Wojna algorytmów i prawdziwe ofiary. Jak AI zmienia pole bitwy

Wojna algorytmów i prawdziwe ofiary. Jak AI zmienia pole bitwy

blank

Admirał Pierre Vandier, odpowiedzialny za cyfrową transformację NATO, mówi wprost, że sztuczna inteligencja zmienia sposób prowadzenia analiz wywiadowczych: zamiast mozolnego poszukiwania pojedynczych celów pojawia się sytuacja odwrotna – liczba potencjalnych celów rośnie tak bardzo, że trzeba je dopiero selekcjonować. W praktyce oznacza to, że problemem przestaje być znalezienie celu, a zaczyna nim być wybór spośród wielu możliwości.

Nowoczesne wojny coraz rzadziej wygrywa się liczbą czołgów czy żołnierzy. Coraz częściej decyduje coś innego: zdolność do błyskawicznego przetwarzania informacji. W tym wyścigu sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać rolę, której jeszcze kilka lat temu nie brano poważnie pod uwagę.

Nowoczesna wojna przestaje być pojedynkiem armii, a coraz bardziej przypomina starcie systemów informacyjnych. Oczywiście nadal potrzebne są rakiety, samoloty czy żołnierze, ale coraz częściej decyduje coś innego: kto szybciej potrafi zebrać dane, przeanalizować je i na ich podstawie podjąć decyzję. Właśnie w tym miejscu pojawia się sztuczna inteligencja, która w ostatnich latach zaczęła przenikać do struktur wojskowych w tempie, które jeszcze niedawno wydawało się nierealne.

Jeszcze do niedawna analiza informacji wywiadowczych była pracą żmudną i czasochłonną. Setki analityków przeglądały zdjęcia satelitarne, nagrania z kamer, dane radarowe czy przechwycone rozmowy, próbując wyłowić z nich sygnały świadczące o przygotowaniach przeciwnika do działań. Problem polegał na tym, że materiałów było zawsze znacznie więcej niż ludzi zdolnych je przeanalizować. Według oficerów zajmujących się wywiadem człowiek jest w stanie przejrzeć jedynie niewielki ułamek zgromadzonych danych. Reszta po prostu ginie w ogromie informacji.

Sztuczna inteligencja zaczyna tę sytuację zmieniać. Algorytmy potrafią w krótkim czasie przeanalizować ogromne zbiory nagrań i obrazów, wskazując rzeczy potencjalnie istotne: ruch pojazdów w pobliżu instalacji wojskowej, konkretny model wyrzutni rakiet albo podejrzane zachowanie w pobliżu bazy. Zamiast mozolnego przeszukiwania danych przez ludzi pojawia się automatyczne filtrowanie informacji, które pozwala analitykom skupić się na tym, co naprawdę ważne.

W efekcie zmienia się skala działania. Dowódcy dostają więcej informacji i dostają je szybciej. To z kolei pozwala szybciej reagować na działania przeciwnika i planować własne operacje. Współczesne konflikty coraz częściej rozgrywają się więc nie tylko w przestrzeni fizycznej, ale również w przestrzeni danych.

Jak opisuje „Wall Street Journal”, sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać coraz większą rolę w operacjach wojskowych prowadzonych przez Stany Zjednoczone i Izrael przeciwko Iranowi. Gazeta zwraca uwagę, że algorytmy pomagają dziś nie tylko w analizie danych wywiadowczych, lecz także w planowaniu misji czy ocenie skutków ataków. „Największy natychmiastowy wpływ AI widać w wywiadzie” – mówi cytowany przez dziennik pułkownik izraelskiego ministerstwa obrony Yishai Kohn, który odpowiada za planowanie i systemy informatyczne. Według niego wiele operacji w przeszłości w ogóle nie mogło zostać przeprowadzonych, bo brakowało ludzi zdolnych przeanalizować wszystkie potrzebne informacje.

Podobne obserwacje pojawiają się w strukturach NATO. Rewolucja dotyczy jednak nie tylko wywiadu. Równie duże zmiany zachodzą w planowaniu operacji wojskowych. Przygotowanie poważnej akcji – nalotu, operacji specjalnej czy skoordynowanego uderzenia rakietowego – tradycyjnie wymagało pracy dużych zespołów sztabowych. W jednym procesie musieli współpracować oficerowie wywiadu, dowódcy jednostek bojowych, specjaliści od uzbrojenia oraz logistycy. Każda zmiana w planie pociągała za sobą konieczność ponownego przeliczenia wielu elementów: zasięgu samolotów, zużycia paliwa, dostępności uzbrojenia czy czasu reakcji jednostek.

Algorytmy potrafią dziś przeprowadzać takie symulacje znacznie szybciej. Analizują ogromną liczbę możliwych scenariuszy, sprawdzając, które z nich mają największą szansę powodzenia. W efekcie planowanie operacji, które dawniej zajmowało tygodnie, może zostać skrócone do dni, a czasem nawet godzin.

Podobne przyspieszenie widać także po przeprowadzeniu ataku. Ocena jego skutków jeszcze niedawno wymagała kolejnych lotów rozpoznawczych i długiej pracy analityków porównujących zdjęcia satelitarne. Dziś systemy analizujące obrazy potrafią w krótkim czasie zestawić dane z wielu źródeł – zdjęć, radarów czy sygnałów termicznych – i wskazać najbardziej prawdopodobne wnioski. To pozwala szybciej podejmować decyzje o kolejnych działaniach.

Nie oznacza to jednak, że sztuczna inteligencja rozwiązuje wszystkie problemy wojny. Konflikt zbrojny pozostaje jednym z najbardziej chaotycznych i nieprzewidywalnych obszarów ludzkiej działalności. Dane bywają niepełne, obrazy nieostre, a informacje sprzeczne. Nawet najbardziej zaawansowane algorytmy działają na podstawie materiału, który może być niekompletny albo błędnie zinterpretowany.

Dlatego wielu wojskowych ostrzega przed nadmiernym zaufaniem do systemów komputerowych. Jeśli dowódcy zaczną traktować wskazania algorytmów jako niepodważalną prawdę, ryzyko błędów może paradoksalnie wzrosnąć. Ostateczne decyzje nadal muszą należeć do ludzi, którzy potrafią ocenić kontekst i wziąć odpowiedzialność za skutki działań.

Jedno jest jednak pewne: sztuczna inteligencja już zmienia charakter współczesnych konfliktów. W świecie, w którym informacje można analizować niemal natychmiast, przewagę zdobywa ten, kto szybciej rozumie sytuację i szybciej reaguje. Właśnie dlatego przyszłe wojny mogą być rozstrzygane nie tylko przez siłę ognia, lecz także przez siłę algorytmów.

Fot. CC Wikipedia

Autor tekstu

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

Wyszukiwarka
Kategorie

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank