Uśmiech pani śmierć

Uśmiech pani śmierć

blank

Pęka z dumy, bo wreszcie zrobiła coś, czym może się pochwalić: namówiła – przynajmniej taką ma nadzieję – młodą kobietę do aborcji selektywnej. Innymi słowy, usunięcia jednego z bliźniąt, by nie urodziło się dwoje dzieci, ale jedno. Dla niej to powód do zadowolenia.

Rzadko się nam zdarza zajrzeć złu prosto w oczy. Tym razem wystarczy wejść do Internetu i wysłuchać Justyny Wydrzyńskiej z Aborcyjnego Dream Teamu. Aborcjonistka chwali się, że pomogła młodemu małżeństwu, które zdecydowało się na posiadanie dziecka, ale ciąża okazała się bliźniacza. Wsparcie nie polegało jednak na zapewnieniu dodatkowej opiekunki czy kupnie dużego wózka, ale na przedstawieniu możliwości usunięcia jednego z bliźniąt. W ten sposób – jej zdaniem – zapewniła komfort rodzinie, która miała nie być przygotowana na dwójkę dzieci. Nie wiemy, czy małżeństwo posłuchało Wydrzyńskiej. Miejmy nadzieję, że pójście do niej było tylko chwilą słabości, a potem przyszło otrzeźwienie. Ale już sam fakt obwieszczania takiego sukcesu budzi obrzydzenie.

Pomińmy fakt, że samo nakłanianie do aborcji jest w Polsce karalne. Możemy być jednak pewni, że przy obecnej władzy aborcjonistce włos z głowy nie spadnie. Rząd robi przecież wszystko, by, omijając prawo, legalizować zabijanie nienarodzonych dzieci. Do tego służą instrukcje dla lekarzy, którzy mogą orzec jako przyczynę aborcji zły stan psychiczny kobiety czy rozpowszechnianie tabletki „dzień po”.

Szwadron śmierci

W przypadku Justyny Wydrzyńskiej nie przestępczy charakter czynu jest jednak najważniejszy. Uderza raczej radość, z jaką opowiada o zabiciu dziecka. Jakby było pasożytem, wszą czy robakiem, który utrudnia życie. Usunięcie ciąży ma zapewniać komfort. Jak dezynfekcja czy deratyzacja.

W opublikowanym przez siebie materiale kobieta przekonuje, że selektywna aborcja jest możliwa i przekazała wspomnianemu małżeństwu adresy klinik, które takich zabiegów dokonują. Dziwi się jednocześnie, że polscy lekarze nie przekazują podobnych informacji. Dlatego zresztą potrzebna jest ona i jej szwadron  śmierci.

Jeśli rzeczywiście większość ginekologów nie uległa jeszcze takiej degeneracji, by informować i nakłaniać do zabijania jednego z bliźniąt, to znaczy, że nie jest z nami tak źle. Że lewicowy, aborcyjny obłęd ciągle jednak nie zapanował nad naszymi umysłami.

Zniszczenie rodziny

Każdy lekarz doskonale wie, że aborcja zawsze pozostawia skutki w psychice kobiet. Wiele z nich do końca życia zmaga się z traumą, nie mogąc zaznać spokoju i wybaczyć sobie tego kroku. W przypadku zabicia jednego z bliźniąt nawet trudno wyobrazić sobie katastrofę, jaka nastąpi.

Po pierwsze dotknie ona rodziców, którzy przez całe życie patrzyliby na jedno dziecko, cieszyliby się nim, byliby z niego dumni i jednocześnie wiedzieli, że odebrali życie drugiemu, podobnemu jak dwie krople wody cudowi. Widząc twarz uśmiechniętego dziecka, dostrzegaliby jednocześnie swoją własną zbrodnię. Nie ma w tym nic z komfortu, jest jedynie pustka i rozpacz. Tego nie da się odwrócić.

Pewnego dnia o tej zbrodni dowiedziałoby się także dziecko, które przyszło na świat. Szybko zrozumiałoby, że rodzice odebrali mu kogoś najbliższego na świecie – brata lub siostrę bliźniaka. Więzi łączące takie rodzeństwa są przecież najsilniejsze spośród wszystkich występujących na Ziemi. Przez takich ludzi jak Justyna Wydrzyńska bliźniak, który uniknął aborcji, do końca życia zmagałby się z poczuciem winy, że żyje dlatego, bo zabito jego brata lub siostrę. Miałby  poczucie pustki po utracie kogoś najbliższego, z kim nie może dzielić radości i smutków. Winą za to wszystko obciążyłby rodziców, bo to oni ostatecznie zdecydowali o tym, że serce najbliższej osoby przestało bić.

Justyny Wydrzyńskiej przy tym nie będzie. Zajmie się kolejną ciążą i komfortem zabijania.  

Autor tekstu
Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

dziennikarz, był m.in. wiceprezesem Polskiego Radia, prezesem TechFilm i wicenaczelnym Wprost, współtwórca Kanału Dobitnie i prezes Dobitnie Media.

Wyszukiwarka
Kategorie
Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

dziennikarz, był m.in. wiceprezesem Polskiego Radia, prezesem TechFilm i wicenaczelnym Wprost, współtwórca Kanału Dobitnie i prezes Dobitnie Media.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
Przemysław Miśkiewicz
blank