Nawrocki znowu nabroił, czyli niewygodna dla rządu decyzja prezydenta Trumpa

Nawrocki znowu nabroił, czyli niewygodna dla rządu decyzja prezydenta Trumpa

blank

Najgorzej dzieje się, gdy rzeczywistość udowadnia, że prezydent Nawrocki jednak coś może – tak da się krótko podsumować reakcje prorządowych komentatorów i części polityków na nagły zwrot w sprawie relokacji amerykańskich żołnierzy do Polski. Z tego chóru zawiedzionych wyłamał się bodaj tylko wicepremier Kosiniak-Kamysz, który szybko wyraził radość i podkreślił, iż Polska jest „modelowym i żelaznym sojusznikiem”. Donald Tusk w chwili, gdy to piszę, a więc w piątkowe przedpołudnie, milczy. Nie milczą za to Radosław Sikorski i Bartosz Wieliński z „Wyborczej”.

Tak, wiem – prezydent Trump przypomina cara Pawła I w dzierżeniu sterów polityki. Dziś obiecuje 5 tysięcy żołnierzy, za tydzień może odwołać. Póki co jednak fakty są takie, że Biały Dom złożył konkretną i ważną dla nas deklarację. Która wywołała niezadowolenie w Berlinie i wśród części kręgów okołorządowych.

Radosław Sikorski podziękował za deklarację prezydentowi USA i sekretarzowi stanu, ale nie zająknął się o prezydencie Rzeczypospolitej. A przecież Donald Trump wyraźnie powiązał swoją decyzję z faktem, że prezydentem naszego kraju jest właśnie Karol Nawrocki. Wypadałoby, zwłaszcza szefowi dyplomacji, dyplomatycznie wspomnieć o roli głowy państwa. Przedstawiciele ośrodka prezydenckiego, w tym nowy szef BBN Bartosz Grodecki, w ostatnich dniach byli w nieustającym kontakcie ze stroną amerykańską.Owszem, przedstawiciele polskiego rządu też. Nie chodzi jednak o to, by bić się o ordery, ale by uznać fakt znaczącej roli prezydenta i jego ludzi w zmianie nastawienia Białego Domu do ważnej dla Polski kwestii.

Niemieckie media ogłosiły, że Trump ukarał Niemcy – bo Merza nie lubi, a lubi Nawrockiego.Nasz sympatyzujący z Berlinem komentariat twórczo rozwinął tę tezę. Bartosz Wieliński stwierdził, że to może i dobra wiadomość dla Polski, ale zła dla NATO. Przyznam, że czekam z utęsknieniem na analizę Jędrzeja Bieleckiego z „Rzeczpospolitej”, którego zachwyt i pokora wobec Niemiec nie mają granic. Zaledwie wczoraj redaktor Bielecki, zabierając głos w przedmiocie forsowania ukraińskiego członkostwa w UE, podkreślił: „Mnogość interesów gospodarczych i finansowych, jak konkurencja ukraińskiego rolnictwa czy utrata części dotacji unijnych sprawi, że Polsce trudno będzie stać się liderem w procesie przyjmowania Ukrainy do Unii. Ostatecznie jednak interesy geostrategiczne naszego kraju w połączeniu z naciskiem Berlina powinny przesądzić o tym, że i Warszawa przyłączy się do wizji Merza”. Obstawiam, że będzie ubolewał nad ciosem w plecy wobec Berlina i nawet może zasugerować, że Polska nie powinna przyjmować żołnierzy, jeśli Niemcy się nie zgodzą. Jak sądzicie?

Żeby było symetrycznie: prawa strona z kolei w euforii. Tak, jakby nie miała wystarczającej ilości dowodów, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ. I jeśli faktycznie jest prawdą, że Trump „wściekł się” (jak zwykła pisać Gazeta.pl) po osławionym wywiadzie Tuska dla „Financial Times”, a teraz nasza prawica go udobruchała, to nie jest to dobry sygnał dla Polski i Europy. Jeżeli nasze bezpieczeństwo ma zależeć od kaprysów prezydenta USA, a nie od długofalowych planów politycznych, to ja czuję się raczej mało bezpieczny. Może czas przestać postrzegać bezpieczeństwo w kategoriach alternatywy: albo europejska armia, albo Stany? Może warto wzmacniać je na kilku frontach?

Autor tekstu
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest wiceprezesem Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Dla Dobitnie.pl pisze o polityce i kulturze..

Wyszukiwarka
Kategorie
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest wiceprezesem Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Dla Dobitnie.pl pisze o polityce i kulturze..

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
Przemysław Miśkiewicz
blank