Gibała kontra Piątkowska: czego mogą się obawiać kandydaci na prezydenta Krakowa?

Gibała kontra Piątkowska: czego mogą się obawiać kandydaci na prezydenta Krakowa?

blank

Kraków za dwa tygodnie wybierze między kandydatem od lat budującym własne zaplecze w mieście a polityk wspieraną przez największe ugrupowania obozu rządzącego. Łukasz Gibała po raz kolejny znalazł się blisko prezydentury i w pierwszej turze wyraźnie wyprzedził rywalkę. Monika Piątkowska wchodzi do finałowej rozgrywki z mocnym zapleczem politycznym i doświadczeniem samorządowym, ale musi odrobić ponad sześć punktów procentowych. O wyniku zdecyduje przede wszystkim to, kto skuteczniej sięgnie po wyborców kandydatów, którzy odpadli w pierwszej turze.

Łukasz Gibała i Monika Piątkowska zmierzą się 11 października w drugiej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. W pierwszej turze Gibała otrzymał 93 042 głosy, czyli 36,38 proc., a Piątkowska 76 514 głosów, czyli 29,91 proc. Trzecie miejsce zajął Michał Drewnicki z PiS z wynikiem 17,50 proc. Dalej uplasowali się Aleksandra Owca z Razem, Daria Gosek-Popiołek z Lewicy, Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej i Sławomir Pietrzyk z Socjaldemokracji Polskiej.

Przedterminowe wybory są następstwem majowego referendum, w którym odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Gibała startuje z własnego komitetu Kraków dla Mieszkańców. Piątkowska również zarejestrowała własny komitet, Ponad Podziałami, ale korzysta z poparcia Koalicji Obywatelskiej i PSL. Jej kandydaturę publicznie poparli Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz.

Gibała: czwarte podejście do prezydentury

Łukasz Gibała ma 49 lat. Jest rodowitym Krakowianinem, doktorem nauk humanistycznych, przedsiębiorcą i byłym posłem. Zasiadał także w sejmiku małopolskim. Do Sejmu wszedł w 2007 r. z list Platformy Obywatelskiej, później przeszedł do Ruchu Palikota. Po zakończeniu pracy parlamentarnej skupił się na polityce lokalnej i stworzył własne środowisko samorządowe, działające dziś pod nazwą Kraków dla Mieszkańców.

O urząd prezydenta Krakowa ubiega się po raz czwarty. W 2024 r. wszedł do drugiej tury, w której przegrał z Aleksandrem Miszalskim. Później jego środowisko należało do inicjatorów referendum zakończonego odwołaniem Miszalskiego. Gibała jest obecnie radnym miejskim i przewodniczy klubowi Kraków dla Mieszkańców.

W tegorocznej kampanii zapowiada, że ze względu na skróconą kadencję nie będzie rozpoczynał wielu nowych dużych inwestycji. Za najważniejsze zadanie uznaje uporządkowanie finansów miasta bez podwyższania lokalnych podatków i opłat oraz bez ograniczania komunikacji miejskiej. Zapowiada też przegląd wydatków i zachęcanie osób pracujących w Krakowie do rozliczania podatku PIT w mieście.

W jego programie znalazły się również ograniczenie najmu krótkoterminowego, zmniejszenie Strefy Czystego Transportu, rozwój transportu zbiorowego i budownictwa mieszkaniowego oraz większa przejrzystość działania magistratu i miejskich spółek. Gibała podkreśla swoją niezależność od partii ogólnopolskich. Po pierwszej turze zapowiedział zabieganie o głosy wyborców kandydatów, którzy odpadli z rywalizacji.

Oświadczenia majątkowe Gibały

Kontrowersje w kampanii wywołały oświadczenia majątkowe Łukasza Gibały.

„Rzeczpospolita” ustaliła, że przez pięć lat wykazywał w nich mniejszą liczbę mieszkań, niż wynikało z ksiąg wieczystych, sumując powierzchnię kilku lokali. W przypadku nieruchomości na Woli Justowskiej jako jedno mieszkanie o powierzchni 225 m kw. podawał trzy odrębne prawnie lokale.

Podobne wątpliwości dotyczyły kredytów hipotecznych: w oświadczeniu ujmował jako jedno zobowiązanie trzy osobne umowy. Cytowani przez dziennik prawnicy zwracali uwagę, że oświadczenie majątkowe powinno pozwalać na jednoznaczne ustalenie liczby posiadanych nieruchomości i zobowiązań. Gibała odrzuca zarzuty o brak przejrzystości. Wyjaśnia, że lokale zostały faktycznie połączone i służą jako jedno mieszkanie, a ich łączny metraż i wartość były podawane prawidłowo. Podkreśla również, że jego oświadczenia były wcześniej kontrolowane i nie zostały zakwestionowane.

Piątkowska: magistrat, biznes i senat

Monika Piątkowska urodziła się w 1974 r. w Zakopanem, a z Krakowem jest związana od czasu studiów. Ukończyła prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz studia podyplomowe z zarządzania i marketingu. W latach 2003-2012 kierowała Wydziałem Strategii i Rozwoju Miasta w krakowskim magistracie. Zajmowała się m.in. strategią rozwoju, wieloletnim planem inwestycyjnym, rewitalizacją i promocją gospodarczą miasta.

Później pracowała na szczeblu centralnym, m.in. przy promocji gospodarczej i pozyskiwaniu inwestorów. W latach 2015-2018 kierowała spółką INNOVO, a od 2018 r. jest prezesem Izby Zbożowo-Paszowej. W marcu 2025 r. wygrała wybory uzupełniające do Senatu w krakowskim okręgu nr 33, zdobywając 50,14 proc. głosów. Startowała wówczas z komitetu Koalicji Obywatelskiej.

W kampanii prezydenckiej proponuje m.in. uporządkowanie finansów miasta, przywrócenie biletu 20-minutowego, zmiany w Strefie Czystego Transportu, budowę metra, program mieszkaniowy dla młodych, opłatę turystyczną i rozwój projektu Nowa Huta Przyszłości. Podkreśla też znaczenie współpracy Krakowa z administracją centralną. Po pierwszej turze zapowiedziała, że będzie zabiegać przede wszystkim o głosy mieszkańców, a nie o formalne poparcie innych kandydatów.

Rzeczniczka Piątkowskiej i koncern tytoniowy

Jednym z tematów kampanii Piątkowskiej stała się wcześniejsza działalność zawodowa Aleksandry Koseły, rzeczniczki jej sztabu. Wirtualne Media podały, że Koseła przez niemal cztery lata była związana z koncernem British American Tobacco. Zajmowała się komunikacją i sprawami zewnętrznymi, a także reprezentowała firmę w sprawach związanych z pracami legislacyjnymi. Pełniła m.in. funkcję external affairs managera na Polskę i kraje bałtyckie.

Pytania wywołała również jej obecność w Krajowym Rejestrze Sądowym jako członka rady nadzorczej Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego. Koseła wyjaśniała, że wpis był nieaktualny i że wcześniej zakończyła współpracę z organizacją. Jej pełnomocnik poinformował następnie Wirtualne Media, że zgodnie z uchwałą z 30 czerwca 2026 r. nie jest już członkiem stowarzyszenia ani jego rady nadzorczej. Podał również, że jej zatrudnienie w BAT zakończyło się 31 grudnia 2025 r.

Sprawa pojawiła się podczas debaty kandydatów. Pytania dotyczyły zarówno roli Koseły w sztabie, jak i jej wcześniejszych związków z branżą tytoniową. Piątkowska odrzuciła zarzuty, wskazując na wykształcenie prawnicze i doświadczenie zawodowe swojej rzeczniczki. Argumentowała, że wcześniejsza praca w dużej firmie nie powinna sama w sobie wykluczać z działalności publicznej.

Druga tura będzie próbą odpowiedzi na dwa różne pytania. W przypadku Gibały chodzi o to, czy wieloletnia obecność w lokalnej polityce i wizerunek kandydata niezależnego wystarczą, by tym razem przekroczyć próg zwycięstwa. W przypadku Piątkowskiej – czy poparcie dużych partii, doświadczenie urzędnicze i polityczne pozwolą jej przyciągnąć wyborców spoza własnego zaplecza. W ostatnich dniach kampanii spór zapewne skupi się nie tylko na programach, ale też na wiarygodności kandydatów, ich zapleczu i zdolności do zbudowania większości w mieście.

Autor tekstu

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

Wyszukiwarka
Kategorie

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank