W ciągu dwóch lat zachodnie służby wywiadowcze przepisały słownik, którym opisują zagrożenie. Nie dlatego, że wymyśliły nowe pojęcia. Dlatego, że stare przestały opisywać to, kogo aresztują.
Mediana wieku, w którym nieletni trafia po raz pierwszy pod obserwację australijskich służb, wynosi dziś piętnaście lat. W Wielkiej Brytanii co piąte aresztowanie antyterrorystyczne dotyczy osoby poniżej siedemnastego roku życia – to dwukrotny wzrost w ciągu trzech lat. W Unii Europejskiej, według raportu Europolu z czerwca 2025 roku, niemal trzydzieści procent aresztowanych w 2024 roku z powodu terroryzmu to ludzie w wieku dwanaście-dwadzieścia lat. Five Eyes – sojusz wywiadowczy USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Nowej Zelandii – w grudniu 2024 roku po raz pierwszy w historii opublikował wspólny dokument apelujący o reakcję „całego społeczeństwa” na radykalizację nieletnich. Pięć rządów, które rzadko mówią jednym głosem, stwierdziło, że klasyczny aparat kontrterrorystyczny nie wystarczy.
Co takiego się zmieniło?
Po pierwsze – pojawiła się nowa kategoria zagrożenia, którą amerykańskie FBI od 2025 roku nazywa „nihilistic violent extremism”. Sieci takie jak 764 czy „The Com” – z setkami węzłów na trzech kontynentach – eksploatują dzieci nie jako cel ostateczny, lecz jako narzędzie radykalizacji. Materiały seksualne, samookaleczenia, transmisje przemocy stają się wewnętrzną walutą ekosystemu, w którym ofiary po przekroczeniu pewnego progu zamieniają się w sprawców. W kwietniu 2025 roku FBI aresztowało dwóch dwudziestolatków zarządzających kluczowym ogniwem 764. Kanada w grudniu 2025 roku jako pierwszy kraj na świecie wpisała tę sieć na listę grup terrorystycznych.
Po drugie – neonazistowski akceleracjonizm, ideologia postulująca przyspieszenie upadku społeczeństwa przez chaos i przemoc, przeszedł w fazę postorganizacyjną.Po rozbiciu kluczowej sieci Terrorgram Collective (desygnacja USA jako organizacji terrorystycznej w styczniu 2025 roku) ekosystem zreorganizował się w mniejsze, brand-friendly formacje typu Active Clubs, z młodzieżową odnogą Youth Clubs adresowaną do nastolatków. W maju 2025 roku niemiecka policja aresztowała ośmiu nastolatków z grupy „Letzte Verteidigungs Welle” oskarżonych o planowanie podpaleń schronisk dla uchodźców. W grudniu 2025 roku hiszpańska Guardia Civil rozbiła komórkę powiązaną z amerykańską The Base – pierwszą znaczącą operację przeciwko tej grupie w Europie Południowej.
Po trzecie – granica między ekstremizmem ideologicznym a fascynacją przemocą bez ideologii zaczęła się zacierać. Brytyjski Home Office wprowadził w bazach prewencyjnych nowe kategorie: „high CT risk but no ideology”, „school massacre”, „incel”. Klasyczne etykiety – islamistyczny, skrajnie prawicowy i lewicowy – przestały opisywać dużą część spraw, którymi służby muszą się zajmować. Mike Burgess, dyrektor australijskiego ASIO, ujął to w lutym 2025 roku tak: wiele spraw nie ma „klarownej ideologii poza pociągiem do przemocy”. Jako oficer wywiadu – dodał – to obserwacja otrzeźwiająca.
Służby już widzą nowy problem. Polska debata wciąż nie ma dla niego języka
Polska debata publiczna ten zwrot w dużej mierze przeoczyła. ABW pracuje. Prowadzi działania operacyjne – w listopadzie 2024 roku zatrzymała w Zgorzelcu obywatela Niemiec oskarżonego o założenie neonazistowskiej organizacji terrorystycznej. Publikuje od 2022 roku czasopismo naukowe „Terroryzm – studia, analizy, prewencja”, w którym pojawiają się odniesienia do akceleracjonizmu i „pokolenia terrorystów z TikToka”. Organizuje konferencje – ostatnią, w kwietniu 2026 roku, o radykalizacji młodych z odwołaniem do rządowego raportu „Diagnoza Młodzieży 2026″. Czego nie ma – to dorocznego, publicznego raportu o zagrożeniach, podpisanego przez szefa służby, w stylu, w jakim robi to brytyjska MI5 czy australijska ASIO. Fundacja INFO OPS Polska, jeden z nielicznych polskich ośrodków analizujących systemowo to pole, ostrzega od miesięcy, że „kolejnym etapem po dezinformacji” jest wojna kognitywna – operacje wpływu na opinie i postawy, w których algorytmy mediów społecznościowych pełnią rolę głównego narzędzia, „zwłaszcza wpływającego na młodych ludzi”.
Wektory radykalizacji online zmieniają się szybciej, niż polska debata nadąża zauważyć i przedyskutować. Brakuje w Polsce fachowej publikacji, która wyposażyła by ośrodki debaty w aparat pojęciowy, informacje i dane niezbędne by prowadzić pogłębioną dyskusję o przyczynach i skutkach.
