Poniedziałek – 31 sierpnia
Wojna w rejonie Zat. Perskiej. Bez zmian.
Bo czy strony wzajemnie sobie grożą? TAK.
Bo czy strony wzajemnie się ostrzeliwują? TAK.
Bo czy żegluga przez Cieśninę Ormuz jest bardzo utrudniona i wiąże się z ryzykiem? TAK.
Bo czy notowania ropy są na stabilnie wysokich poziomach? TAK (cena ropy Brent ok. 90 USD za baryłkę; notowania z ok. godz. 16).
Bo czy w USA podnosi się coraz więcej głosów krytycznych wobec działań w Iranie? TAK.
Głośnym echem odbił się tekst w The Washington Post, który dotarł do tajnej notatki Pentagonu wskazującej na ryzyka, jakie dla USA niesie kontynuowanie wojny. Kluczowy fragment: „Przedłużanie zakrojonych na szeroką skalę operacji przeciwko Iranowi jest nie do utrzymania i grozi osłabieniem zdolności do stawiania czoła zagrożeniom w innych miejscach, w tym na terytorium USA.” Musi to bardzo „martwić” decydentów w Moskwie i Pekinie…
***
Prezydent jeszcze w piątek zawetował ustawę dot. nowych zasad przyłączania instalacji OZE do sieci.
Tu ważna uwaga, to nie jest procedowana wcześniej i podpisana przez Prezydenta tzw. ustawa sieciowa (tzw. UC84). To ma znaczenie, bo w komunikacie Kancelarii Prezydenta pojawia się właśnie argument, że raptem kilka miesięcy wcześniej zaakceptowana została ustawa rządowa regulująca przedmiotową materię, a teraz proceduje się kolejną, zmieniającą w części tamte, dopiero co uchwalone przepisy. Jak stwierdził Prezydent: „Tak nie powinno się tworzyć prawa. Przedsiębiorcy, inwestorzy i obywatele muszą wiedzieć, jakie zasady obowiązują. Nie mogą żyć w przekonaniu, że przepisy uchwalone dzisiaj za kilka miesięcy zostaną ponownie zmienione”. Podkreślił, że stanowione prawo „musi być jasne, a proces jego tworzenia przejrzysty”.
Decyzja głowy państwa zaskoczyła część obserwatorów. Podobne głosy można usłyszeć od przedstawicieli branży OZE, ale oczywiście najostrzej za komentowanie weta wzięli się członkowie Rządu. Prym wiódł niezrównany w takich sytuacjach Adam Szłapka, rzecznik prasowy rządu: „Prezydent chce sabotować wzrost bezpieczeństwa energetycznego Polski i tańszą energię. Inwestycje w OZE rozbudowują polski potencjał energetyczny, co skutkowałoby tańszą energią.” Czyli stabilnie…
Wtorek – 1 września
Rocznica wybuchu II Wojny Światowej. To dobra okazja, by poświęcić chwilę na nasz stały kącik – co słychać u zachodnich sąsiadów? Tytuł na dziś: Jak nie rezygnować z węgla, ale głośno o tym nie mówić.
Materiału do rozważań dostarcza nam dziennik Die Zeit. Oto niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energii rozważa, czy nie wykorzystać mocniej elektrowni węglowych, które formalnie zostały już wycofane z normalnej pracy i trafiły do rezerwy. Powód trudny do sprzedania wpływowym w Niemczech środowiskom klimaty stów, za to bardzo praktyczny: wysokie ceny energii elektrycznej.
I tu zaczyna się niemieckie specialite de la maison, bo oficjalnie Berlin pozostaje wierny polityce odchodzenia od węgla. Energiewende trwa, niczym Festung Breslau w kwietniu i maju’45, transformacja postępuje, wiatraków i paneli jest co raz więcej a przyszłość oczywiście ma być zielona. Jednocześnie jednak okazuje się, że stare elektrownie węglowe mogą się jeszcze przydać. Oficjalnie, nie jako symbol politycznego zwrotu, tylko element rezerwy, który w razie potrzeby można uruchomić, aby poprawić sytuację na rynku energii.
Ministerstwo zresztą samo przyznaje, że sprawa nie jest taka prosta. Część bloków jest stara, ich sprawność pozostawia wiele do życzenia, a uruchomienie wiąże się z problemami technicznymi, ekonomicznymi i prawnymi. Tym niemniej, sam fakt, że taka dyskusja trwa, jest znaczący. Niemcy zamknęli ostatnie elektrownie jądrowe, równocześnie konsekwentnie ograniczają energetykę węglową. System jednak potrzebuje coraz większej liczby źródeł dyspozycyjnych, bo ani wiatr, ani Słońce nie spełniają takich warunków. I oto węgiel, który miał być symbolem energetycznej przeszłości, znowu okazuje się potrzebny.
To może być właśnie najnowsza wersja niemieckiej Energiewende: zamykamy elektrownie, ale na wszelki wypadek zamykamy tak nie do końca. Oficjalnie odchodzimy od węgla, lecz jednocześnie zastanawiamy się, jak wykorzystać go ponownie, kiedy rachunki za prąd zaczynają demolować gospodarkę i budżety domowe. Taki dialektyczny slalom. Trzeba przyznać, że Niemcy są w tym mistrzami.
***
Przestała obowiązywać kolejna edycja programu rządowego „CPN – Ceny paliw niżej”.
Cóż, można ironicznie spuentować, dwa tygodnie i starczy. Jeszcze zahuczy nam w głowach od tej szczodrości Rządu i ministra Milosza Motyki. Zresztą gdzieniegdzie naprawdę zahuczało w głowach i media obiegły zdjęcia kolejek na stacjach a nawet przepychanek pomiędzy rozemocjonowanymi kierowcami. W sumie, nic nowego.
Ale uśmiech nam jeszcze szybciej zniknie, jeżeli zwrócimy uwagę na zapowiedzi Andrzeja Domańskiego, ministra finansów, że planowany deficyt budżetowy na przyszły rok to… 282,6 mld zł.! Jeżeli dołożymy do tego zakładane na ten rok 271,7 mld to mamy powody do ogromnego niepokoju, to w sumie 554,3 mld. W tej sytuacji spodziewam się raczej, że ceny paliw nie będą spadać, przeciwnie. Wysokie ceny, to wysokie pochodne podatkowe i zwiększone wpływy do budżetu. A wiemy, że urzędnicy MF i zdecydowana większość polityków jak mają problemy z finansami, to znają jedną metodę. A to, że zacznie rosnąć szara strefa? Kto by się takimi szczegółami zajmował.
Rzecz jasna usłyszymy, że nikt cen paliw nie będzie podnosił, że marża Orlenu jest już minimalna i w ogóle to wina Trumpa i Nawrockiego. Tak czy tak, nie spodziewam się niższych cen w przewidywalnej przyszłości. Obym się mylił.
Środa – 2 września
Nasilają się akty sabotażu w państwach NATO. Zaatakowane zostały obiekty infrastruktury energetycznej w Niemczech.
1 września niemiecki system elektroenergetyczny został zaatakowany w dwóch odległych od siebie miejscach. Rano w Brandenburgii, w pobliżu elektrowni węglowej Jänschwalde, celem była stacja elektroenergetyczna Turnow-Preilack, kluczowa dla wyprowadzenia mocy elektrowni do sieci. Napastnicy wykorzystali urządzenia przypominające niewielkie rakiety, które miały przerzucać materiał przewodzący na linie wysokiego napięcia i powodować zwarcia. Dwa zwarcia rzeczywiście nastąpiły, a jeden z bloków Jänschwalde został automatycznie odstawiony.
Wieczorem podobny incydent wydarzył się w Bergheim koło Kolonii. W pobliżu stacji znaleziono sześć niemal identycznych urządzeń. Tym razem również doszło do celowego zwarcia linii, a w konsekwencji odłączonych zostało pięć bloków węglowych o łącznej mocy około 4200 MW! Część bloków została później ponownie uruchomiona. Co warte podkreślenia, mimo tak dużego ubytku mocy nie doszło do blackoutu! Zadziałały automatyki zabezpieczeniowe, a system utrzymał bilans i ciągłość dostaw. Pokazuje to, jak ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego mają nie tylko elektrownie, lecz także linie przesyłowe, stacje elektroenergetyczne i automatyka systemowa.
Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z kolejnym elementem rosyjskiej wojny hybrydowej przeciwko Europie. Zagrożenie ze strony Rosji wyraźnie rośnie i widać jego eskalację w coraz większej liczbie państw. Sabotaż, cyberataki, próby ingerencji w funkcjonowanie państw oraz działania wymierzone w infrastrukturę krytyczną – energetykę, transport, łączność czy systemy przesyłowe – stają się, niestety, codziennością.
Ciekawy komentarz zamieścił Piotr Grądzik, inżynier systemów elektroenergetycznych, który przez wiele lat pracował w Niemczech u jednego z tamtejszych operatorów systemu. Zwrócił uwagę na fakt, iż tak promowane systemy rozproszone nie mogą być zabezpieczeniem na takie sytuacje i nie stanowią elementu zmniejszającego ryzyko blackoutu. To nie oznacza, że systemy rozproszone są niepożądane, przeciwnie, mają swoje zalety, ale na pewno nie są zabezpieczeniem w przedmiotowym zakresie, chyba że działają w systemie – nazwijmy to umownie – wyspowym, gdzie mogą się same bilansować. Ale to nie jest specyfika systemu w Polsce.
Jänschwalde i Bergheim pokazują nam, jak ważnym elementem bezpieczeństwa państwa jest bezpieczeństwo i stabilność infrastruktury energetycznej. Nie trzeba bombardować elektrowni, czasem wystarczy niewielkie, precyzyjnie przeprowadzone działanie przeciwko elementowi sieci, aby pozbawić system kilku gigawatów mocy i doprowadzić do katastrofy, jaką mógłby być blackout.
Czwartek – 3 września
Katar przedłuża siłę wyższą przy dostawach LNG.
W związku z utrudnieniami żeglugi przez Cieśninę Ormuz, QatarEnergy (QE) po raz kolejny przedłuża stosowanie klauzuli siły wyższej wobec odbiorców LNG. Tym razem sprawa może bardziej niepokoić, ponieważ zbliża się okres jesienny. Jak informuje Reuters, QE anulował kolejnych pięć dostaw LNG dla włoskiego koncernu Edison, zaplanowanych od końca września do początku listopada. Łącznie liczba anulowanych w ramach tego kontraktu ładunków wzrosła już do 29, co odpowiada około 3,8 mld m³ gazu. Edison wprawdzie zabezpiecza dostawy zastępcze – do końca sierpnia zakontraktował już 21 takich ładunków – ale skala problemu jest poważna.
Natomiast wg. Euronews QE przedłuża anulowanie dostaw również wobec innych kontrahentów w Europie i Azji, a najnowsze terminy sięgają początku listopada. Odbiorcy szukają zastępczych ładunków, ograniczają zużycie gazu lub przechodzą na inne paliwa. Problem w tym, że nadal nie wiadomo, kiedy transport przez Ormuz wróci do normalności. Katar jest jednym z największych eksporterów LNG na świecie, a jego dostawy stanowią istotny element europejskiego bezpieczeństwa gazowego. Wymuszone poszukiwanie dodatkowego gazu na rynku oznacza większą konkurencję o dostępne ładunki i może podbijać ceny. Już 31 sierpnia europejski benchmark na TTF przekroczył 70 euro za MWh, pierwszy raz od stycznia 2023 r. Warto przy tym zauważyć, że Katar szuka sposobów na obejście problemu. Reuters informuje, że katarskie i emirackie ładunki LNG zaczęto przeładowywać metodą ship-to-ship poza Cieśniną Ormuz. To jednak rozwiązanie nadzwyczajne, a nie powrót do normalnego funkcjonowania rynku.
I na koniec rzecz, która dotyczy także nas. QE jest również dostawcą LNG do Polski. Dlatego problemy Kataru z eksportem nie są wyłącznie odległą historią z Zat. Perskiej. Jeśli zakłócenia będą się przeciągać, mogą wpływać także na dostępność i ceny gazu na europejskim rynku, a więc pośrednio również na polski system energetyczny.
***
Amerykanie zwiększają kontrolę nad wenezuelską ropą?
Pozostajemy przy globalnych zawirowaniach wokół handlu paliwami kopanymi. Oto Amerykanie jeszcze mocniej zaznaczają swoją obecność i wpływ na wenezuelską ropę. Biały Dom poinformował o porozumieniu dotyczącym wenezuelskiego sektora naftowego. Chodzi o 17 pól naftowych, których potwierdzone zasoby szacowane są na około 65 mld baryłek. W ramach umowy wenezuelskie władze przyznały firmie North American Blue Energy Partners (NABEP) 100-letnie koncesje na te pola. Spółkę prowadzi wprawdzie wenezuelski biznesmen Alejandro Betancourt, ale jednocześnie amerykański Departament Wojny ma tam otrzymać 35 proc. udziałów. Dodatkowe benefity ma też otrzymać Departament Stanu. Amerykański rząd otrzyma także prawo weta przy powoływaniu członków zarządu, którego większość mają stanowić obywatele USA. Media zwracają uwagę na brak konkurencyjnego przetargu i pytania dotyczące przejrzystości całej konstrukcji. Emocje są zrozumiałe, ponieważ produkcja z objętych umową pól może w przyszłości sięgnąć nawet 1,5 mln baryłek dziennie.
1 września porozumienie poparło wenezuelskie Zgromadzenie Narodowe. W tym samym czasie w Caracas przebywał amerykański sekretarz energii Chris Wright, a Chevron przygotowuje rozszerzenie swojej działalności w Wenezueli. Biały Dom przedstawia porozumienie jako element odbudowy wenezuelskiego przemysłu naftowego i zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego USA. Wskazuje również, że część pól objętych umową była wcześniej kontrolowana lub eksploatowana przez firmy rosyjskie i chińskie.
Jak widać, ropa z Wenezueli jeszcze bardziej staje się ważnym elementem amerykańskiej polityki energetycznej. I trudno nie zauważyć, że dzieje się to w czasie, gdy światowy rynek ropy mierzy się z poważnymi zakłóceniami dostaw.
Piątek – 4 września
Sukces branży biogazu i biometanu. Jest nowa ustawa! Dlaczego to tak długo trwało?
Wreszcie! Po wielu miesiącach bojów Sejm przegłosował nowelizację ustawy o OZE w zakresie dot. biogazu i biometanu. Podstawą był rządowy projekt UD332 (druk sejmowy 2981). W telegraficznym skrócie, ustawa m.in. otwiera wreszcie możliwość realnego wsparcia branży przez systemy aukcyjne, upraszcza procedury inwestycyjne, wprowadza mechanizm „gazociągów bezpośrednich” (producent-odbiorca z pominięciem sieci gazowych), precyzuje zasady funkcjonowania spółdzielni energetycznych. Przepisy od dawna oczekiwane i bardzo potrzebne, w trakcie prac parlamentarnych pojawiły się zapowiedzi, że mogłoby powstać ok. 50 nowych instalacji produkujących nawet 300 mln metrów sześciennych biometanu rocznie. Co ważne, branża biogazu i biometanu miała poparcie wszystkich ważniejszych sił politycznych w Sejmie, a stosowny projekt pojawił się już w parlamencie półtora roku temu. To dlaczego tyle to trwało?
Wcześniej strona rządowa próbowała wraz z regulacjami dot. biogazu przemycać przepisy o pogodozależnych OZE (energetyka wiatrowa i słoneczna). Efekt był łatwy do przewidzenia – kontrowersje wokół wiatraków wpływały też negatywnie na możliwość przyjęcia norm opisujących energetykę biogazową i biometanową. Zwieńczeniem tej sytuacji było zeszłoroczne weto Prezydenta, który kwestionował właśnie regulacje wiatrakowe. To jednak uruchomiło dyskusję o konieczności odrębnego procedowania ustaw dot. biogazu, biometanu i pogodozależnych OZE. Apelował o to Prezydent ogłaszając decyzję o wecie, apelowała opozycja, wreszcie mocno w sprawę zaangażowała się branża.
Trochę to trwało, ale wreszcie Rząd poszedł po rozum do głowy i z obawy przed wetem Prezydenta i – zauważmy to – chcąc realnie wprowadzić przedmiotowe regulacje wycofał z projektu ustawy o OZE przepisy o energetyce wiatrowej. Warto tu docenić rolę wiceminister klimatu i środowiska… Urszuli Zielińskiej. Zdaję sobie sprawę, że to niezwykłe, by chwalić akurat minister Zielińską, ale jeżeli zasługuje na pochwałę, warto to podkreślić. Tak samo ważna była rola polityków opozycji, by wspomnieć Marka Suskiego, przewodniczącego sejmowej komisji energii i posłów Janusza Kowalskiego i Macieja Małeckiego. Bardzo ciekawie o tym opowiadał na komisji sejmowej – już na ostatniej prostej przed ostatecznym głosowaniem – Artur Zawisza, Prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego i Biometanowego. Przypomniał, jak dużo czasu zostało stracone przez polityczne gry i chyba najlepszym podsumowaniem są dość gorzkie słowa, iż „nasza satysfakcja jest bardzo umiarkowana (…) przez te półtora roku inwestorzy zostali zablokowani, pieniądze zostały zamrożone, decyzje administracyjne czy zobowiązania umowne nierzadko wygasały (…)”.
Biometan i biogaz stają się dziś jednym z najciekawszych kierunków rozwoju polskiej energetyki. W przeciwieństwie do niektórych innych OZE zapewniają stabilną produkcję energii niezależnie od pogody, a dodatkowo mogą wspierać lokalne rolnictwo i gospodarkę. Dla obszarów wiejskich oznacza to nowe miejsca pracy, dodatkowe dochody dla gospodarstw rolnych i możliwość zagospodarowania odpadów rolniczych oraz spożywczych.
***
Odwołany ma zostać wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała, Główny Konserwator Przyrody. I znów ciśnie się na usta pytanie: dlaczego to tak długo trwało?!
Sobota – 5 września
W minionym tygodniu zakończyły pracę dwa ostatnie bloki węglowe w elektrowni Dolna Odra.
Moc wyłączonych jednostek to ok. 450MW. Po ponad pół wieku pracy jedna z najważniejszych elektrowni nie tylko Pomorza Zachodniego przestała produkować energię z węgla. Trudno nie potraktować tego jako momentu symbolicznego. Zwłaszcza, że nie była to decyzja podjęta z dnia na dzień. Proces wygaszania Dolnej Odry trwał od lat. Wpisywał się w politykę odchodzenia od energetyki węglowej, co jak wiemy, ma być elementem „ratowania klimatu”. Pierwotnie zakładano, że ostatnie pracujące bloki zostaną wyłączone z końcem 2025 r. Jeszcze przed tą datą pojawiła się jednak twarda rzeczywistość i konieczność stabilizowania systemu. PGE zdecydowała o przedłużeniu pracy dwóch ostatnich bloków do końca sierpnia 2026 r. Brano pod uwagę bezpieczeństwo energetyczne i potrzebę zapewnienia stabilnych dostaw energii. Szkoda, że tak krótko. Bo bloki 6 i 7 (wyłączone w tym tygodniu) nie były wyłącznie muzealnym eksponatem czekającym na złomowanie. Jeszcze w 2026 r. były przywoływane przez PSE do pracy, dla celów pokrycia zapotrzebowania na moc. Jako jednostki centralnie dysponowane uczestniczyły w bilansowaniu systemu i zapewnianiu wymaganych rezerw mocy. I jeżeli elektrownię, którą jeszcze chwilą wykorzystywano dla stabilizowania systemu, zamykamy ostatecznie, to trudno nie zapytać: czy mamy pewność, że system rzeczywiście może się bez niej bezpiecznie obejść?
Niedziela – 6 września
Rosną i to skowo ceny pelletu. Przed zbliżającym się sezonem grzewczym to budzi niepokój.
UOKiK uważa, że to przez zwiększone zapotrzebowanie. Zwraca też uwagę na słabość instytucji państwowych, które mają instrumenty, by wyjść na przeciw zapotrzebowaniu rynku i branży małej energetyki, a z nich nie korzystają w wystarczający sposób. Trzeba też pamiętać o programie „Czyste Powietrze”. Jak zauważa Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny: „Nasza analiza jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wzrostu cen pelletu są problemy systemowe, w szczególności niedostosowanie podaży pelletu z krajowych zasobów do popularności pieców na drewno, w tym dofinansowanych z programu Czyste Powietrze. Z dużym prawdopodobieństwem wystąpią one również w najbliższym sezonie grzewczym. Narzędziami pozwalającymi ograniczyć ich negatywne skutki dysponuje rząd, w szczególności Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska, nadzorujące PGL Lasy Państwowe. Nie jest jeszcze za późno na działania.” Czyli Rząd powinien wykazać się większą aktywnością. Powinien, ale tradycyjnie jakoś się nie udaje. Niestety, zdążyliśmy do tego przywyknąć. Lekka nutka optymizmu pojawia się po informacji o odejściu z resortu wiceministra Dorożały, uważanego za głównego hamulcowego.
Na jeszcze jeden aspekt zwraca uwagę Wojciech Jakóbik w serwisie Energy.Drink powołując się na informacje z branży, że wysokie ceny pelletu wynikają także ze zwiększonych zakupów, jakie w Polsce realizowane są przez Niemców. Nasi zachodni sąsiedzi korzystają w ten sposób z dyskontów wynikających z hurtowych zakupów. Można nieco złośliwie zauważyć, że pozyskiwanie przez Niemcy dóbr z Polski na korzystnych warunkach ma długą tradycję.
***
FOT. Obraz wsparty przez AI.
***
Źródła:
- www.investing.com
- www.washingtonpost.com/national-security/2026/08/30/military-leaders-warn-hegseth-against-extending-iran-war-operations/?utm_source=chatgpt.com
- www.t.prezydent.pl/prawo/ustawy-zawetowane/prezydent-podjal-decyzje-w-sprawie-siedmiu-ustaw%2C125303?utm_source=chatgpt.com
- www.prezydent.pl/storage/file/core_files/2026/4/2/8000e7ce5f9ac1555e742671f897c563/Informacja%20prasowa%20-%20prawo%20energetyczne%20%28druk%202150%29.pdf?utm_source=chatgpt.com
- www.energydrink.today/2026/08/28/ustawa-druk-2750-prawo-energetyczne-weto-prezydent-komentarz-inwestorzy-oze-rzad-rzecznik/
- www.zeit.de/politik/deutschland/2026-08/kohlekraftwerke-reserve-strompreise-bundeswirtschaftsministerium-gxe?utm_source=chatgpt.com
- www.bankier.pl/wiadomosc/Taki-ma-byc-budzet-na-2027-rok-Rzad-pokazuje-szczegoly-9188634.html?utm_source=chatgpt.com
- www.reuters.com/world/german-police-probe-unexploded-incendiary-device-brandenburg-power-substation-2026-09-01/?utm_source=chatgpt.com
- www.tagesschau.de/inland/regional/brandenburg/rbb-was-zur-sabotage-am-umspannwerk-bei-jaenschwalde-bekannt-ist-102.html?utm_source=chatgpt.com
- www.apnews.com/article/germany-cologne-brandenburg-power-plants-sabotage-explosive-ef9c21908f232651d056d7462330e2b7
- www.x.com/Piotr_Gradzik/status/2095065609755120051
- www.reuters.com/business/energy/qatarenergy-cancels-gas-deliveries-italys-edison-until-early-november-2026-08-28/?utm_source=chatgpt.com
- www.euronews.com/business/2026/08/31/qatarenergy-extends-lng-cancellations-into-november-as-hormuz-disruption-drags-on?utm_source=chatgpt.com
- www.tbsnews.net/bangladesh/energy/hormuz-gridlock-qatarenergy-extends-lng-supply-suspension-bangladesh-till-november?amp=&utm_source=chatgpt.com
- www.reuters.com/business/energy/qatari-uae-lng-cargoes-transferred-via-ship-to-ship-outside-strait-hormuz-2026-09-02/?utm_source=chatgpt.com
- www.whitehouse.gov/fact-sheets/2026/08/fact-sheet-president-donald-j-trump-announces-historic-oil-agreement-to-secure-american-energy-dominance-and-drive-venezuelas-economic-recovery/?utm_source=chatgpt.com
- www.reuters.com/business/energy/us-nears-deal-secure-long-term-access-venezuelas-oil-reserves-sources-say-2026-08-27/?utm_source=chatgpt.com
- www.reuters.com/commentary/breakingviews/venezuela-oil-deal-raises-trouble-not-capital-2026-08-31/?utm_source=chatgpt.com
- www.reuters.com/business/energy/venezuelas-assembly-backs-oil-deal-announced-with-us-2026-09-01/?utm_source=chatgpt.com
- www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=2821&utm_source=chatgpt.com
- www.farmer.pl/finanse/przelom-dla-biogazowni-i-biometanowni-sejm-przyjal-nowa-ustawe-o-oze%2C182926.html?utm_source=chatgpt.com
- www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:7501200428131577856/
- www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:7501889759376736256/
- www.rp.pl/polityka/art45098371-wiceminister-klimatu-i-srodowiska-mikolaj-dorozala-podal-sie-do-dymisji?utm_source=chatgpt.com
- www.gryfinska.pl/artykul/elektrownia-weglowa-n2475413?utm_source=chatgpt.com
- www.gkpge.pl/grupa-pge/dla-mediow/komunikaty-prasowe/korporacyjne/decyzja-zarzadu-pge-giek-s.a.-czas-pracy-elektrowni-dolna-odra-zostanie-wydluzony-a-wylaczenie-blokow-nastapi-w-dwoch-etapach?utm_source=chatgpt.com
- www.sejm.gov.pl/INT10.nsf/klucz/ATTDX5HFT/%24FILE/z03635-o1.pdf
- www.igryfino.pl/artykul/56340%2Celektrownia-zwalnia-kilkuset-pracownikow-i-przechodzi-na-stan-czuwania-czy-grozi-nam-brak-pradu?utm_source=chatgpt.com
- www.uokik.gov.pl/public/index.php/uokik-zbadal-przyczyny-podwyzek-cen-pelletu?utm_source=chatgpt.com
- www.energydrink.today/2026/08/28/skokowy-wzrost-cen-pelletu-moze-byc-wspierany-przez-eksport-do-niemiec/
