TUSK+PO=DROŻYZNA? – A nie, czekaj…

TUSK+PO=DROŻYZNA? – A nie, czekaj…

blank

Sprawa procesu panów Płażyńskiego i Horały każe postawić pytanie, czy formacja, którą reprezentują jest zdolna do przejęcia w kraju władzy. Kto wówczas weźmie władzę z rąk Donalda Tuska po przyszłorocznych wyborach?

Poseł PiS Marcin Horała zasugerował publicznie, że inny poseł PiS, Kacper Płażyński stał za przygotowaniem przed wyborami prezydenckimi materiału zwanego szumnie analitycznym na temat rzekomych przestępczych i półświatkowych powiązań Karola Nawrockiego.  Materiał ten został na kilka miesięcy przed głosowaniem „wycieknięty” do mediów i posłużył wielu pozbawionym skrupułów ludziom do rozwijania narracji o „sutenerze”. Był to jeden z obrzydliwszych numerów w tej kampanii, która skądinąd do eleganckich nie należała. Płażyński w odpowiedzi na takie oskarżenie zagroził podaniem swojego partyjnego kolegi do sądu.  Zapowiedział też, że w charakterze zadośćuczynienia będzie się domagał wpłaty na rzecz fundacji „Łączy nas Polska”, której prezesuje jego żona. Zapewne nie był w stanie pojąć ogromu absurdu wynikającego z zestawienia tych informacji, co jest dość słabą kwalifikacją, jak na pierwszoligowego polityka.

Informacja o planowanym procesie spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony znanej wielbicielki demokracji walczącej, Dominiki Wielowieyskiej,  która od razu napisała, że cieszy ją, że nareszcie będzie się mogła dowiedzieć, kto był autorem tego dokumentu. Pomińmy fakt, że Wielowieyska przecenia możliwości dochodzenia do prawdy przez polskie sądy, bo sedno jej postawy to jednak zadowolenie z tego, że się przeciwnicy potykają o własne sznurowadła, i skoncentrujmy się na polityce, której obaj zacietrzewieni panowie najwyraźniej nie rozumieją.

Cała ta rozróba dzieje się bowiem w czasie, gdy ceny paliw dochodzą do ośmiu złotych za litr, budząc tym samym wściekłość wyjeżdżających na wakacje kierowców, która udziela się ich rodzinom, zaś popularność polityków rządzącej koalicji znacząco spada.  Według sondażu CBOS są to spadki sięgające pięciu-sześciu punktów procentowych w skali miesiąca: w przypadku Donalda Tuska odsetek ufających mu spadł do 32%, zaś deklarujących brak zaufania wzrósł do 53%. Wydawałoby się zatem, że jest to znakomity czas do podjęcia politycznego ataku opartego na prostym skojarzeniu TUSK+PO=DROŻYZNA, tymczasem zamiast tego mamy załatwianie partyjnych porachunków przy pomocy procesu sądowego, co wyborcę skłania raczej do ucieczki, gdzie pieprz rośnie, byle dalej od tych niebezpiecznych wariatów.

Sprawa procesu panów Płażyńskiego i Horały każe postawić pytanie, czy formacja, którą reprezentują jest zdolna do przejęcia w kraju władzy.  Jeżeli w krótkim czasie nie przeproszą się publicznie i nie wycofają swoich oskarżeń, albo nie zostaną wyrzuceni z partii, będzie to znaczyło, że PiS jest całkowicie dysfunkcjonalny jako polityczny podmiot. Dodam przy tym, że los Horały w stowarzyszeniu Mateusza Morawieckiego będzie papierkiem lakmusowym pokazującym polityczną jakość tego ugrupowania. Jeżeli polityk zachowa w nim swoją pozycję i nie wycofa oskarżeń wobec Płażyńskiego i nie przeprosi, wówczas Morawiecki straci na starcie jakąkolwiek wiarygodność.

Kto wówczas weźmie władzę z rąk Donalda Tuska po przyszłorocznych wyborach?  Jeżeli Szanowni Panowie Posłowie Horała i Płażyński oraz im podobni będą w tym czasie nadal zajmowali się ochroną swojego dobrego imienia i wygrywaniem procesów wzmacniających pozycję finansową ich ulubionych fundacji, będzie to zapewne – co za niespodzianka! – Donald Tusk.

***

FOT. Wygenerowane przez AI

Autor tekstu
Robert Bogdański

Robert Bogdański

Publicysta niezależny. Pisał w Do Rzeczy, Tygodniku TVP, Idziemy. W przeszłości szef anglojęzycznego portalu TVP, prezes Polskiej Agencji Prasowej, dziennikarz BBC i Reuters

Wyszukiwarka
Kategorie
Robert Bogdański

Robert Bogdański

Publicysta niezależny. Pisał w Do Rzeczy, Tygodniku TVP, Idziemy. W przeszłości szef anglojęzycznego portalu TVP, prezes Polskiej Agencji Prasowej, dziennikarz BBC i Reuters

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
Przemysław Miśkiewicz
blank