Żurek chce walczyć z hejtem. Z pomocą własnego hejtu

Żurek chce walczyć z hejtem. Z pomocą własnego hejtu

blank

W Nowy Rok minister Waldemar Żurek, za pośrednictwem portalu OKO.press, ogłosił antyhejterską krucjatę. Prokuratura ma się dobrać do skóry hejterom, którzy – jak skrupulatnie wyliczył polityk – obrażają Ukraińców, Żydów, Romów oraz polskich obywateli o innych poglądach. Minister przygotowuje stosowne rozporządzenie, a ściganiem „mowy nienawiści” ma się zająć kilkanaście wyznaczonych prokuratur. Czapę nad tymi prokuratorami będzie stanowić Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, znana z lojalności wobec obecnej władzy.

W związku z deklaracją pana ministra mam trzy pytania.

Po pierwsze: czy dotąd wyszczególnione w kodeksie karnym przestępstwa z nienawiści nie były ścigane – względnie: czy nie mogły być ścigane? Jeśli nic się w prawie karnym w tym zakresie nie zmieniło (a sprawdziłem – nie, nic się nie zmieniło), to po co ta żonglerka z wyznaczaniem specjalnych prokuratur i zespołów prokuratorskich? Tym bardziej że pan Żurek zaznaczył, iż prokuratorzy z tych zespołów i tak będą zajmować się rozmaitymi innymi sprawami. Być może chodzi po prostu o wyselekcjonowanie najwierniejszych z wiernych i dosypanie im pieniędzy.

Po drugie: jak ministrowi sprawiedliwości sklejają się jego mocarstwowe plany walki z hejtem ze spotkaniami z hejterskimi ultrasami spod znaku Obywateli RP, Lotnej Brygady Opozycji i spółki? Być może brakuje mi przenikliwości ministra, ale obściskiwanie się z wulgarną hejterką Babcią Kasią średnio pasuje do krucjaty przeciwko „mowie nienawiści”. To trochę tak, jakby biesiadować z facetami, którzy tłuką własne żony, zapewniać ich o poparciu przeciwko „kłamliwym zarzutom”, a kilka tygodni później ogłosić kampanię przeciw przemocy w rodzinie.

Po trzecie – i ostatnie – mamy do czynienia z dziwną (a raczej: wcale nie dziwną) czasową koincydencją. Tego samego dnia premier w noworocznym wystąpieniu zapowiada dokręcenie śruby przestępcom, niedwuznacznie dając do zrozumienia, że chodzi mu przede wszystkim o osoby związane z opozycją polityczną. I – proszę spojrzeć – jaki zbieg okoliczności: równocześnie minister Waldemar Żurek obwieszcza swoją krucjatę.

Mam wrażenie, że zapowiadane ściganie hejterów obrażających „polskich obywateli, którzy mają inne poglądy”, bardzo szybko zawęzi się do jednej, konkretnej grupy obywateli. O tych jedynie słusznych poglądach.

To zaś będzie wymagało, by prokuratorskie zespoły na bieżąco otrzymywały wytyczne, które poglądy są właściwe. Skomplikowane? Owszem. Niewykonalne? Wcale nie. Minister Goebbels nawet codziennie zwoływał odprawy dla dziennikarzy, podczas których wskazywał, jak wygląda aktualne stanowisko rządu w mniej i bardziej istotnych sprawach. W epoce Internetu i AI będzie to znacznie łatwiejsze.

Autor tekstu
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Autor książek poświęconych historii polskiej gospodarki i Warszawy. Dla Dobitnie.pl pisze o kulturze, historii i nowych książkach.

Wyszukiwarka
Kategorie
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Autor książek poświęconych historii polskiej gospodarki i Warszawy. Dla Dobitnie.pl pisze o kulturze, historii i nowych książkach.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank