Wyznania umiarkowanego pesymisty

Wyznania umiarkowanego pesymisty

blank

Nie jest to książka, która może natchnąć czytelnika optymizmem. Ale z pewnością natchnie do refleksji. Między innymi nad tym, czy europejska prawica potrafi nie tylko przetrwać w realiach coraz mniej demokratycznej europejskiej demokracji, lecz również odbić część terytorium zajętego przez wroga. Nakładem wydawnictwa Fronda ukazała się „Rekapitulacja” – intelektualna autobiografia profesora Ryszarda Legutki, jednego z najwybitniejszych konserwatywnych myślicieli w Polsce po 1989 roku.

Iście profesorska narracja: spokojna, staroświecka, zrównoważona. Bez emocji, chociaż autor pisze o sprawach, które muszą budzić i budzą emocje. Na przykład o podłych, służalczych wobec komunistycznej władzy zachowaniach kolegów i koleżanek ze studiów i z pracy na uczelni. Zachowaniach, które w niejednym przypadku po 1989 roku zostały uwieńczone nienależnymi zaszczytami. Cóż, realia III RP, która za swój fundament przyjęła zrównanie łajdaków i ludźmi porządnymi i katów z ofiarami. Przepraszam, nie zrównanie nawet, bowiem katom żyło się znacznie lepiej, niż ich ofiarom.

Ryszard Legutko bez złudzeń: jak naprawdę działa Unia Europejska

Najciekawsze z punktu widzenia obserwatora dzisiejszej rzeczywistości są doświadczenia profesora Legutki z działalności w polskiej i europejskiej polityce. Profesor nie profesor, kiedy wyszło tak z partyjnych układanek i politycznych scenariuszy, Jarosław Kaczyński, który najpierw go do polityki skutecznie skusił, potem mu podziękował. Ryszard Legutko taktownie poprzestał tylko na faktach, nie na ocenach.

Ale i same fakty, bez podsumowującego komentarza, potrafią być wystarczająco dobitne. Te świadczące o miałkości większości ludzi, którzy zasiadają w Europarlamencie. O fikcji pluralizmu i demokracji w unijnych gremiach. Przede wszystkim zaś – o ignorancji unijnych polityków, których wiedza o naszym regionie Europy i o realiach komunizmu jest zerowa. Tudzież fakty o porażająco naiwnym, szkodliwym dla Polski podejściu naszych rządzących do relacji z Ukrainą.

Autor, pisząc książkę, jeszcze wiązał jakieś nadzieje z Donaldem Trumpem. Teraz już nie ma wątpliwości, że trudno wiązać jakiekolwiek plany z liderem, który potrafi w ciągu doby zmieniać zdanie w kluczowych kwestiach. Czy więc znikąd nadziei, jak wydaje się brzmieć dorozumiana konkluzja „Rekapitulacji”?

Prawica w Europie: między polityczną naiwnością a walką o władzę

Chyba jednak nie jest tak fatalnie, skoro konserwatywna prawica wróciła do władzy we Włoszech, w Hiszpanii znacząco wzmocniła swój stan posiadania, a w Portugalii wyrazisty prawicowy kandydat walczy w drugiej turze wyborów prezydenckich z lewicowym przeciwnikiem. Polska prawica – zresztą, nie tylko polska – przez wiele lat popełniała błąd, który skazywał ją co najwyżej na „wymarcie z godnością”. Mianowicie ze słusznej diagnozy na temat degeneracji systemu liberalnej demokracji, która zdołała odrzucić dotąd większość zasad demokratycznych, wyciągnęła wniosek, że jest to system nieuczciwy i nastawiony przeciw prawicy, co skazuje ją na wieczną rolę recenzenta. Ot, coś w rodzaju koncesjonowanej opozycji w państwie autorytarnym: może pokrzyczeć w parlamencie, czasami (o ile cenzor nie zdejmie) może coś krytycznego wydrukować, ale wpływu na rządy nie będzie miała żadnego. A jeśli chciałaby mieć jakiś wpływ, to musiałaby mieć możliwość przeprowadzenia konserwatywnej rewolucji.

W warunkach Unii Europejskiej to mrzonka. Mrzonką nie jest natomiast powstrzymanie dalszego demontażu demokratycznych instytucji tudzież wpływ prawicy na kierunek, w jakim Unia będzie zmierzać. Droga do tego wiedzie nie przez Waszyngton, nie przez intelektualne ćwiczenia dla wąskiego grona zainteresowanych, tylko przez wygrywanie wyborów w kolejnych europejskich państwach. I takiej konkluzji, ani optymistycznej, ani pesymistycznej, tylko realistycznej brakuje mi w arcyciekawej książce krakowskiego profesora.

Unia Wolności wraz z jej przodkinią, Unią Demokratyczną, są dziś obiektem westchnień emerytek i emerytów, a właściwie: osób emeryckich z KOD. Prawicowcy zwykli szydzić z obu Unii jako z ugrupowań, które przekonane o własnej elitarności i nieomylności poległy w starciu z polityczną rzeczywistością (i z pragmatyzmem Donalda Tuska, który skutecznie Unię Wolności odesłał do lamusa). Niestety, wielu z nich nie widzi, że prawica oparta jedynie na moralnej wyższości i proteście wobec europejskiej rzeczywistości zmierza właśnie drogą nieboszczki Unii. Całe szczęście, że przeciwne, pragmatyczne spojrzenie staje się coraz powszechniejsze.

Oby do „Rekapitulacji” historia w najbliższych latach dopisała względnie optymistyczne zakończenie.

Ryszard Legutko: Rekapitulacja. Warszawa, Fronda, 2025.

Autor tekstu
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Autor książek poświęconych historii polskiej gospodarki i Warszawy. Dla Dobitnie.pl pisze o kulturze, historii i nowych książkach.

Wyszukiwarka
Kategorie
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Autor książek poświęconych historii polskiej gospodarki i Warszawy. Dla Dobitnie.pl pisze o kulturze, historii i nowych książkach.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank