Bliski Wschód płonie, a jak przedstawia się sytuacja z zapasami surowców strategicznych? Operatorzy uspokajają, ale…

Bliski Wschód płonie, a jak przedstawia się sytuacja z zapasami surowców strategicznych? Operatorzy uspokajają, ale…

blank

Trzeci dzień nalotów USA i Izraela na Iran. Giną kolejni przywódcy i wysocy dowódcy irańscy. Teheran odpowiada atakami na Izrael i państwa Bliskiego Wschodu, na terenie których znajdują się bazy państw NATO, ale też infrastruktura energetyczna. A to już może mieć wpływ na nasze bezpieczeństwo energetyczne.

Cena ropy Brent od rana wystrzeliła do góry już i tak z wysokiego pułapu 73 USD za baryłkę z piątkowego zamknięcia, notowania zbliżyły się do 80 USD (potem zaczęły spadać). Obok teatru wojennego trwają nieprzeliczone konsultacje polityczne i spotkania mniej lub bardziej decyzyjnych gremiów. Spotkali się m.in. przedstawiciele OPEC+, gdzie m.in. pod wpływem USA, Arabia Saudyjska, Irak, ZEA, Kuwejt, Kazachstan i inne państwa zgodziły się na zwiększenie wydobycia ropy o ok. 206.000 baryłek dziennie od kwietnia 2026 r. Co ciekawe, to dużo więcej niż się spodziewali się analitycy. A to tylko jedno z wielu pól geopolitycznej rozgrywki.

Ale gorąca faza konfliktu z Iranem to też pytania o stan naszej gotowości do sytuacji kryzysowych. I po raz kolejny na łamach DOBITNIE zapytam o infrastrukturę niezbędną do magazynowania surowców strategicznych: ropy naftowej, paliw gotowych i gazu ziemnego. Na razie mamy komunikaty operatorów infrastruktury krytycznej PERN i Gaz-System. Oświadczenia tyleż standardowe, co konieczne w takiej sytuacji.

PERN:Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie nie wpływa na ciągłość dostaw ropy naftowej i paliw do Polski. System logistyczny działa stabilnie, a dostawy realizowane są zgodnie z harmonogramem. Bezpieczeństwo energetyczne kraju w sektorze naftowym pozostaje zapewnione.(…) Polska dysponuje rozbudowaną infrastrukturą magazynową ropy i paliw gotowych. Infrastruktura zarządzana przez PERN zapewnia elastyczność operacyjną, co pozwala utrzymać stabilność dostaw i ciągłość funkcjonowania systemu. Bazy magazynowe oraz sieć rurociągów pracują bez zakłóceń (…)”.

Gaz-System:W związku z sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie informujemy, że krajowy system przesyłowy gazu ziemnego funkcjonuje stabilnie, a bezpieczeństwo dostaw tego surowca do Polski pozostaje w pełni zabezpieczone. Polska infrastruktura przesyłowa i regazyfikacyjna jest przygotowana do odbioru dostaw gazu ziemnego z dowolnego kierunku na świecie. Dywersyfikację źródeł zapewniają połączenia międzysystemowe z państwami Unii Europejskiej, gazociąg Baltic Pipe oraz Terminal LNG w Świnoujściu, którego przepustowość umożliwia pokrycie istotnej części krajowego zapotrzebowania (…).

Ton tych komunikatów jest zrozumiały i dość oczywisty w tej sytuacji, a więc zachowajmy spokój, jesteśmy gotowi na kryzys. W porządku, nie mam zamiaru polemizować, dzisiaj kluczowy jest spokój i niezakłócona praca agend państwowych, w tym obu wymienionych spółek przy utrzymaniu w odpowiednim stanie naszych zasobów krytycznych.

***

Wiem jednak, że sytuacja w wymiarze strategicznym w zakresie możliwości magazynowania surowców krytycznych nie jest bezproblemowa.  I to niekoniecznie jest wina wskazanych operatorów infrastruktury krytycznej, bo odpowiedzialność jest szersza i sięga np. w zakresie magazynowania ropy naftowej i paliw gotowych do innych podmiotów kontrolowanych przez Skarb Państwa. Na DOBITNIE zwracałem już uwagę na dokument pn. „Raport na rzecz reformy sytemu zapasów interwencyjnych w Polsce” przygotowany przez ekspertów Kancelarii KDCP przy współpracy przedstawicieli z branży (temat ten pojawił się też na naszej Konferencji energetycznej, którą w listopadzie organizowaliśmy w Zabrzu razem z Śląsko-Dąbrowską „Solidarnością” i EC Zagłębie Dąbrowskie:  Polska – Następny Krok – Rozwój, atom, węgiel).

Raport wyraźnie zwracał uwagę na konieczność dążenia do „przeprowadzenia kompleksowej reformy systemu zapasów interwencyjnych (ropy naftowej i paliw),  przeprowadzonej we współpracy administracji i rynku, której efektem byłyby zmiany korzystne tak dla Państwa Polskiego, jak dla podmiotów branżowych, umacniające bezpieczeństwo paliwowe i zapewniające wykonywanie zobowiązań prawnych krajowych i międzynarodowych Polski.”

Raport też precyzuje, skąd ta konieczność: „System był tworzony niemal dwadzieścia lat temu w zupełnie innych warunkach makro i mikroekonomicznych i w swoich założeniach przetrwał do dnia dzisiejszego bez większych zmian. W tym czasie rynek paliw kilkukrotnie urósł osiągając poziom konsumpcji niemal 40 mln m3 rocznie. Zmieniła się struktura właścicielska krajowych producentów oraz wzrosło znaczenie importerów paliw, których udział sięga kilkudziesięciu procent w krajowym bilansie.(…)

Autorzy zwracają uwagę, że tylko ostatnie 5 lat (2020-2024) to wzrost rynku paliw po stronie popytowej o 16%. Przy utrzymaniu się produkcji na podobnym poziomie, przywóz paliw do Polski wzrósł o 72%. Za tymi zmianami nie nadążały rozwiązania systemowe, a co raz gorzej przedstawiał się stan infrastruktury. W efekcie mamy sytuację, w której system „obecny system zapasów, tworzony na innym poziomie rozwoju gospodarczego kraju, przestaje być wydolny. Niezbędna jest jego szeroka modyfikacja zanim stanie się on problemem sam w sobie; zagrożeniem, zamiast być jednym z filarów bezpieczeństwa państwa.”Hm, czyli w zakresie paliw płynnych nie jest jednak tak idealnie…

***

Że coś jest na rzeczy może wskazywać sytuacja wokół magazynów kawernowych o czym m.in. donosi dzisiaj Piotr Maciążek na strefainwestorow.pl (Cena ropy mocno w górę! Atak na Iran, a polskie magazyny ropy naftowej maleją). I tu pojawia się kolejna spółka Skarbu Państwa i to ta największa – ORLEN, ale w roli najdelikatniej mówiąc niejednoznacznej. Okazuje się, że nasz narodowy czempion może (podkreślam: może) blokować dalsze funkcjonowanie magazynów kawernowych niezbędnych w procesie składowania strategicznych zapasów paliw płynnych.

O co chodzi? Do GK ORLEN należy spółka Inowrocławskie Kopalnie Soli SOLINO (IKS), która dzięki wydobyciu i produkcji solanki, tworzy warunki do funkcjonowania podziemnych magazynów idealnych do przechowywania paliw płynnych.  O tyle korzystnych, bo umożliwiających szybkie wytłoczenie surowca w ramach potrzeby. Niestety, z niezrozumiałych w tym kontekście (niespokojnej sytuacji międzynarodowej) powodów, ORLEN może ograniczyć funkcjonowania spółki IKS, co wprost przekłada się na nasze zdolności zarządzania strategicznymi zapasami paliw płynnych. Teraz, w okresie powtarzających się co chwila kryzysów wpływających na dostępność i cenę na światowych rynkach surowców strategicznych!

Problem jest realny. W sprawie interweniowała NSZZ „Solidarność” apelując m.in. do Prezydenta RP o zaangażowanie się w sprawę.  Z tego co wiem, w Kancelarii Prezydenta sprawa jest znana. Temat ten był też przedmiotem prac Kujawsko-Pomorskiej Rady Dialogu Społecznego. Angażują się kolejne podmioty zaniepokojone perspektywą ograniczenia naszych możliwości zarządzania zasobami paliw strategicznych.

ORLEN w odpowiedzi na pytania DOBITNIE zaprzecza, że podejmuje jakiekolwiek działania, które mogą ograniczać zdolności magazynowania paliw w obiektach IKS .  Zdaniem koncernu jest wręcz przeciwnie, realizowane są inwestycje podnoszące przedmiotowe możliwości. Tym niemniej, możemy przeczytać w tej samej odpowiedzi o ograniczeniach infrastrukturalnych w jednym z kluczowych obiektów IKS (Kopalnia Soli Mogilno), które mogą wpływać na… mniejszy potencjał w zakresie magazynowania paliw. Hm, czyli to nieprawda, że koncern coś ogranicza, ale możliwości mogą być jednak mniejsze. Czyli problem jednak jest?

Tu możemy mieć tylko nadzieję, że w sprawę zaangażuje się bardziej zarząd ORLENU, to liczne gremium, na pewno można znaleźć w nim kompetentne osoby. Szczególnie, że ostatnio do tego szacownego grona dołączył Paweł Wojtunik, który ma zajmować się sprawami bezpieczeństwa. Hm… to chyba jest taka sprawa?

***

O magazynach kawernowych służących do przechowywania gazu ziemnego pisał kilka dni temu na swoim blogu Wojciech Jakóbik (Polska ma za mało magazynów gazu. Nie wolno czekać z działaniem na incydent – Wojciech Jakóbik Blog). Tekst ten również był podszyty niepokojem. Jak zwraca uwagę autor, Polska zwiększyła możliwości importowe gazu, ale zdolności jego magazynowania nie rosną w tym samym tempie. Terminal LNG i nowe połączenia międzysystemowe wzmacniają dywersyfikację, jednak bez odpowiedniego zaplecza magazynowego trudno mówić o pełnej odporności systemu. W sytuacji kryzysowej liczy się nie tylko kierunek dostaw, ale także ilość surowca, którą można szybko uwolnić na rynek.

Tu podobnie, jak przy magazynowaniu paliw ciekłych ogromne znaczenie ma możliwość szybkiego zatłaczania i odbioru gazu. To rozwiązania droższe inwestycyjnie, ale bezcenne operacyjnie. Pozwalają reagować na skoki zapotrzebowania zimą, stabilizować ceny i ograniczać ryzyko paniki rynkowej. W realiach napięć geopolitycznych magazyn staje się elementem infrastruktury krytycznej porównywalnym z elektrownią czy gazociągiem. A, że konflikt w Iranie już dotyka nas bezpośrednio wskazują najświeższe informacje, że Iran zaatakował infrastrukturę produkcyjną LNG w Katarze. Władze Kataru wstrzymały produkcję w ośrodku Ras Laffan. Warto pamiętać, że stamtąd sprowadzamy LNG do Polski, a więc problem jest już realny.

***

Utrzymywanie i rozbudowa magazynów surowców strategicznych to nie są tylko techniczne detale polityki energetycznej. To fundamentalne elementy budowy bezpieczeństwa narodowego.  I właśnie w tej kategorii powinny być rozpatrywane. Dlatego nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek opóźnienia, ba, wątpliwości co do decyzji w zakresie utrzymywania i poszerzania potencjału państwa w tym segmencie. Dlatego też trudno zrozumieć, że wątpliwości pojawiają się przy ORLENIE, naszej największej spółce energetycznej, dla której bezpieczeństwo powinno być tak samo istotnym elementem korporacyjnego DNA, jak generowanie zysku.

Rozumiem optymizm operatorów infrastruktury krytycznej (PERN i Gaz-System), nawet się z niego cieszę, ale w tej sytuacji pozwolę sobie zacytować naszego wielkiego pisarza, Józefa Mackiewicza: „optymizm nie zastąpi nam Polski”.

Autor tekstu
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer i ekspert w sektorze energetycznym, były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

Wyszukiwarka
Kategorie
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer i ekspert w sektorze energetycznym, były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank