Po zbrodni w Jarosławiu: skrajności po lewej, skrajności po prawej, zdrowy rozsądek na marginesie

Po zbrodni w Jarosławiu: skrajności po lewej, skrajności po prawej, zdrowy rozsądek na marginesie

blank

Reakcje internetowego ludu i liberalnych publicystów po zbrodni dokonanej przez Ukraińca w jarosławskim klasztorze są zarazem skrajne, stereotypowe i – załamujące. Polaryzacja, o której często-gęsto mówimy w odniesieniu do polityki, jest bardzo widoczna przy ocenie tej tragedii. I nie trzeba dodawać, że skala barw zawężona do czerni i bieli jest przykładem skrajnego daltonizmu.

Niewiele wiemy o sprawcy, jego motywach i stanie psychicznym. Prokuratura podała, że kilka godzin przed zamachem przybył do Polski z Niemiec. To 31-letni obywatel Ukrainy. Tak pogardzany przez lewicę i liberałów kościół nie odmawia pomocy potrzebującym i nie zamyka przed nimi drzwi. W tym przypadku duchowny zapłacił za to cenę życia.

Sprawa, co oczywiste, stała się tematem numer jeden w sieci. Według analiz przytoczonych przez Rp.pl, co czwarty internauta odpowiedzialnością za zbrodnię obarcza całą ukraińską diasporę, co piąty rząd, KO, Tuska i Żurka, a zaledwie co dziewiąty wskazuje na indywidualną odpowiedzialność sprawcy.

Polityka Zełenskiego pomaga skrajnym postawom w Polsce

Co dziewiąty komentujący zachowuje zdrowy rozsądek. To dużo czy mało? Co czwarty sądzi, że za zbrodnię odpowiadają setki tysięcy Ukraińców pracujących i wychowujących dzieci w Polsce. Znowu – dużo czy mało?

Butna, prowokacyjna postawa rządzących Ukrainą szkodzi nie tylko relacjom z Polską, ale i obywatelom tego państwa, którzy wiążą swoją przyszłość z naszym krajem. Kult ludobójców z UPA, histeryczny ton roszczeniowy, protekcjonalne wypowiedzi kładą się cieniem na relacjach z diasporą ukraińską w Polsce. A przecież to, rzec można, wymarzona grupa migrantów. Pracowici, bliscy kulturowo, asymilujący się. Jednak przeciętny Polak coraz częściej stawia znak równości między Zełenskim i jego kliką a Andrijem zza sklepowej lady.

Katonudziarze wiedzą swoje

To również wina tych, którzy z pozycji mędrców zabrali szybko głos po tragedii w przestrzeni publicznej. Naszych wiecznie zatroskanych, pełnych etosu publicystów. Tych, którzy wmawiali wbrew elementarnej logice, że Ukraińcy walczą „za nas”, a skoro walczą, to mogą mówić i robić wszystko, żądać wszystkiego i ty, Polaczku, nie zabieraj głosu, bo się nie znasz. Akcja rodzi reakcję – na niemądre argumenty odpowiedzią bywają często niemądre kontrargumenty.

I tym razem nasi mędrcy nie zawiedli. Prym wiodą ci, których nazywam katonudziarzami. Grupa rekonstrukcyjna Arki Noego (był taki dział katolicki w „Gazecie Wyborczej”, w którym uczono, że dobry katolik ma tylko brać po gębie i oblizywać się z rozkoszy) zaszczepiona nudziarskim stylem śp. Jana Turnaua i Józefy Hennelowej. Od razu orzekli, że grozi nam progrom. Zaczęli instruować, co Kościół ma uczynić. Pouczać, jak zbrodnię oceniać.

Zgadzam się z katonudziarzami, że nie można przypisywać odpowiedzialności za atak społeczności ukraińskiej. Tak jak winy za osławionego a niepoczytalnego Mieszka z siekierą nie ponosi studencka społeczność Uniwersytetu Warszawskiego. Ci sami banaliści jednak nie mają żadnych skrupułów, by incydent polegający na zwyzywaniu przez pijanego dresiarza Ukraińców postrzegać niemal jak pogrom kielecki i obarczać za to winą wszystkich prócz swego lewicowo-liberalnego bagienka.

Terlikowscy, Szułdrzyńscy i spółka znajdują się na tym samym biegunie, co facet, który wietrzy spiski ukraińskie, a w pijanym Ukraińcu szarpiącym się z pijanym Polakiem widzi rezuna. Z tą różnicą, że taki facet nie uważa się za sumienie narodu.

Polecam obserwowanie mojego whatsappowego kanałuBarometr – Dzień w Liczbach: na bieżąco sondaże, statystyki, wyniki, bieżące informacje już od rana!

Autor tekstu
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest wiceprezesem Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Dla Dobitnie.pl pisze o polityce i kulturze..

Wyszukiwarka
Kategorie
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest wiceprezesem Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Dla Dobitnie.pl pisze o polityce i kulturze..

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank