Polska buduje kolejne energetyczne bloki gazowe. To dobrze, ale…

Polska buduje kolejne energetyczne bloki gazowe. To dobrze, ale…

blank

PGE wybrała wykonawcę szczytowych elektrowni gazowych w Rybniku oraz Gryfinie – informuje spółka w komunikacie. Mowa tu o dwóch blokach gazowych funkcjonujących w cyklu otwartym (OCGT). Każdy o mocy 600MW.

Tu ważne uwaga: nie należy mylić przedmiotowych projektów z dwoma innymi kluczowymi dla PGE i polskiego systemu elektroenergetycznego inwestycjami w tych samych elektrowniach: funkcjonującymi już dwoma jednostkami gazowo-parowymi w Elektrowni Gryfino-Dolna Odra (CCGT o mocy 683MW każda) i będącej jeszcze w fazie realizacji jednostki gazowo-parowej Nowy Rybnik (CCGT o mocy 882MW).

Bloki OCGT (Open Cycle Gas Turbine) są klasycznymi jednostkami szczytowymi. Charakteryzują się niższą sprawnością niż pokrewne CCGT, za to mają krótszy czas rozruchu, co w połączeniu ze stabilnym charakterem pracy jest dużym atutem; wadą jest emisja spalin.

Bloki CCGT (Combined Cycle Gas Turbine) mają bardziej skomplikowaną budowę, tu spaliny znajdują dodatkowe wykorzystanie w produkcji energii, jednostki są przez to sprawniejsze i wchodzą do podstawy systemu. Uczestniczyłem przy uruchamianiu takiego bloku (CCGT) na warszawskim Żeraniu i muszę przyznać, że dla zarządzania produkcją i marżą są to bardzo przyjazne układy wytwórcze. Pod warunkiem wszakże, że mamy dostęp do taniego gazu ziemnego.

Potrzebujemy dużo gazu ziemnego

No właśnie, to co może lekko niepokoić, to że powstaje tyle dużych (i mniejszych też) jednostek, dla których paliwem jest gaz ziemny. I by była jasność, nie jestem w żaden sposób krytykiem gazu, jako paliwa kopalnego. Przeciwnie, uważam, że należy zatrzymać nieracjonalną politykę odchodzenia od paliw kopalnych. Pisałem o tym wielokrotnie na łamach DOBITNIE, by wspomnieć mój de facto programowy tekst „Paliwa kopalne? Cała naprzód!” (Paliwa kopalne? Cała naprzód! – Dobitnie).Niepokój mój jest związany z dostępnością paliwa na miejscu, czy mówiąc inaczej, dostępnością krajowego surowca. Problem ten podnosił ostatnio Dominik Kolorz, szef Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” na Konferencji „Polska następny krok”, organizowanej przez DOBITNIE (razem ze Śląsko-Dąbrowską „Solidarnością” i ECZD).

(Konferencja „Polska – następny krok”. O energetyce, uczciwie! – Dobitnie).

Jak wiadomo, musimy gaz importować, krajowe wydobycie zaspokaja ok. 15-20% potrzeb. W 2024 r. zużycie kształtowało się na poziomie ok. 19,5 mld m3 , przy wydobyciu krajowym 3,3 mld m3 (ok. 17%). A zapotrzebowanie rośnie, szczególnie w rytm przekazywania do eksploatacji kolejnych dużych jednostek energetycznych. Tylko wspomniane w niniejszym tekście działające już jednostki CCGT należące do PGE (Dolna Odra) i ORLEN Termika (EC Żerań) to zużycie gazu ziemnego – przy bardzo ostrożnych szacunkach – na poziomie ponad 2 mld m3 rocznie. A przecież planowane są kolejne. Oprócz wspomnianych na wstępie dwóch jednostek OCGT realizowanych przez PGE, na różnym stopniu realizacji są trzy duże bloki CCGT, dla których inwestorem jest GK ORLEN (Grudziądz, Gdańsk, Siekierki o łącznej mocy blisko 1.700MW), wspomniany wcześniej CCGT Nowy Rybnik (PGE) o mocy ok. 880MW i planowany przez ENEA blok CCGT w Kozienicach (ok. 650MW). Możliwe zużycie z tych jednostek CCGT to ponad 4 mld m3. A więc z samych ostatnio uruchomionych i realizowanych bloków CCGT zapotrzebowanie będzie się kształtować grubo powyżej 6 mld m3 . A to nie wszystko. Przecież tylko w ramach GK ORLEN są jeszcze wcześniej uruchomione dwa CCGT: we Włocławku (ok. 460MW) i Stalowej Woli (ok. 450MW). To wszystko wymaga ogromnych wolumenów gazu ziemnego.

Infrastruktura gazowa – ostatnio się poprawiło

Oczywiście w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja jeżeli chodzi o infrastrukturę umożliwiającą odbiór gazu z zagranicy. Dzięki determinacji poprzedniego rządu ruszył wreszcie Baltic Pipe (2022 r.) pozwalający na przesył z Norwegii nawet do 10 mld m3 gazu. Swoją drogą, warto pamiętać, szczególnie teraz po agresji Rosji na Ukrainę i bezpardonowego wykorzystywania broni gazowej przez Rosję, kto blokował przez lata budowę tego gazociągu. Kto jeździł do Moskwy, kto wygadywał te głupoty, że gaz rosyjski pali się tak samo, jak norweski, a jest tańszy (głupoty, bo niebezpiecznie igrające z naszym bezpieczeństwem). Jak ta inwestycja okazała się zbawienna nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Wszystkim zaangażowanym w ten projekt warto jeszcze raz podziękować, a ministrowi Piotrowi Naimskiemu należy się chyba pomnik (nie przesadzam). Tu wspomnijmy jeszcze Piotra Woźniaka, byłego szefa PGNiG, Tomasza Stępnia, byłego prezesa Gaz-Systemu.

Naszą sytuację wyraźnie też poprawił Gazoport w Świnoujściu. Pamiętajmy o determinacji Lecha Kaczyńskiego, Władysłąwa Stasiaka, ale i wyżej wspomnianych ministrów i prezesów. Bo tak się składa, że o nasze bezpieczeństwo energetyczne walczyli przede wszystkim ludzie z tego zespołu. Tu oddam, że na szczęście pierwszy rząd Donalda Tuska nie zatrzymał realizacji inwestycji i choć z ogromnymi opóźnieniami, Gazoport został uruchomiony w 2015 r. Jak jest ważny, niech wskaże tylko informacja o zdolności odbioru nawet 8 mld m3 rocznie. Baltic Pipe i Gazoport mają jeszcze ten dodatkowy walor, że pozwalają budować mocniejsze relacje z naszymi sojusznikami: USA, Norwegią czy Danią. Na marginesie, w obecnej sytuacji, to dość ekskluzywne grono. Mogą też służyć budowaniu bezpieczeństwa innych państw w regionie uzależnionych od paliw z Rosji, przede wszystkim Słowacji i Ukrainy.

A wracając do polityki bezpieczeństwa energetycznego, dobrze gdyby konsensus, jaki towarzyszył budowie Gazoportu był obecny przy innych strategicznych przedsięwzięciach energetycznych, przede wszystkim, budowie elektrowni jądrowych i rozbudowie sieci przesyłowych. Patrząc na działania ministra Wojciecha Wrochny, Pełnomocnika Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej i kierownictwa Polskich Sieci Elektroenergetycznych można mieć pewne powody do optymizmu.

Gaz ziemny. Węgiel

Podsumowując, dobrze, że nasze wielkie państwowe spółki energetyczne inwestują w jednostki wytwórcze napędzane paliwami kopalnymi, bo to m.in. gwarancja bezpieczeństwa sieci elektroenergetycznych. W obecnej zmieniającej się rzeczywistości, paliwa kopalne już nie brzmią jak ekstrawagancja, czy Orwellowska myślozbrodnia. Dziś takie decyzje stają się wręcz przejawem zdrowego rozsądku. Oczywiście, opór przed paliwami kopalnymi jest wciąż potężny, szczególnie w Unii Europejskiej, która na wiele sposobów stara się obrzydzić takie inwestycje, choćby całym szeregiem opłat i quazipodatków (by wspomnieć tylko ETS). Ale mam nadzieję, że to będzie się zmieniać i to z wielu powodów. Pierwszy z brzegu: obecna zima. Tu ciekawostka, nawet Niemcy, europejski bastion OZE, w ostatnich tygodniach opierał się na energetyce z paliw kopalnych. Przy okazji, czy tylko ja zauważyłem, że temat globalnego ocieplenia i zbrodniczości dla klimatu emisji CO2 jakby zniknął ostatnio z mediów?

Pewnym problemem jest to, że należnego miejsca w planach inwestycyjnych nie może doczekać się energetyka oparta na węglu. A węgiel, nie dość, że jest paliwem najefektywniejszym energetycznie – biorąc pod uwagę obiektywne parametry techniczne, a nie ideologicznie determinowane algorytmy finansowe – to jest go w bród w Polsce i mamy jeszcze know how do jego wykorzystywania. Jeszcze.

A gaz, owszem to dobre paliwo, energetycznie bardzo dobre, ale nie ma żadnych widoków, byśmy byli w stanie krajowym wydobyciem zaspokajać potrzeby. Musimy korzystać z importu, a ten, mimo imponującej infrastruktury – a w planach są kolejne inwestycje – jest zawsze obarczony ryzykiem, szczególnie w tak niespokojnych czasach. Tym niemniej plany PGE budowy przedmiotowych jednostek szczytowych w Gryfinie i Rybniku ja odbieram pozytywnie.

Autor tekstu
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer i ekspert w sektorze energetycznym, były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

Wyszukiwarka
Kategorie
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer i ekspert w sektorze energetycznym, były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank