Właściciel TVN będzie weryfikował dziennikarzy

Właściciel TVN będzie weryfikował dziennikarzy

blank

Zmiana w polskim świecie polityczno-medialnym nadciąga wielkimi korami. Nowy właściciel najważniejszej dla obecnej władzy stacji telewizyjnej zapowiada radykalne kroki.

Choć na razie sąd na Florydzie wstrzymał jeszcze przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramont Skydance, to fuzja zdaje się nieunikniona. Nie ma już żadnych formalnych przeszkód, by warta 110 mld. dolarów transakcja doszła do skutku. To tylko kwestia czasu.

Bez znieczulenia  

Nowy właściciel, Lary Ellison, już o tym wie, więc rozpoczyna zdecydowane działania. Zapowiada przeprowadzenie weryfikacji dziennikarzy dwóch bardzo popularnych stacji telewizyjnych w Stanach Zjednoczonych: CNN i CBS News. Komisja złożona z dziennikarzy z przynajmniej dziesięcioletnim stażem ma sprawdzić wiarygodność, bezstronność i rzetelność osób pracujących w stacjach przejmowanych przez Ellisona.

To szczególna sytuacja, właściciel Paramont Skydance jest zwolennikiem Republikanów i przyjaźni się z Donaldem Trumpem, a CNN i CBS News znane są z sympatii do Partii Demokratycznej, a w przeszłości wsławiły się wyjątkowo brutalnymi atakami na obecnego prezydenta. Ellison próbuje więc pogodzić ogień z wodą – nie chce mieć u siebie dziennikarzy skompromitowanych lewicową propagandą, ale także nie zamierza dokonywać czystki, gdyż zostałoby to bardzo źle odebrane przez amerykańską opinię publiczną. Komisja złożona z doświadczonych żurnalistów ma zatem także pełnić rolę bufora między władzami spółki, a redakcjami. Ma zadbać o rzetelność przygotowywanych programów, ale również chronić dziennikarzy przed naciskami z góry.

Tak czy inaczej, będzie się to wiązało z serią zwolnień, bo trudno wyobrazić sobie, by pracę zachowały osoby, które uczestniczyły w kampanii oszczerstw i bezprawia, jaka dotknęła Republikanów za czasów Joe Bidena. Wcześniej Ellison zwolnił wszystkich dziennikarzy radia CBS, które także było elementem medialnej układanki Demokratów.

Zaproponowane rozwiązanie na razie dotyczy wyłączenie dwóch amerykańskich stacji. Nie ma tam mowy o TVN, ale można sobie wyobrazić, że podobny mechanizm zostanie zastosowany w Polsce.

Zbrojne ramię władzy

Wyjęcie TVN ze sfery wpływów rządu – jeśli do tego rzeczywiście dojdzie – będzie fundamentalną zmianą na polskim rynku polityczno-medialnym. Będzie oznaczało, że ekipa Donalda Tuska traci najsilniejszy oręż, jaki dziś posiada, czyli możliwość natychmiastowego tłoczenia swojego przekazu do głów znacznej części polskiego społeczeństwa.

Wiele badań socjologicznych potwierdziło, że wyborcy liberalni i lewicowy nie weryfikują informacji z TVN, Onetu czy Wyborczej. Nie słuchają drugiej strony, nie zderzają usłyszanych opinii z innym punktem widzenia. Są wierni i doskonale wytresowani, a TVN jest głównym źródłem kształtującym ich przekonania.

Jeśli stacja z Wiertniczej zamieni się nagle we względnie rzetelne medium, które – zachowując nawet rys światopoglądowy swoich odbiorców – nie będzie na skinienie spin doktorów Tuska, ale zacznie patrzeć władzy na ręce, obecna ekipa rządząca znajdzie się w tarapatach. Straci narzędzie do podnoszenia poziomu emocji, a stanie na przeciwko dziennikarzy, którzy zaczną rozliczać KO z poziomu rządzenia.

Na to Tusk nie jest gotowy.

Autor tekstu
Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

dziennikarz, był m.in. wiceprezesem Polskiego Radia, prezesem TechFilm i wicenaczelnym Wprost, współtwórca Kanału Dobitnie i prezes Dobitnie Media.

Wyszukiwarka
Kategorie
Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

dziennikarz, był m.in. wiceprezesem Polskiego Radia, prezesem TechFilm i wicenaczelnym Wprost, współtwórca Kanału Dobitnie i prezes Dobitnie Media.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank