SEPT – Subiektywny Energetyczny Przegląd Tygodnia – odc. 29

SEPT – Subiektywny Energetyczny Przegląd Tygodnia – odc. 29

blank

Poniedziałek – 16 lutego

Tournee Marco Rubio po Europie Środkowej. W tle rozmowy o bezpieczeństwie i energetyce.Sekretarz Stanu i zarazem doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa spotyka się z kolejnymi przywódcami naszego regionu. Po Monachium i udziale w tamtejszej konferencji bezpieczeństwa, następnym przystankiem Bratysława.

W stolicy Słowacji (pierwsza taka wizyta od lat) miał okazję do rozmów i z premierem Robertem Fico i prezydentem Peterem Pellegrinim.  Jak można przypuszczać, klimatowi rozmów sprzyjał podobny krytyczny stosunek do kierunku, w którym podąża UE (Rubio mówił o tym w Monachium), ale i wspólne interesy dot. spraw bezpieczeństwa i energetyki. W obu dziedzinach Słowacja jest poddawana zmasowanej krytyce ze strony Brukseli i ciągle musi odpierać oskarżenia o prorosyjskość. Rzeczywiście, Bratysława nie uczestniczy we wszystkich inicjatywach skierowanych przeciw Moskwie, ma też trudne relacje z Ukrainą. Z tym, że ta krytyka Słowacji przeważnie abstrahuje od jednego kluczowego elementu, tzn. system energetyczny tego państwa jest uzależniony od dostaw surowców z Rosji (przede wszystkim chodzi o gaz ziemny), a to skutecznie utrudnia udział w gromkich akcjach przeciw Kremlowi. To jeszcze pozostałość po czasach bloku sowieckiego. Oczywiście zarzut, że można było wcześniej ten problem rozwiązać nie jest pozbawiony podstaw, ale będziemy uczciwi – ile lat Polska potrzebowała? Kto blokował budowę Balticpipe, kto nie był zainteresowany budową gazoportu? Przecież od dostaw gazu zimnego uniezależniliśmy się dopiero w 2022 r. Gdyby nie Piotr Naimski, a wcześniej prezydent Lech Kaczyński i jeszcze kilka osób, to w jakiej sytuacji bylibyśmy dzisiaj?

Słowacja podjęła w ostatnich latach trud uniezależnienia się od dostaw z Rosji, ale jest to żmudny proces. Dlatego tak ważna w tym kontekście jest wizyta sekretarza staniu i złożone obustronne deklaracje. Warto przyznać, że wiele już się wydarzyło wcześniej także z udziałem Polski. Teraz premier Fico potwierdził determinację w zakresie wspólnej z USA budowy elektrowni atomowej wyrażając nadzieję na nieodległe zawarcie umowy z Westinghouse i zakończenie inwestycji do 2040 r. (pamiętajmy w tym kontekście o planach Westinghosue stworzenia w Polsce atomowego hubu na tę część Europy). Po raz kolejny szef rządu w Bratysławie zadeklarował zainteresowanie dostawami LNG z USA. A tu w sposób oczywisty konieczny jest partner z odpowiednią infrastrukturą portową i przesyłową. Rozmawiano też o współpracy w zakresie bezpieczeństwa i projektów militarnych.

W trakcie rozmów, Marco Rubio powiedział m.in.: „Ta administracja uczyni nie tylko Słowację, ale także Europę Środkową kluczowym elementem naszego zaangażowania na kontynencie i w świecie. (…) Nie będziemy tylko uczestniczyć w spotkaniach i uprzejmościach, ale także w konkretnych działaniach, które podejmiemy razem w sposób korzystny dla waszego i naszego ludu”. Czy trzeba dodawać, że wszystkie te okoliczności wpływają na poprawienie bezpieczeństwa i wzmacniają interes naszego kraju.

Następny przystanek – Budapeszt.Kolejne porozumienia, tym razem dotyczące „małego atomu” i kolejne ważne deklaracje.

Wtorek – 17 lutego

Według najnowszych danych publikowanych przez Gas Infrastructure Europe (GIE) poziom zapełnienia magazynów gazu ziemnego w Niemczech w ostatnim czasie spadł do nienotowanego od lat niskiego poziomu.

GIE to powstałe w 2004 r. europejskie stowarzyszenie branżowe z siedzibą w Brukseli, które reprezentuje operatorów infrastruktury gazowej w Unii Europejskiej i krajach współpracujących. Poważna instytucja prowadząca poważne analizy, a wiec ostrzeżenia stąd płynące należy przyjmować z należytą powagą. Serwis Brussels Signal w oparciu o dane GIE informuje, że zapełnienie podziemnych magazynów spadło do ok. 24% co odpowiada ok. 60 TWh. Codzienny popyt w obecnych zimowych warunkach to ok. 4,8-5,2 TWh a zdolności dostaw gazu z importu – przede wszystkim gazociągami z Norwegii i LNG – to 3,1-,4 TWh. To oznacza, że w tym tempie ubytku gazu z magazynów paliwa starczy na 50 dni, a przy utrzymujących się mrozach to ok. 35-40 dni. Powiedzieć w takiej sytuacji, że gazu w magazynach jest za mało, to nic nie powiedzieć. Dla porównania zapełnienie magazynów w całej EU wynosi ok. 34% (ponad 388 TWh). Też za mało, ale jednak wyraźnie więcej. Spadek poziomu zapasów w Niemczech poniżej 20% (ok. 50 TWh) wymusi wprowadzenie ograniczeń w podaży gazu.

Choć sezon grzewczy zawsze wiąże się z większym zużyciem, skala spadku rodzi pytania o długofalową strategię zarządzania rezerwami w Niemczech.  Największa gospodarka Europy, dysponująca jednymi z największych magazynów w UE, powinna prowadzić szczególnie ostrożną politykę buforową. Tymczasem niższy poziom zapasów na wejściu w zimę może świadczyć o zbyt optymistycznych założeniach dotyczących pogody, cen i stabilności dostaw. Jak przypomina Wojciech Jakóbik na Energy.Drink „Niemcy nie zrealizowały celu zapełnienia 90 procent mocy magazynów gazu do listopada 2025 roku, choć był to obowiązek narzucony przepisami unijnymi o bezpieczeństwie dostaw gazu wprowadzonymi na wzór regulacji w Polsce.”.Nieodpowiedzialna polityka w tym obszarze niesie poważne konsekwencje. Po pierwsze, zwiększa podatność rynku na wahania cen – im niższe zapasy, tym silniejsza reakcja giełd na każde zakłócenie dostaw. Po drugie, może wywoływać efekt domina w całej Unii Europejskiej, ponieważ Niemcy odgrywają kluczową rolę w regionalnym systemie przesyłowym.

Czyli dzięki koszmarnym zaniedbaniom Niemców, możemy mieć droższy gaz? Danke!

Środa – 18 lutego

Sporo dzieje się w polskim atomie. Do gry o drugą elektrownię zgłosili się Kanadyjczycy. Podczas wizyty w Warszawie kanadyjski minister energetyki Tim Hodgson oficjalnie przedstawił ofertę swojej technologii jądrowej dla drugiej polskiej elektrowni atomowej.

Kanada proponuje nowoczesne jednostki CANDU-6 oraz Monark, o mocy nawet do ok. 1.000 MW, które mogłyby stać się fundamentem kolejnej dużej inwestycji energetycznej w Polsce. Co istotne, technologia CANDU ma unikatową cechę – działa na naturalnym uranie bez potrzeby jego kosztownego wzbogacania. To oznacza większą elastyczność paliwową i co szczególnie ważne w dzisiejszych niespokojnych czasach, potencjalnie większą niezależność surowcową. Reaktory CANDU są sprawdzone – działają m.in. w Kanadzie, Rumunii i Korei Południowej – a ich konstrukcja umożliwia wymianę paliwa w trakcie pracy, co zwiększa dyspozycyjność bloków.

Minister Hodgson zadeklarował, że Kanada jest gotowa wsparć nasz projekt nie tylko technologią, ale też finansowo. Dodatkowo polski przemysł ma szansę odgrywać dużą rolę w realizacji takiej inwestycji – Kanadyjczycy mówią nawet o 60–70 % lokalizacji produkcji w Polsce. Jeśli wybór technologii CANDU zostanie potwierdzony w 2027 r., Polska nie tylko umocni swoją pozycję jako kraj pro-atomowy, ale też może przyspieszyć transformację energetyczną w sposób bezpieczny i opłacalny.

Przy okazji, Hodgson nie powstrzymał się od pstryczka w nos Amerykanów – jak wiadomo, ostatnio relacje między północnoamerykańskimi sąsiadami są dość napięte – i stwierdził: „Kraje średniej wielkości (middle powers) nie chcą zamieniać jednej szkodliwej zależności na inną.”  W sumie racja, taka gra i umiejętny balans między sojusznikami, którzy są też dostawcami technologii może być bardzo pożyteczny, a Polska mogłaby na tym tylko skorzystać. Ale trzeba chcieć i mieć minimum kompetencji tym zakresie.

Czwartek – 19 lutego

Naczelny Sąd Administracyjny stanął w obronie elektrowni atomowej na Pomorzu. NSA utrzymał w mocy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który w czerwcu 2025 r. odmówił wstrzymania wykonalności decyzji środowiskowej dot. elektrowni Lubiatowo-Kopalino.

Decyzja środowiskowa jest fundamentalnym elementem każdej wielkiej inwestycji i z reguły to jej uchwalanie służy wszelkiej maści aktywistom negującym projekty infrastrukturalne. Tak było i tym razem, a organizacją, która chciała się zasłużyć – pytanie komu, bo przecież  nie Polsce – jest niejakie Bałtyckie S.O.S.Jak napisała spółka Polskie Elektrownie Jądrowe w komunikacie na platformie X: „Sąd uznał, że strona skarżąca decyzję opierała swój wniosek na przesłankach, które nie zostały uprawdopodobnione. NSA potwierdził tym samym fakt istotności prowadzonej przez nas inwestycji dla bezpieczeństwa energetycznego państwa.”

Tu warto przypomnieć, że w sprawie elektrowni na Pomorzu aktywna jest jeszcze przynajmniej jedna organizacja, która składała skargi do… ABW! To EKO-UNIA, prawdziwy dream team bo wśród jej ekspertów pojawiał się niezrównany Piotr Niemczyk, były płk UOP, znany „profesjonalista”, który zasłynął obroną niemal do końca Pawła Rubcowa, złapanego przez nasze służby oficera GRU (zdaje się, że Niemczyk zorientował się, że Rubcow to szpieg, kiedy świat obiegły zdjęcia z witającym go Putinem). Są i inne ciekawe postaci np. Stanisław Żelichowski, były minister środowiska w rządach Józefa Oleksego, Włodzimierza Cimoszewicza i Leszka Millera, czy Tomasz Podgajniak, minister w rządzie Marka Belki.

Tak więc, sędziom z WSA i NSA należą się ukłony, tę batalię Polska wygrała! A wy wszyscy tzw. ekolodzy, ci rodzimi i ci importowani, bądźcie łaskawi udać się… na drzewo!

Piątek – 20 lutego

Dotacje na OZE i kolejne problemy. Tym razem na celowniku prokuratury słynna ostatnio firma Columbus Energy (CE).  Prokuratura Okręgowa w Łomży prowadzi zbiorcze śledztwo dotyczące działalności firmy w kontekście realizacji programu „Czyste Powietrze”. Sprawa obejmuje kilkadziesiąt wątków z całego kraju i dotyczy możliwych nieprawidłowości przy obsłudze klientów ubiegających się o dotacje. Śledczy badają, czy w niektórych przypadkach mogło dojść do wprowadzania beneficjentów w błąd lub nieprawidłowości w dokumentacji składanej w celu uzyskania wsparcia, pojawiają się nawet sugestie fałszowania dokumentacji. Spółka zapewnia, że postępowanie dotyczy niewielkiego odsetka zawartych umów i deklaruje współpracę z organami ścigania. Jednak sam fakt prowadzenia śledztwa ma znaczenie szersze niż sytuacja jednej firmy. Kurs akcji Columbus Energy wyraźnie zareagował, a inwestorzy dostali sygnał, że sektor OZE – mimo politycznego wsparcia i miliardowych strumieni publicznych środków – nie jest wolny od ryzyk systemowych.

Ta sprawa pokazuje, że model gwałtownej ekspansji, oparty na subsydiach i agresywnym marketingu, zawsze rodzi pokusę uproszczeń, a czasem nadużyć.  Programy dotacyjne tworzą ogromny rynek, ale jednocześnie wymagają najwyższych standardów transparentności i odpowiedzialności. Jeśli ich zabraknie, cierpią klienci, reputacja branży i zaufanie do całej transformacji energetycznej. To też skądinąd oczywista lekcja dla nas wszystkich: transformacja energetyczna (cokolwiek pod tym terminem rozumiemy) nie może być wyłącznie hasłem politycznym ani polem do szybkiego skalowania biznesu. Musi być oparta na stabilnych fundamentach regulacyjnych i skutecznym nadzorze. W przeciwnym razie, rachunek zapłacą podatnicy i konsumenci. Chciałoby się dodać, jak zawsze.

Columbus Energy zaistniała szerzej w mediach po głośnym sporze z Olgą Malinkiewicz, współtwórczynią technologii perowskitów (innowacyjnych ogniw fotowoltaicznych). Przypomnijmy, że CE była inwestorem we wspólnie realizowanym biznesie. Niestety, później doszło do konfliktu między partnerami. Wynalazczyni, twierdzi, że CE naruszył jej prawa, m.in. wykorzystując technologię lub informacje bez zgody i stosownej rekompensaty. I Malinkiewicz i prezes CE, Dawid Zieliński gościli w Kanale Zero. Jeżeli miałbym na tej podstawie formułować, kto w tym sporze ma rację, to jakby mniej mnie dziwią wspomniane na wstępie kłopoty Columbus Energy..

***

Napięcie wokół Iranu nie gaśnie. Cena ropy naftowej pnie się do góry, baryłka ropy Brent przekroczyła już 70 USD. Niedobrze, na Kremlu się cieszą.

Sobota–  21 lutego

Chiński gigant w produkcji turbin wiatrowych, firma Envision mocno przekonuje do kontynuacji ekspansji OZE.  Założyciel i szef Envision, Zhang Lei, ostrzega, że rozwój sztucznej inteligencji może spowodować dziesięciokrotny wzrost globalnego zapotrzebowania na energię elektryczną, co wymaga ogromnej skali inwestycji w OZE i inteligentne zarządzanie sieciami.

Hm, zasadniczo się zgodzę, świat stoi przed koniecznością rozbudowy mocy energetycznych ze względu na dynamiczny rozwój AI.  Ostatnio w bardzo interesujący sposób pisał o tym prof. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS. I nawet rozumiem, że prezes firmy produkującej OZE mówi, żeby rozwijać OZE, to logiczne. Tylko już widzimy, że ogromne potrzeby energetyczne, determinowane budową nowych centrów danych, nie zostaną i nie mogą być zaspokojone mocami z segmentu OZE, szczególnie z Chin.

Więc, odnotujmy wypowiedź prezesa Envision, ale kierujmy się własną logiką i naszym interesem.

Niedziela – 22 lutego

Złe wieści dla zwolenników polityki klimatycznej w Europie. Wirus sceptycyzmu dotarł do najważniejszych stolic UE: Berlina, Paryża, Rzymu.Pisałem tydzień temu w SEPT o krytycznych opiniach wobec systemu ETS formułowanych na forum przemysłowym w Antwerpii przez kanclerza Niemiec Friedricha Merza i prezydenta Francji Emmanuela Macrona. To dość zabawnie kontrastowało z żarliwą obroną Zielonego Ładu i systemu ETS w wykonaniu przewodniczącej KE, Ursuli von der Leyen.

Na słowach się nie zakończyło i prezydent Francji mógł w ostatnich dniach pochwalić się konkretnymi działaniami. Macron przepchnął dekretem, po trzech latach awantur, nową ustawę energetyczną (PPE), która tnie cele OZE i stawia na atom. Kończy się czas zamykania reaktorów i zaczyna era ich ratowania oraz rozbudowy! Francuzi obniżyli też cele mocy z energetyki wiatrowej i słonecznej na 2035 rok do 105–135 GW. Wcześniejsze projekty mówiły o 133–163 GW, a więc cięcie o około 20%. Jednocześnie odwołano obowiązek wygaszenia 14 reaktorów atomowych, czyli obietnica Macrona z 2017 roku spektakularnie wylądowała w koszu. EDF może odetchnąć: zamiast zamykać elektrownie, ma wycisnąć z istniejącej floty 420 TWh rocznie w 2035 (wzrost o 5%). Plus budowa co najmniej sześciu nowych reaktorów. Macron zmienił front: kiedyś chciał zamykać atom, dziś stawia na niego jako na trzon systemu energetycznego. Wprawdzie, ten realizm byłby większy, gdyby nie negowano energetyki opartej o paliwa kopalne, ale pamiętajmy, że Francja na tle innych państw UE jest atomowym ewenementem (ok. 70% w miksie energetycznym). Tam paliwa kopalne nie są tak istotne jak u nas.

Dlaczego to ważne? Bo to Francja, że zacytuję niesławnego komisarza UE Franza Timermansa. To przecież jedno z tych państw, gdzie wszelkiej maści „Zieloni” najskuteczniej sprzedawali bajkę, że wiatraki i panele zastąpią wszystko, a atom to zło wcielone.

Ale to nie koniec. Energiczne działania podejmuje także Rzym. Jak informuje Bloomberg – Włochy chcą usunąć koszty emisji dwutlenku węgla z rachunków za prądWprawdzie rząd premier Meloni nie wypowiedział systemu ETS, ale wdrażając taki mechanizm nie pozostawia wątpliwości, co nad Tybrem myśli się o przedmiotowych regulacjach. Plan włoskiego rządu zakłada usunięcie z rachunków za prąd kosztów emisji CO₂, które dziś podnoszą cenę energii produkowanej głównie w elektrowniach gazowych. Państwo chce przejąć na siebie ciężar tych opłat, argumentując, że chodzi o ochronę gospodarstw domowych i przemysłu przed wysokimi cenami. Rynki zareagowały nerwowo: spadły notowania kontraktów na energię, a inwestorzy zaczęli kalkulować polityczne ryzyko ingerencji w system cenowy. Krytycy ostrzegają, że takie rozwiązanie może osłabić bodźce do inwestowania w OZE i podważyć logikę unijnej polityki klimatycznej. Zwolennicy odpowiadają, że transformacja nie może odbywać się kosztem konkurencyjności gospodarki.

Włoska inicjatywa wpisuje się więc w trwającą już w Europie debatę: czy Unia utrzyma twarde zasady rynku emisji, czy dopuści narodowe wyjątki w imię walki z kosztami energii. Tu warto przywołać mocne stanowiska wobec ETS rządów Słowacji i Czech. Grono krytyków rośnie, ale słowa Merza czy Macrona wskazują, że już niedługo może dojść do poważnych przewartościowań. Kto wie, jeszcze chwila i przywódcy Niemiec i Francji dołączą nie tylko do europejskich krytyków ETS, ale zaczną bombardować politykę klimatyczną razem z Donaldem Trupem. No pewnie, lepiej być z tymi, którzy mają rację i jeszcze mogą ją skutecznie narzucić. Kto chce być w obozie przegranych?

A Polska? My dzielnie zwiększamy cele dot. OZE i mówimy o ambitnych planach ograniczania redukcji CO2 . Chyba nie chcemy być w obozie energetycznych zwycięzców.

***

Materiał powstał dzięki współpracy z Wojciechem Jakóbikiem i serwisem Energy Drink.

***

Źródła:

  • www.reuters.com/world/rubio-visit-eastern-europe-bolster-ties-with-pro-trump-leaders-2026-02-15/
  • www.energydrink.today/2026/02/16/slowacja-usa-rozmowy-gaz-lng-polska-energetyka-jadrowa-atom-westinghouse/
  • www.gie.eu
  • www.brusselssignal.eu/2026/02/dangerously-low-germanys-gas-storage-has-fallen-to-record-lows/?utm_source=chatgpt.com
  • www.energydrink.today/2026/02/17/niemcy-magazyny-gazu-niedobor-zapasy-uzupelnienia-wiosna-2026-cena-gaz-ttf-europa/
  • www.energydrink.today/2026/02/17/kanada-elektrownia-jadrowa-druga-polska-atkins-realis-reaktor-candu-6-parametry-oferta-finansowanie-technologia-paliwo-uran-naturalny/
  • www.energydrink.today/2026/02/18/wyrok-nsa-decyzja-srodowiskowa-polska-elektrownia-jadrowa-wygrana-ekolodzy-skarga-odrzucona/
  • www.i.pl/sad-oddala-wniosek-ekologow-budowa-polskiej-elektrowni-jadrowej-nie-bedzie-wstrzymana/ar/c3p2-28740577?utm_source=chatgpt.com
  • www.energetyka24.com/energetyka/atom/wiadomosci/atom-w-polsce-bez-blokady-sad-oddalil-wniosek-ws-decyzji-srodowiskowej?utm_source=chatgpt.com
  • www.x.com/PEJ_PL/status/2024128693036105909?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2024128693036105909%7Ctwgr%5E9c13aea99e520e7c52905d341ab83ded521cb172%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fstrefabiznesu.pl%2Fsad-oddala-wniosek-ekologow-budowa-polskiej-elektrowni-jadrowej-nie-bedzie-wstrzymana%2Far%2Fc3p2-28740577
  • www.wnp.pl/energia/columbus-energy-pod-lupa-prokuratury-trwa-sledztwo-kurs-akcji-mocno-w-dol,1034243.html
  • www.ft.com/content/1e67c4d5-704d-424f-a8ec-d6a2484b36e3?utm_source=chatgpt.com
  • www.zero.pl/news/6592
  • www.france24.com/en/france/20260212-france-slashes-renewable-energy-targets-favour-of-nuclear-power-new-energy-law
  • www.bloomberg.com/news/articles/2026-02-18/italy-s-plan-to-strip-carbon-cost-from-power-bills-jolts-markets

Autor tekstu
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer i ekspert w sektorze energetycznym, były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

Wyszukiwarka
Kategorie
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer i ekspert w sektorze energetycznym, były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank