Kryzys w sądownictwie uderzy w biznes i inwestycje

Kryzys w sądownictwie uderzy w biznes i inwestycje

blank

Niepewność wokół statusu sędziów w Polsce przestaje być wyłącznie problemem ustrojowym – coraz wyraźniej uderza w gospodarkę. Przedsiębiorcy, którzy oczekują stabilnych i przewidywalnych rozstrzygnięć sądowych, stają dziś wobec ryzyka podważania wyroków, wydłużonych postępowań i rosnących kosztów sporów. Chaos w wymiarze sprawiedliwości staje się realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa obrotu gospodarczego i zaufania inwestorów.

Chaos wokół statusu sędziów w Polsce od kilku lat budzi poważne kontrowersje i niepokój zarówno w środowisku prawniczym, jak i wśród obywateli. Dotyczy on przede wszystkim sporów o legalność powołań sędziowskich dokonywanych w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), działającej w składzie ukształtowanym ustawą z 2017 roku. Problem ten nie pozostaje wyłącznie w sferze ustrojowej – jego skutki coraz wyraźniej odczuwają przedsiębiorcy.

Zgodnie z konstytucją

Reforma sądownictwa rozpoczęta w latach 2015–2016 wprowadziła istotne zmiany w sposobie funkcjonowania KRS – organu odpowiedzialnego za opiniowanie i przedstawianie kandydatów na sędziów. Do 2017 roku członkowie KRS będący sędziami wybierani byli przez środowisko sędziowskie, co miało gwarantować niezależność od wpływów politycznych. Reforma zmieniła ten mechanizm – od 2017 roku sędziowską część Rady wybiera parlament.

Zmiana ta została przeprowadzona w zgodzie z Konstytucją RP. Kluczowe znaczenie ma art. 187 ust. 1 i 4, które stanowią, że KRS składa się z przedstawicieli różnych organów, a tryb wyboru jej członków określa ustawa. Oznacza to, że ustawodawca posiada konstytucyjne uprawnienie do określenia zasad wyboru sędziowskiej części Rady, w tym także do powierzenia tego zadania Sejmowi. W konsekwencji rozwiązania przyjęte w 2017 roku mają pełną legitymację prawną.

Pomimo tego zmiana stała się źródłem sporu o legitymację KRS. Krytycy wskazują, że nowy sposób powoływania członków narusza zasadę trójpodziału władzy i niezależności sądownictwa. Zwolennicy reformy argumentują natomiast, że nowe rozwiązania zwiększyły demokratyczną kontrolę nad sądami, ograniczyły wpływ nieformalnych zależności, wprowadziły jawność obrad KRS oraz podniosły poziom transparentności procesu nominacyjnego.

Spór ten przełożył się na kwestionowanie statusu sędziów nominowanych w procedurze z udziałem KRS wyłonionej w nowym trybie, a tym samym na stabilność całego wymiaru sprawiedliwości.

Zapłaci biznes

Dyskusje wokół statusu sędziów nie są abstrakcyjnym problemem ustrojowym – ich konsekwencje odczuwają bezpośrednio przedsiębiorcy, którzy do prowadzenia działalności gospodarczej potrzebują stabilnego i przewidywalnego systemu sądownictwa. Kwestionowanie legalności powołań sędziowskich przekłada się na realne ryzyka gospodarcze takie jak: niepewność prawna, wydłużenie postępowań, koszty finansowe i ryzyko inwestycyjne.

Podstawowym skutkiem obecnego kryzysu jest ryzyko podważania orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych po 2017 roku. Choć strony postępowań zasadniczo nie korzystają z tej możliwości, zarzuty dotyczące wadliwości procesu nominacyjnego są formułowane przez środowiska sędziowskie zrzeszone w stowarzyszeniach SSP „Iustitia” oraz „Themis”. Prowadzi to do powstawania dodatkowych sporów proceduralnych, związanych z legitymacją członków składów orzekających – zarówno w sądach niższej, jak i wyższej instancji – do kwestionowania prawidłowości powołania innych sędziów. W praktyce oznacza to, że nawet prawomocne orzeczenia mogą być narażone na podważenie, a uczestnicy obrotu gospodarczego pozbawieni są gwarancji, iż rozstrzygnięcie ich spraw będzie ostateczne i skuteczne.

Kolejny skutek to wydłużenie czasu trwania postępowań. Dyskusje wokół statusu sędziów generują dodatkowe procedury odwoławcze i formalne spory o skład sądu. Każdy taki zarzut wydłuża czas trwania procesu, który i tak w Polsce należy do jednych z najdłuższych w Europie. Dla przedsiębiorców oznacza to opóźnienia w egzekwowaniu należności, rozstrzyganiu sporów kontraktowych czy prowadzeniu postępowań restrukturyzacyjnych. W gospodarce, gdzie czas jest kluczowym zasobem, przewlekłość postępowań staje się poważnym obciążeniem.

Przedłużające się procesy i ryzyko nieważności orzeczeń generują dodatkowe koszty. Przedsiębiorcy muszą zabezpieczać się na wypadek niekorzystnych scenariuszy – np. poprzez tworzenie rezerw finansowych, zatrudnianie dodatkowych pełnomocników czy prowadzenie równoległych negocjacji ugodowych. W efekcie spory sądowe stają się bardziej kosztowne, a środki, które mogłyby zostać przeznaczone na rozwój firmy, są angażowane w obsługę ryzyka prawnego.

Wysokie ryzyko prawne zniechęca przedsiębiorców do podejmowania nowych projektów, inwestycji czy ekspansji zagranicznej. Zamiast rozwijać działalność, firmy koncentrują się na minimalizowaniu ryzyka.

Niestabilna Polska

Najpoważniejszym skutkiem chaosu w sądownictwie jest jednak jego wpływ na postrzeganie Polski przez zagranicznych inwestorów. Stabilność prawa i przewidywalność orzeczeń są fundamentem decyzji inwestycyjnych. Jeśli system sądownictwa jawi się jako niestabilny i podatny na polityczne spory, Polska może być uznawana za kraj o podwyższonym ryzyku inwestycyjnym. To z kolei prowadzi do ograniczenia napływu kapitału zagranicznego, wzrostu kosztów finansowania oraz osłabienia konkurencyjności gospodarki. Partnerzy biznesowi – zarówno krajowi, jak i zagraniczni – mogą obawiać się zawierania umów w Polsce, jeśli egzekucja kontraktów w sądzie jest niepewna. To prowadzi do ograniczenia współpracy i utraty potencjalnych rynków. Firmy działające w kraju postrzeganym jako niestabilny prawnie mogą być oceniane jako mniej wiarygodne przez zagranicznych kontrahentów. To wpływa na ich pozycję w globalnych łańcuchach dostaw.

Dla przedsiębiorców chaos wokół statusu sędziów oznacza nie tylko abstrakcyjne ryzyko ustrojowe, lecz przede wszystkim konkretne problemy: brak pewności prawa, przewlekłość postępowań, dodatkowe koszty i utratę zaufania inwestorów. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do zahamowania rozwoju gospodarczego i osłabienia pozycji Polski na arenie międzynarodowej.

Autor tekstu
Monika Smusz-Kulesza

Monika Smusz-Kulesza

Sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi, doktor nauk prawnych, członek zarządu Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas”, adiunkt na Uniwersytecie Łódzkim.

Wyszukiwarka
Kategorie
Monika Smusz-Kulesza

Monika Smusz-Kulesza

Sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi, doktor nauk prawnych, członek zarządu Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas”, adiunkt na Uniwersytecie Łódzkim.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank