Polska infrastruktura przed największym testem od dekad. Instytut Staszica ostrzega przed paraliżem inwestycji

Polska infrastruktura przed największym testem od dekad. Instytut Staszica ostrzega przed paraliżem inwestycji

blank

Polska ma przed sobą inwestycyjny maraton, który może przesądzić o pozycji gospodarki na całe dekady. Kolej, drogi, energetyka, logistyka, projekty obronne, Port Polska, Via Carpatia, modernizacja linii kolejowych, nowe obwodnice, porty i sieci przesyłowe – lista jest imponująca. Problem w tym, że sama skala planów nie wystarczy. Najnowszy raport Instytutu Staszica pokazuje, że państwo może wejść w ten cykl zbyt słabo przygotowane: z niewydolnymi procedurami, niedostosowaną waloryzacją kontraktów, kurczącymi się zasobami wykonawczymi i coraz poważniejszym kryzysem kadr.

Historyczna szansa i realne ryzyko przeciążenia rynku

Raport Instytutu Staszica „Przeszkody w rozwoju kluczowych inwestycji infrastrukturalnych w Polsce” stawia sprawę jasno: Polska stoi przed największym cyklem inwestycji infrastrukturalnych od dekad. Wartość rynku kolejowego i drogowego w 2026 r. po raz pierwszy miała przekroczyć 400 mld zł, podczas gdy w 2016 r. wynosiła 177 mld zł. Sektor ten odpowiada za ponad 10 proc. PKB, a liczba największych realizowanych lub planowanych inwestycji sięga około 3 tys.

To pokazuje skalę ambicji i jednocześnie skalę ryzyka. W sektorze kolejowym same inwestycje PKP PLK mają sięgać 180 mld zł przy planowanych nakładach rzędu 20 mld zł rocznie. Do tego dochodzi komponent kolejowy CPK, zakładający docelowo budowę 1789 km nowych linii, w tym 531 km w pierwszym etapie. W drogownictwie w okresie największego spiętrzenia w budowie może znajdować się jednocześnie ponad 2 tys. km dróg krajowych.

Państwo planuje więc ogromny skok modernizacyjny. Pytanie brzmi, czy rynek wykonawczy, administracja i system zamówień publicznych są w stanie ten skok udźwignąć. Instytut Staszica ostrzega, że bez zmian organizacyjnych i regulacyjnych istnieje ryzyko przeciążenia rynku, wzrostu kosztów oraz opóźnień strategicznych inwestycji.

Waloryzacja kontraktów: stary model zderza się z nowymi kosztami

Jednym z najważniejszych problemów wskazanych w raporcie jest system waloryzacji kontraktów publicznych. W ostatnich latach wykonawcy zostali uderzeni jednocześnie przez inflację, wzrost cen materiałów, energii, paliw, kosztów pracy i finansowania. Pandemia, wojna na Ukrainie oraz zaburzenia łańcuchów dostaw zmieniły realia rynku budowlanego, ale model kontraktowania wciąż często zakłada, że znaczna część ryzyka zostaje po stronie wykonawcy.

Instytut Staszica zwraca uwagę, że standardowy limit waloryzacji na poziomie 10 proc. nie odpowiada realiom ostatnich lat.Raport przypomina, że w 2024 r. koszty samej robocizny wzrosły o 12,06 proc., a koszty pośrednie o 9,38 proc. Oznacza to, że już pojedyncze kategorie kosztów potrafią niemal wyczerpać limit waloryzacji, zanim jeszcze uwzględni się ceny materiałów, energii czy usług transportowych.

Skutek jest łatwy do przewidzenia. Firmy zaczynają podnosić ceny ofert, doliczać większe bufory bezpieczeństwa, ostrożniej podchodzić do przetargów albo rezygnować z najbardziej ryzykownych postępowań.Państwo może więc pozornie oszczędzać na sztywnych warunkach kontraktowych, ale w praktyce zapłaci więcej przez wyższe oferty, mniejszą konkurencję, spory kontraktowe i opóźnienia.

Waloryzacja to mechanizm bezpieczeństwa inwestycji publicznych. Jeżeli ryzyko kosztowe jest przerzucane zbyt jednostronnie, rynek zaczyna się bronić. A gdy broni się rynek wykonawczy, cierpią harmonogramy państwowych inwestycji i budżet państwa.

Brakuje ludzi, firm i czasu

Drugim kluczowym problemem jest kryzys kadrowy. Eksperci Instytutu Staszica wskazuje na starzenie się kadr, lukę pokoleniową i niedobór pracowników technicznych. Brakuje inżynierów, projektantów, operatorów maszyn, elektromonterów, spawaczy, specjalistów od robót torowych, kierowników budów i projektów infrastrukturalnych.

To szczególnie groźne, bo o tych samych ludzi konkurują dziś nie tylko kolej i drogownictwo. O specjalistów walczą także energetyka, sektor obronny, OZE, budownictwo przemysłowe i nowe technologie. Równoległa realizacja inwestycji publicznych i prywatnych podbija presję płacową, zwiększa rotację i utrudnia kompletowanie zespołów.

Dane z raportu są alarmujące także od strony struktury rynku. Liczba przedsiębiorstw budowlanych powyżej 9 pracowników spadła z 5367 w 2013 r. do 3942 w 2021 r. Jednocześnie liczba postępowań restrukturyzacyjnych w budownictwie wzrosła w 2024 r. o 14,5 proc., czyli dwa razy szybciej niż w innych sektorach gospodarki.To oznacza, że Polska chce realizować największy program inwestycyjny od dekad w momencie, gdy część firm jest finansowo osłabiona, a zasoby kadrowe i wykonawcze są ograniczone. Raport przywołuje też szacunek, że bezpieczna granica zwiększania potencjału wykonawczego firm to zaledwie 5 proc. rocznie. Tymczasem liczba jednocześnie otwartych frontów robót może dojść do rekordowych 200-250.

KIO, odwołania i procedury: inwestycje przegrywają z formalizmem

Trzecia bariera to procedury. Instytut Staszica zwraca uwagę na przewlekłość postępowań, nadmierną formalizację i instrumentalne wykorzystywanie odwołań w zamówieniach publicznych. Krajowa Izba Odwoławcza pełni ważną rolę w ochronie przejrzystości i konkurencji, ale rynek coraz częściej wskazuje, że część odwołań służy nie tyle obronie praw wykonawców, ile opóźnianiu konkurentów.

Efekt? Przedłużające się postępowania przesuwają podpisanie umów, destabilizują harmonogramy, utrudniają planowanie kadr i sprzętu, a przy wysokiej inflacji zwiększają koszty jeszcze przed wejściem na plac budowy. W przypadku inwestycji współfinansowanych ze środków europejskich dochodzi dodatkowe ryzyko opóźnień w wykorzystaniu funduszy.

Raport wskazuje, że aż 82 proc. przedsiębiorców postrzega sektor publiczny jako główne źródło sporów budowlanych. To powinno być sygnałem ostrzegawczym dla administracji. Przy tej skali inwestycji państwo nie może działać jak bierny zamawiający, który zrzuca ryzyka na rynek i czeka na najniższą cenę. Potrzebny jest sprawny, przewidywalny i partnerski model współpracy.

Local content: inwestycje publiczne powinny wzmacniać polską gospodarkę

W raporcie ważne miejsce zajmuje również kwestia krajowego potencjału wykonawczego i przemysłowego. Instytut Staszica słusznie podkreśla, że inwestycje infrastrukturalne finansowane ze środków publicznych mogą być impulsem rozwojowym dla polskich firm, producentów materiałów, dostawców technologii i lokalnych podwykonawców.

Nie chodzi o zamykanie rynku ani administracyjne wypychanie konkurencji. Chodzi o takie projektowanie polityki inwestycyjnej, aby publiczne pieniądze budowały trwałe kompetencje w kraju: miejsca pracy, zdolności technologiczne, łańcuchy dostaw, bazę podatkową i odporność gospodarczą. W czasach wojny za wschodnią granicą, kryzysów logistycznych i rosnącej konkurencji geopolitycznej to istotny element bezpieczeństwa państwa.

Bez reform inwestycyjna fala może rozbić się o system

Raport Instytutu Staszica ostrzega przed myśleniem, że wystarczy ogłosić programy inwestycyjne i zabezpieczyć finansowanie. Przy tej skali wyzwań równie ważne są kadry, procedury, waloryzacja, przewidywalność kontraktów, stabilność firm wykonawczych i zdolność administracji do szybkiego podejmowania decyzji.

Polska ma historyczną szansę modernizacyjną. Może wykorzystać inwestycje w kolej, drogi, energetykę i logistykę do wzmocnienia gospodarki, przemysłu i bezpieczeństwa państwa. Ale jeśli utrzymany zostanie model oparty na przewlekłych procedurach, zbyt sztywnej waloryzacji i krótkowzrocznym przerzucaniu ryzyk na wykonawców, efektem będą droższe kontrakty, słabsza konkurencja, opóźnienia i rozczarowanie.

Najbliższe lata pokażą, czy państwo potrafi zarządzać wielką falą inwestycji jak strategicznym projektem gospodarczym, czy potraktuje ją jak zbiór przetargów do „odhaczenia”.

Autor tekstu

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

Wyszukiwarka
Kategorie

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
Przemysław Miśkiewicz
blank