Dlaczego rząd tak walczy o Zielony Ład. Niedoceniana likwidatorka Zielińska

Dlaczego rząd tak walczy o Zielony Ład. Niedoceniana likwidatorka Zielińska

blank

Dlaczego ten rząd w obszarze transformacji energetycznej gospodarki jest tak zdeterminowany? Czemu ten postulat wyborczy Tuska — w przeciwieństwie do innych (np. dotyczących sądownictwa czy oświaty) — mimo swojej absurdalności jest realizowany?

Trwa odliczanie do posiedzenia Senatu, na którym Izba wypowie się w sprawie wniosku Prezydenta Karola Nawrockiego o rozpisanie referendum, w którym Polacy będą mogli wypowiedzieć się w sprawie wdrażania europejskiego Zielonego Ładu. Wymuszana przez UE i egzekwowana przez rząd Donalda Tuska polityka klimatyczna realizowana jest wbrew realiom gospodarczym i energetycznym Polski, opartej na energetyce węglowej zaopatrywanej z własnych zasobów.

Zbiegnie się z tym wydarzeniem demonstracja Solidarności „Razem dla Polski i Polaków”, mająca wywrzeć presję na senatorów, aby — zgodnie z deklaracjami rządzących — nie głosowali przeciwko inicjatywie Prezydenta.

Zielona religia

Skąd taka determinacja rządu? Jest kilka równoważnych powodów. Pierwszy to ambicja Donalda Tuska, który budował swoją kampanię wyborczą oraz strategię międzynarodową na haśle powrotu Polski do „głównego nurtu” polityki europejskiej.

Dla brukselskich elit Europejski Zielony Ład to absolutny priorytet ideologiczny i gospodarczy. To nowy kanon konstytucyjny dla kontynentu, mający zastąpić chrześcijańską tożsamość, wokół której była tworzona wspólnota.

Gdyby polski rząd przyjął pozycję całkowitego wetowania i blokowania unijnej polityki klimatycznej (czego domagają się opozycja i NSZZ „Solidarność”), Tusk straciłby status konstruktywnego partnera w Brukseli, a Polska znalazłaby się na marginesie decyzyjnym.

Ponadto UE uzależniła przyznanie gigantycznych pieniędzy z KPO oraz funduszy strukturalnych w taki sposób, że wypłata miliardów euro jest twardo powiązana z realizacją tzw. „kamieni milowych” dotyczących ochrony klimatu i redukcji emisji. Wstrzymanie tego strumienia byłoby katastrofą budżetową i przegraną wizerunkową Tuska.

Berlin każe

Przekonanie rządu, że system ETS jest nienaruszalny, gdyż jego utrzymanie leży w interesie Niemiec, to kolejny powód. A wiemy nie od dziś, że Donald Tusk nigdy nie podejmie działań wbrew Berlinowi. Przez unijny system handlu emisjami (ETS) produkcja prądu z węgla jest obłożona gigantycznymi karami finansowymi, co drastycznie podnosi rachunki za energię. Z perspektywy rządu transformacja w kierunku OZE i atomu — nawet jeśli jest chaotyczna i niezwykle kosztowna na etapie wdrażania — stanowi jedyną drogę ucieczki przed permanentnym wzrostem cen energii napędzanym przez unijne opłaty emisyjne.

I ostatni, jednak nie mniej istotny, powód. Koalicja rządząca to „jarmark rozmaitości” politycznych i ideologicznych. Aby ją utrzymać, konieczne było delegowanie do rządu osób często bez kompetencji, jednak związanych z kanapowymi ugrupowaniami, z których zbudowano koalicję, takimi jak Lewica czy Zieloni.

I tu przechodzimy do ciekawej obsady kierownictwa Ministerstwa Klimatu, które odpowiada za politykę klimatyczną. Szczególnie barwną postacią jest ministra Zielińska z partii Zieloni, dla której radykalna polityka proekologiczna to fundamentalne credo i warunek trwania w koalicji.

Krytycyzm, z jakim spotyka się jej działalność, rzadko wynika ze zwykłej złośliwości politycznej; najczęściej dotyczy on fundamentalnych kwestii merytorycznych, komunikacyjnych oraz strategicznych, które w dobie transformacji energetycznej ważą wyjątkowo dużo.

Ministra od likwidacji

Zielińska jest za likwidacją przemysłu i energetyki węglowej do 2040 roku. Ministra nie przestała ani na chwilę być aktywistką ekologiczną, odrzucając możliwość racjonalnej dyskusji o skutkach Zielonego Ładu. Do tego dochodzi brak elementarnego doświadczenia administracyjnego i merytorycznego. Najgłośniejszą jej wpadką była nieupoważniona deklaracja w imieniu Polski, że poprze ona unijny cel redukcji emisji gazów cieplarnianych o 90% do 2040 roku (na dzień dzisiejszy to 35%). Oznaczałoby to likwidację całego przemysłu i energetyki opartej na paliwach kopalnych, czyli ruinę gospodarczą i ogromny kryzys społeczny.

Aby tego było mało, ministra oskarżyła kopalnię w Bytomiu o zatrucie Odry, mimo że leży ona w zlewni Wisły. Zatrzymała gospodarkę leśną w Polsce, powodując wzrost cen drewna i biomasy leśnej oraz pogorszenie kondycji zdrowotnej krajowego drzewostanu. A gdy pojawiły się problemy ze stabilnością systemu elektroenergetycznego latem 2024 roku, z rozbrajającą bezmyślnością stwierdziła w Polskim Radiu: „Nie przewidziano, że w Polsce będzie już dzisiaj tyle energii odnawialnej, i nie dostosowano na czas infrastruktury sieciowej”. Zielińska zaś rozbiła bank wypowiedzią ze stycznia 2026 roku: „Słyszę nie tylko narzekania na wysokie rachunki za energię, ale też narzekania na gorące, upalne lata”.

„Nie mają chleba? Niech jedzą ciastka!”

Co to przypomina? Słynną wypowiedź innej pani minister od Donalda Tuska: „Sorry, taki mamy klimat”. Niestety otoczenie Donalda Tuska to idealne miejsce i środowisko dla osób, które wykazują się całkowitym brakiem empatii, nieznajomością realiów życia przeciętnego człowieka lub ignorowaniem podstawowych praw ekonomii i fizyki. To celebryci — kontynuatorzy intelektualni Marii Antoniny, która na wieść, że lud paryski głoduje, podobno powiedziała: „Nie mają chleba? Niech jedzą ciastka!”. Cytat ten stał się wiecznym symbolem całkowitego odklejenia elity od ludu, który pozbawił królową Antoninę możliwości spożywania łakoci poprzez dekapitację, czyli ścięcie głowy.

Zielony Ład w obecnym wydaniu to egzekucja dla polskiej suwerenności energetyczno-gospodarczej. To wysokie koszty życia i ryzyko utraty wielu miejsc pracy.

Zmianę tej polityki społeczeństwo powinno wymusić, głosując w narodowym referendum. Dla obecnie rządzących to rzadka okazja, aby przekonać się, jakie są prawdziwe nastroje społeczne, nieprzerobione przez papkę mainstreamowych mediów. Czy obecnie rządzący mają odwagę, aby zmierzyć się z oczekiwaniami wyborców? Wątpię. Nie oznacza to jednak, aby powstrzymywać się przed ciągłą presją na sprawujących władzę, by skutki ich działań nie spowodowały katastrofy społeczno-gospodarczej.

Autor tekstu
Adam Gorszanów

Adam Gorszanów

Adam Gorszanów. Uczestniczy w projekcie DOBITNIE PL, Menadżer , przedsiębiorca działający w branży paliwowo-energetycznej. Założyciel i wieloletni Prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. Wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej S.A. ds handlowych. Działał w podziemiu niepodległościowym za co został odznaczony przez ŚP. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - Złotym Krzyżem Zasługi

Wyszukiwarka
Kategorie
Adam Gorszanów

Adam Gorszanów

Adam Gorszanów. Uczestniczy w projekcie DOBITNIE PL, Menadżer , przedsiębiorca działający w branży paliwowo-energetycznej. Założyciel i wieloletni Prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. Wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej S.A. ds handlowych. Działał w podziemiu niepodległościowym za co został odznaczony przez ŚP. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - Złotym Krzyżem Zasługi

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
Przemysław Miśkiewicz
blank