Bunt w policji? To mit, ale zniecierpliwienie narasta

Bunt w policji? To mit, ale zniecierpliwienie narasta

blank

Czy w policji narasta sprzeciw wobec angażowania funkcjonariuszy w polityczne konflikty? Takie pytanie pojawiło się po wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym, kiedy Telewizja Republika poinformowała o rzekomej odmowie wykonania rozkazu przez warszawskich policjantów. Komenda Stołeczna Policji stanowczo temu zaprzeczyła. Głos zabrali także policyjni związkowcy, którzy krytykują polityków za stawianie funkcjonariuszy w trudnych sytuacjach. Na razie brak dowodów na bunt, ale sprawa przypomina wcześniejsze spory o niezależność policji od bieżącej polityki.

14 października Telewizja Republika podała, że funkcjonariusze warszawskiego garnizonu mieli odmówić udziału w działaniach wobec demonstrantów zgromadzonych przed Trybunałem Konstytucyjnym. Według stacji policjanci nie chcieli uczestniczyć w usuwaniu protestujących, a następnie odjechali radiowozami.

Komenda Stołeczna Policji zaprzeczyła tym informacjom. „Informacje o odmowie wykonania rozkazu przez policjantów garnizonu stołecznego nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości” – przekazała. Nie przedstawiono dotąd dokumentów ani relacji funkcjonariuszy, które potwierdzałyby wersję Republiki. Nie wiadomo również, jakie konkretnie polecenie miałoby zostać zakwestionowane.

Bunt czy niezadowolenie z polityków?

15 października Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów, powiedział Onetowi: „Mam pretensje do polityków o to, że nie mogą się dogadać i w związku z tym ciągle stawiają policję w sytuacjach, w których nie mamy wyjścia i musimy interweniować”.

Ta wypowiedź nie potwierdza doniesień o buncie. Pokazuje jednak, że przedstawiciele policjantów krytycznie oceniają sytuacje, w których funkcjonariusze muszą interweniować podczas sporów między politykami i instytucjami państwa.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podziękował policjantom za zachowanie spokoju i umożliwienie wejścia do budynku osobom wybranym przez Sejm na stanowiska sędziów TK. Opozycja kwestionowała natomiast działania władz w sporze o Trybunał. W tych okolicznościach także sposób zabezpieczenia budynku stał się przedmiotem politycznych ocen.

Należy przy tym odróżnić niezadowolenie funkcjonariuszy od odmowy wykonania rozkazu. Policjant ma obowiązek odmówić wykonania polecenia, którego realizacja wiązałaby się z popełnieniem przestępstwa. Czym innym byłaby odmowa wynikająca z przekonań politycznych. Dostępne informacje nie potwierdzają, aby przed Trybunałem doszło do jakiejkolwiek odmowy.

Strajk Kobiet. Podobne zarzuty, inne okoliczności

Zarzuty dotyczące politycznego wykorzystywania policji pojawiały się również podczas protestów Strajku Kobiet. Wówczas formułowali je przede wszystkim przeciwnicy rządu PiS. Krytykowano sposób prowadzenia interwencji, zatrzymania demonstrantów i przypadki użycia siły. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał na nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy.

Pojawiały się także apele do policjantów o niewykonywanie bezprawnych poleceń. Nie przedstawiono jednak wiarygodnych dowodów na zorganizowany bunt związany z tymi protestami.

W tym okresie wyraźnie pogorszyły się społeczne oceny policji. Według CBOS w marcu 2020 r. jej działalność dobrze oceniało 80 proc. Polaków, w grudniu 58 proc., a w marcu 2021 r. – 62 proc. Na zmianę ocen mogły wpływać również działania policji podczas pandemii, dlatego nie można przypisywać jej wyłącznie protestom.

W marcu br. pozytywnie działalność policji oceniało 71 proc. badanych, a negatywnie 17 proc. Formacja ma więc obecnie znacznie lepsze notowania niż pod koniec 2020 r. Wyniki te nie są jednak odpowiedzią na pytanie, czy Polacy uważają policję za niezależną od polityków. Ogólna ocena jej pracy i przekonanie o politycznej bezstronności to odrębne kwestie.

Porównanie obu okresów pokazuje, że zarzuty o polityczne wykorzystywanie policji pojawiają się pod rządami różnych ugrupowań. Zmieniają się ich autorzy i okoliczności, ale podobne są pytania o legalność interwencji, rolę przełożonych oraz wpływ polityków na działania służb.

Bunt? Raczej miejska legenda

Na obecnym etapie nie ma podstaw, by uznać doniesienia o buncie policjantów przed Trybunałem Konstytucyjnym za potwierdzone. Wątpliwości mogłoby rozwiać szczegółowe wyjaśnienie przebiegu działań, w tym wydanych poleceń i powodów decyzji podejmowanych przez funkcjonariuszy.

Wypowiedź przewodniczącego NSZZ Policjantów wskazuje natomiast na problem, którego nie rozstrzygnie samo dementi ze strony rządu. Kolejne konflikty polityczne wymagają zabezpieczenia przez policję, a sposób jej działania staje się przedmiotem publicznych sporów. Doświadczenia Strajku Kobiet przypominają, że takie sytuacje mogą poważnie zaszkodzić wizerunkowi formacji. Dlatego zarówno w interesie policji, jak i obywateli leży możliwie pełne wyjaśnianie kontrowersyjnych interwencji. Bez tego ocena działań funkcjonariuszy będzie coraz częściej zależeć od politycznych sympatii, a nie od ustalonych faktów.

Autor tekstu

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

Wyszukiwarka
Kategorie

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank