rzeczypospolitej. Jej przykład wciąż wybrzmiewa!

blank


Jacek Komuda w swojej książce „Upadek. Jak straciliśmy pierwszą Rzeczpospolitą” nie tylko rekonstruuje proces, który doprowadził do zniknięcia Polski z mapy Europy, ale snuje opowieść o cywilizacji, której dorobek i błędy wciąż mogą (a nawet powinny) nas czegoś nauczyć. To nie jest typowa praca historyczna — to raczej opowieść o fascynującym eksperymencie ustrojowym i społecznym, który miał swoje niepowtarzalne blaski i bolesne cienie.

Komuda z pasją przypomina, że Pierwsza Rzeczpospolita to nie tylko państwo, ale odrębna, oryginalna cywilizacja. Nazywa ją wręcz „cywilizacją polsko-litewsko-ruską” albo „cywilizacją międzymorza”, podkreślając jej wielonarodowy i wielowyznaniowy charakter. Była to wspólnota, która stworzyła swój styl życia, architekturę, wojskowość — i co najważniejsze — oparła się na zasadach współpracy oraz tolerancji.

Autor przypomina o fenomenie przenikania sarmackiego stylu życia do niższych warstw społecznych. Chłopi i mieszczanie nie tylko podziwiali szlachtę — oni często ją naśladowali, co Komuda ilustruje „Liber Chamorum” Waleriana Trepki, katalogiem mieszczan i chłopów udających szlachtę. Polska była w tym względzie ewenementem, niemal jak Japonia, gdzie kulturowy wzorzec elit stawał się wzorcem masowym.

Najmocniej wybrzmiewa jednak w tej książce wątek tolerancji — religijnej i etnicznej. Komuda przywołuje Konfederację Warszawską z 1573 r. jako fundament tej postawy, a sam ustrój określa jako oparty na „kulturze kompromisu, negocjacji, tolerancji i poszanowania dla innych”. To obraz Rzeczypospolitej bardzo odległy od czarno-białych narracji o „przestarzałym państwie szlachty i liberum veto”.

Wolność, która stała się słabością
Nie znaczy to jednak, że Komuda idealizuje przeszłość. Wręcz przeciwnie — opisując „złotą wolność szlachecką”, zestawia ją ze współczesnymi wolnościami obywatelskimi: prawem do wyborów, zgromadzeń czy wolności słowa. Ale pokazuje także jej pułapki. Mechanizmy polityczne Rzeczypospolitej były nie tylko unikalne, ale i wadliwe. Sejm, mający olbrzymie kompetencje, stał się niewydolny przez liberum veto. Próby jego reform w XVII wieku zawiodły, a monarchia nie potrafiła narzucić rozwiązań mogących uratować państwo.

Degeneracja elit, ich rosnący egoizm i partykularyzm, dopełniły obrazu upadku. Komuda pokazuje, że korupcja zagranicznych dworów mogła być skuteczna tylko dlatego, że znalazła wśród polskich elit podatny grunt. Przywołuje również próby Augusta II Sasa budowy państwa na wzór zachodnich absolutyzmów — które jednak w społeczeństwie ceniącym wolność ponad wszystko musiały skończyć się klęską.

Zaniedbania militarne i geopolityczna inercja
Równie gorzkim wątkiem książki jest kwestia obronności. Rzeczpospolita rozwiązała swoją armię w 1699 r., nie nadążając za europejskimi zmianami w organizacji wojska, które właśnie wtedy przechodziło na nowoczesny system masowego poboru. Państwo, które jeszcze niedawno miało husarię budzącą postrach od Moskwy po Wiedeń, nie potrafiło sfinansować żołnierzy ani stworzyć stabilnego systemu podatkowego — mimo prywatnego bogactwa obywateli. Komuda porównuje to wprost do współczesnej Grecji, gdzie majątek obywateli nie idzie w parze z siłą instytucji państwowych.

Książka ku przestrodze
Największą wartością tej pozycji jest jednak to, że Komuda nie podaje nam gotowych historycznych morałów na tacy. Ufa, że czytelnik sam dostrzeże podobieństwa do dzisiejszych czasów. Autor przypomina, że Konstytucja 3 Maja — jego zdaniem najwspanialsze dzieło polskiego reformizmu — pojawiła się niestety „za późno”. A jednak pozostaje inspiracją: dla nowoczesnego patriotyzmu, dla poszukiwania równowagi między wolnością a sprawnym państwem, dla otwartości wobec różnorodności.

To lektura, która skłania do refleksji nad tym, czym są dziś w Polsce wolność, tolerancja i państwowość — i czy przypadkiem nie zaczynamy powtarzać błędów naszych przodków.


O tych wszystkich wątkach Jacek Komuda opowiadał również podczas spotkania autorskiego w warszawskiej kawiarni Agere Contra, zorganizowanego przez Klub Ronina, które poprowadził Agaton Koziński. Pełne nagranie tego wieczoru można obejrzeć na kanale YouTube Blogpress:
https://www.youtube.com/watch?v=p_b_xkQ45XU

Ignacy K. Krasicki

Autor tekstu
Wyszukiwarka
Kategorie
blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank