Polski Węgiel – „zakute łby”

Polski Węgiel – „zakute łby”

blank

Kolejna wojna na Bliskim Wschodzie obnażyła fatalne konsekwencje obecnej polityki klimatyczno-energetycznej rządu Donalda Tuska. Uzależnianie od surowców importowanych; zwłaszcza gazu, kosztem polskiego węgla to droga ku szybkiej katastrofie gospodarczej.

Ile potrzeba dowodów aby przekonać „zakute łby”, że własne zasoby to podstawa nie tylko bezpieczeństwa energetycznego, ale również polityczno-gospodarczego. Kolejna wojna w Zat. Perskiej wywindowała ceny gazu w ciągu dwóch dni prawie o 30%. Do tego doszła blokada morska transportu surowców energetycznych, zaburzając łańcuchy dostaw. Gaz, który miał kosztem węgla stać się elementem stabilizacji systemu energetycznego opartego o wiatr i słońce, staje się towarem deficytowym, więc jego ceny zdecydowanie wzrosną. Rok 2025 był rekordowy jeżeli chodzi o zużycie gazu w Polsce. Import wynosił ponad 80% zapotrzebowania, zaś koszty zakupu u dostawców zagranicznych przekroczyły 40 mld złotych.

W tym samym czasie polskie górnictwo sprzedało zaledwie 29 mln ton węgla energetycznego, z czego 23,5 kupiła energetyka do produkcji elektrycznej i cieplnej.  To ponad 20% mniej niż w roku 2021, kiedy zakupy w polskich kopalniach przekroczyły 31 mln ton. Do tego dochodzi cena sprzedaży węgla , która szoruje po dnie i pokrywa zaledwie 50% kosztów kopalń. Według wstępnych danych strata polskiego sektora wydobycia węgla kamiennego w 2025 wyniosła 8,5 mld złotych, z czego na samą Polską Grupę Górniczą przypada ponad 5 mld. Dlatego obecny rząd ochoczo zabrał się do likwidacji polskiego górnictwa.

Jednak ryzyka geopolityczne wywracają sens planu budowania bezpieczeństwa energetycznego w oparciu o źródła zależne pogodowo i importowane surowce. Eksperci rynków surowcowych przewidują, że przy przedłużającej się wojnie, ceny gazu na świecie mogą wzrosnąć nawet o 30%. Jeżeli uwzględnimy już zawarte kontrakty możemy się spodziewać że Polska może wydać w 2026 roku nawet 50 mld złotych kupując gaz za granicą.

Konieczna jest zatem rewizja dotychczasowej polityki uzależniania się od surowców importowanych.  Obecna strata górnictwa to wyłącznie efekt polityki energetyczno-klimatycznej obecnego rządu wzmocnionej o brak działań poprawiających ekonomikę wydobycia. Dlaczego mimo spadku sprzedaży o 30 %  ( z 22 na 14 mln ton) w ciągu dwóch lat w PGG nadal jest zatrudnionych tyle samo 35 tys. osób? Dlaczego na rynku krajowym konkurują cenowo ze sobą spółki węglowe, korzystające z dotacji? Dlaczego też energetyka krajowa kupuje ponad 2,5 mln węgla importowanego mimo że cena polskiego jest niższa?

Te pytania świadczą o skrajnej indolencji i bezmyślności organów oraz osób odpowiadających za polską politykę energetyczną, zarówno na szczeblu rządu jak i w spółkach.  Ministerstwo Energii, a wcześniej Przemysłu, organy bez kompetencji w zakresie polityki energetycznej i zarządy spółek działające nie w interesie ogółu a jedynie zafiksowane na osobistych benefitach premiowych, to jest porażający obraz rzeczywistości. Obecnie rządzący wyznawcy europejskiego zielonego ładu, wmawiają społeczeństwu że energia z węgla jest droga bo opodatkowana podatkiem klimatycznym. Przypomnę że przy obecnych cenach tzw. uprawnień do emisji CO2 na każdą tonę węgla użytego do produkcji energii nakłada się daninę 600 złotych.  I w związku z tym konieczna jest transformacja energetyczna (odejście od węgla) i zamykanie kopalń.

Tymczasem znów niespodzianka dla pro klimatycznych entuzjastów. Już nie tylko USA odeszło od klimatycznych fanaberii, ale również w Europie kluczowi politycy mówią o zmianie modelu polityki klimatycznej UE.Kanclerz Niemiec, Prezydent Francji czy Premier Włoch krytykują Komisję Europejską za działania prowadzące do wzrostu cen energii i upadku przemysłu. Postulat zawieszenia systemu ETS i jego gruntownej reformy, mającej skutkować powrotem co pierwotnych celów tego działania, czyli poprawy jakości życia Europejczyków. To już nie jest głos oszołomów, ale istotnych graczy politycznych. A nawet kosmetyczna zmiana zasad ETS polegająca na zwiększeniu liczby darmowych uprawnień spowoduje spadek ich ceny. Już cena poniżej 40 euro za uprawnienie powoduje że węgiel staje się konkurencyjny wobec źródeł OZE, które są zwolnione z tego podatku. Jak już wielokrotnie pisaliśmy na DOBITNIE, energia z OZE tylko z nazwy jest darmowa. Koszty systemowe dostosowania infrastruktury przesyłowej oraz stopień faktycznego wykorzystywania mocy z wiatru i słońca powodują, że transformacja energetyczna to ogromnie obciążenie dla obywateli. Jeżeli źródła konwencjonalne zostałyby konkurencyjnie zrównane z OZE wówczas nie potrzebny były „rynek mocy” za który płacimy łącznie w rachunkach ponad 6 mld złotych. Spółki energetyczne nie potrzebowałyby dotowania gotowości swoich elektrowni.

No i jeszcze nasze górnictwo. Czy musi być deficytowe? Zdecydowanie nie!  Wzrost sprzedaży do energetyki do poziomu 30 mln ton, plus rzeczywista , niepozorowana restrukturyzacja, spowodują że nawet przy obecnych cenach światowych węgla kopalnie mogą osiągnąć wynik ekonomicznie neutralny.

Powołajmy Krajowy Zasób Węglowy, grupujący wszystkie kopalnie produkujące węgiel do produkcji energii.  Jego potencjał wydobywczy powinien być dostosowany do rzeczywistych a nie tylko potencjalnych potrzeb energetyki. Umowy energetyki z górnictwem powinny być wieloletnie gwarantujące sprzedaż takich ilości, które zapewniają zwrot z prac przygotowujących złoża do eksploatacji. Taki model współpracy to nie jest rewolucja ale konieczność.

Trudno jednak oczekiwać po obecnych decydentach refleksji ani szukania rozwiązań.  Zmiana jakościowa w zarządzaniu polityką energetyczną kraju zajdzie gdy u władzy będą ugrupowania którym leży na sercu rozwój gospodarczy i bezpieczeństwo energetyczne Polski

Autor tekstu
Adam Gorszanów

Adam Gorszanów

Adam Gorszanów. Uczestniczy w projekcie DOBITNIE PL, Menadżer , przedsiębiorca działający w branży paliwowo-energetycznej. Założyciel i wieloletni Prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. Wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej S.A. ds handlowych. Działał w podziemiu niepodległościowym za co został odznaczony przez ŚP. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - Złotym Krzyżem Zasługi

Wyszukiwarka
Kategorie
Adam Gorszanów

Adam Gorszanów

Adam Gorszanów. Uczestniczy w projekcie DOBITNIE PL, Menadżer , przedsiębiorca działający w branży paliwowo-energetycznej. Założyciel i wieloletni Prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. Wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej S.A. ds handlowych. Działał w podziemiu niepodległościowym za co został odznaczony przez ŚP. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - Złotym Krzyżem Zasługi

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank