Mija sto lat od zamachu majowego, a Józef Piłsudski pozostaje symbolem sprawczości, twardej ręki, państwowego instynktu. Czasem jego postać jest także wygodnym usprawiedliwieniem dla myślenia, że w polityce są chwile, gdy wolno więcej, bo cel jest wielki, przeciwnicy marni, a historia nie czeka. Właśnie z tym mitem mierzy się Rafał A. Ziemkiewicz w książce „Złowrogi cień Marszałka”, wydanej przez Fabrykę Słów. Autor spotka się z czytelnikami w niedzielę, 31 maja, podczas Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie na PGE Narodowym.
Ziemkiewicz nie napisał biografii Piłsudskiego ani kolejnej opowieści o Komendancie, Legionach, niepodległości i wielkiej polityce. Wziął na warsztat legendę Marszałka i sprawdził, jak wpłynęła na polskie myślenie o państwie.
Uderzenie w wygodny mit
Ziemkiewicz pisze ostro. Chwilami za ostro, jeśli ktoś oczekuje książki chłodnej i akademickiej. Ale ta ostrość nie jest przypadkowa. Autor nie chce dopisać glosy do piłsudczykowskiej legendy, lecz chce ją naruszyć.
Najważniejsza teza książki brzmi: kult Piłsudskiego osłabił polski republikanizm. Utrwalił przekonanie, że w chwili kryzysu najważniejszy jest człowiek z misją. Ktoś, kto widzi więcej niż inni, rozumie więcej niż partie i parlament, a jeśli trzeba, może stanąć ponad regułami. To bardzo atrakcyjna opowieść. W Polsce szczególnie atrakcyjna, bo daje poczucie porządku tam, gdzie zwykle jest spór, chaos i polityczna jatka. Ziemkiewicz pokazuje, że za tę atrakcyjność płaci się wysoką cenę. Państwo oparte na micie wodza słabo znosi instytucje, a jeszcze słabiej znosi przeciwników. W końcu zaczyna dzielić obywateli na tych, którzy rozumieją „interes Polski”, i tych, którzy rzekomo stoją mu na drodze.
Maj 1926 bez romantycznej mgły
Najmocniej tezy wybrzmiewają tam, gdzie autor opisuje zamach majowy jako wydarzenie założycielskie pewnego sposobu myślenia o władzy. Nie jako dramatyczny epizod do zamknięcia w rocznicowym kalendarzu, lecz raczej jako polityczną ranę, która długo się nie zabliźniała.
W tym spojrzeniu idea sanacji nie jest szlachetną próbą naprawy państwa, która trochę wymknęła się spod kontroli. Jest konsekwencją przekonania, że jeden obóz ma szczególne prawo do Polski – bo wcześniej walczył, bo ma zasługi, bo wie lepiej, bo przeciwnicy są mali, partyjni, niegodni. Ten mechanizm Ziemkiewicz opisuje celnie. I trudno czytać te fragmenty bez myślenia o późniejszych polskich sporach. Książka dotyczy II RP, ale jej prawdziwym tematem jest polska wyobraźnia polityczna: nasza skłonność do tworzenia figur niemal nietykalnych, nasze przywiązanie do moralnych monopoli i wiara, że gdzieś musi istnieć przywódca, który zrobi porządek bez całej tej męczącej demokracji.
Książka z tezą – i bardzo dobrze
Czytelnik przywiązany do bardziej zniuansowanego obrazu Piłsudskiego będzie miał sporo powodów do polemiki. Można upominać się o kontekst młodego państwa, słabość parlamentaryzmu, realne kryzysy i lęk przed rozpadem politycznym. Można też bronić samego Piłsudskiego przed wrzuceniem go do jednego worka z późniejszym kultem i sanacyjną praktyką władzy.
Taka polemika oczywiście nie umniejsza znaczenia książki. Przeciwnie, pokazuje, że autor trafił w punkt. „Złowrogi cień Marszałka” zmusza czytelnika do rachunku sumienia. Ile w naszym myśleniu o historii jest faktów, a ile bezkrytycznego kultu? Dlaczego tak łatwo wybaczamy wielkim postaciom sprawy, których nie wybaczylibyśmy zwykłym politykom? Czemu wciąż pociąga nas mit człowieka stojącego ponad instytucjami?
Potrzebna irytacja
Oczywiście, nie każda diagnoza Ziemkiewicza jest równie przekonująca i nie każdy skrót działa tak samo dobrze. Ale jest to udana próba odbrązowienia narodowego pomnika.
Sto lat po zamachu majowym taka lektura jest potrzebna. Nie po to, żeby zamienić kult Piłsudskiego na dyskredytowanie dorobku wielkiego Polaka. To byłaby tylko druga strona tego samego medalu, kolejne fałszywe uproszczenie. Ważniejsze jest pytanie, które Ziemkiewicz stawia w tle: czy w polskiej polityce jest obecna tęsknota za wodzem?Na to pytanie książka nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Daje za to dobry powód do refleksji. A w przypadku mitu tak silnego, jak mit Marszałka, to już całkiem sporo.
Rafał A. Ziemkiewicz spotka się z czytelnikami w niedzielę, 31 maja, podczas Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie na PGE Narodowym. Spotkanie wokół książki „Złowrogi cień Marszałka” odbędzie się o godz. 14:00 w Sali Londyn C.
