Władza sama pisze uzasadnienie dla azylu Ziobry i jego kolegów

Władza sama pisze uzasadnienie dla azylu Ziobry i jego kolegów

blank

I jak tu nie wierzyć w zbiegi okoliczności: tego samego dnia, w którym Zbigniew Ziobro poinformował, że wraz z małżonką otrzymał azyl polityczny na Węgrzech, Sąd Okręgowy w Warszawie posłusznie spełnił żądanie kontrolowanej przez rząd prokuratury i wyłączył od rozpoznania skargi na uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego sędziego, który ów nakaz uchylił. A przy okazji zrugał rządzących za wywieranie politycznych nacisków na wymiar sprawiedliwości. Jak widać, te naciski okazały się bardzo skuteczne, skoro sąd stanął na baczność przed Żurkiem i jego wesołą gromadką.

A to nie wszystko. Dzień wcześniej obrońcy księdza Michała Olszewskiego, oskarżonego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, poinformowali, że (znów zbieg okoliczności, jakże by inaczej) ławnicy, których wylosowano do tej sprawy, są zajęci. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak osobiste wyznaczenie przez władze sądu innych ławników. Nie można wątpić, że będą to ławnicy demokratyczni, może nawet z Lotnej Brygady Opozycji czy innych Obywateli RP i w pełni zrozumieją, że burżuazyjny formalizm prawny nie powinien krępować przy orzekaniu wobec wrogów ustroju.

Jednym słowem, władza i jej potulni pomocnicy sami dostarczają argumentów za uzasadnieniem azylu politycznego kolejnych polityków opozycji za granicą.

Naciski na sądy i prokuraturę jako codzienna praktyka władzy

Tymczasem większość Polaków, co pokazują kolejne sondaże, chciałaby, aby Zbigniew Ziobro i inne osoby oskarżane o nieprawidłowości wróciły do kraju i odpowiedziały przed niezawisłym sądem. Przyłączam się do głosów tej większości. Również chciałbym się wreszcie dowiedzieć, czy w sprawie Funduszu Sprawiedliwości złamano prawo, czy nie. Chciałbym wiedzieć, na ile opowieści obecnej władzy są zgodne z prawdą. Jeśli nie można liczyć na niezawisłość prokuratury (nic nowego, tak jest od lat), to warto byłoby chociaż liczyć na niezawisłość sądów. Niestety, z tym również jest coraz większy problem.

Obecnie rządzący powinni pamiętać, że ich poprzednicy również byli przekonani, że rozmaitymi ustawami i ruchami kadrowymi związali ręce swoim następcom. Czas pokazał, jak bardzo się mylili. Również dzisiejsze naciski na sądy, wygrażanie prokuratorom, którzy jeszcze nie dali się złamać, oraz zamiatanie spraw pod dywan będzie miało swój finał. Wcześniej czy później. Tylko państwa żal.

Autor tekstu
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Autor książek poświęconych historii polskiej gospodarki i Warszawy. Dla Dobitnie.pl pisze o kulturze, historii i nowych książkach.

Wyszukiwarka
Kategorie
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Autor książek poświęconych historii polskiej gospodarki i Warszawy. Dla Dobitnie.pl pisze o kulturze, historii i nowych książkach.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank