Bitcoiny to waluta dla alfonsów i służb – zaczyna swój tekst Paweł Lewandowski, nowy publicysta Dobitnie,m.in. były wiceminister kultury i ekspert Fundacji Republikańskiej. Czy to diss, hejt na kryptowaluty? Niekoniecznie.
Wynalazek Satoshiego Nakamoty miał wyeliminować pośredników, więc zachwycili się nim wolnościowcy, libertarianie i anarchokapitaliści z całego świata. Tymczasem jedne z największych strat ponieśli ludzie, którzy swoje Bitcoiny… powierzyli pośrednikom. To jeden z największych paradoksów historii kryptowalut. Polecam gorąco tekst Pawła Lewandowskiego, który sporo daje ogólnie do myślenia nad tym, że jak pojawia się coś co ma poszerzać naszą wolność i swobodę ponad granicami, to po pewnym czasie pojawiają się kontrolerzy i operatorzy dużo bardziej opresyjni niż państwo do tego w najmniejszym calu nie reprezentujący naszych interesów. Czy nie jest to argument za tym, że państwo narodowe, jakkolwiek by irytowało tych z nas, którzy mają – jak niżej podpisany – dość anarchiczną naturę, daje nam więcej niż jakakolowiek globalna struktura. Nawet taka, którą stworzył facet, którego widziano tylko na pomniku w Budapeszcie?
A oprócz tego, a nawet przede wszystkim, gorąco witam Pawła Lewandowskiego, z którym współpracowaliśmy nie raz w przeszłości, toczyliśmy niejeden spór, i który mam nadzieję zagości na łamach Dobitnie na stałe.
A więc do lektury:
https://dobitnie.pl/alfonsi-sluzby-i-cmentarzysko-gield-bez-litosci-dla-kryptowalut/
