Poniedziałek – 27 kwietnia
Tygodnia nie zainauguruję wiadomościami z frontu wojny w Zat. Perskiej, choć temat, co oczywiste, będzie wracał. Zacznę inaczej, pewnie zaskakująco, ale jestem pod wrażeniem akcji Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego. Nie będę pisał o szczegółach, tych jest pełno w mediach, nie będę zastanawiał się, kto uczestniczył z potrzeby lansu, kto z autentycznego porywu serca. Nie będę też wyliczał, który biznesmen czy, która firma jakie wpłacili kwoty. To też zostawię innym, choć tu już ciut bliżej charakterowi niniejszej rubryki. Ale fascynuje mnie – choć to też materia na osobny i poważnie potraktowany tekst – jakie procesy społeczne zostały uruchomione przy okazji tej akcji i co nam to mówi o Polakach. Powiem teraz tylko jedno, że wraz z akcją uwolniona została gigantyczna porcja energii. Nie, nie tej dostępnej w gniazdkach czy instalacjach cieplnych, ale energii społecznej. Równe ważnej, choć właściwie ważniejszej, mimo, że nieprzeliczalnej na MWh czy GJ. Dbajmy o ten potencjał, a dla młodego twórcy i społecznika wielkie brawa.
***
W Waszyngtonie jakiś samozwańczy zbawca Ameryki i całego Świata chciał zabić Donalda Trumpa, ewentualnie kogoś z jego administracji. Na szczęście się nie udało, choć są tacy, co rozpaczają, u nas np. prof. Szewko. Hm… ekspert…
***
40-ta Rocznica katastrofy w Czernobylu. Dla mnie wspomnienie osobiste, jak będąc na Zielonej Szkole w Krakowie musieliśmy jeździć nocą po mieście, by pić płyn Lugola. Przygoda. Kilka dobrych filmów, książek, masa artykułów. I memento, że energetyka jądrowa jest wielkim darem, ale i zobowiązaniem. Katastrofy by nie było, gdyby nie cała sekwencja działań podejmowanych w rytm sowieckiego bajzlu w najgorszym wydaniu. Słyszę teraz, że to niemożliwe do powtórzenia, że Europa, inna filozofia, inne, lepsze podejście do energetyki, przemysłu, klimatu. Na pewno? Czy patrząc na tępy upór elit europejskich i lekceważenie praw fizyki, ekonomii i towarzyszący temu absurdalny ekologizm jesteśmy tego pewni? W Polsce ruszamy z programem atomowym i chociaż to jedno, przygotujmy dobrze.
W rocznicę głos zabrał też Ojciec Święty, Leon XIV. Wbrew nadziejom, że zdystansuje się od energetyki jądrowej, w wyważony sposób zaapelował: „Wyrażam pragnienie, by na wszystkich poziomach decyzyjnych przeważały zawsze roztropność i odpowiedzialność, aby każde zaangażowanie energii atomowej było na służbie życia i pokoju.” Amen.
Wtorek – 28 kwietnia
Amerykańska Energy Information Administration (EIA) podała informacje na temat rezerw ropy naftowej na świecie. Światowe zapasy wg. analityków Agencji sięgają ok. 2,5 mld baryłek. Największe zasoby zmagazynowanej ropy mają Chiny, nna koniec 2025 r. było to ok. 1,4 mld baryłek. Rezerwy są gromadzone zarówno przez rząd jak i firmy paliwowe i było to odpowiednio: 360 mln i 1 mld baryłek. Rzecz jasna, wszystkie zapasy są kontrolowane przez państwo. EIA zwraca uwagę, że Chiny cały 2025 r. konsekwentnie powiększały swoje rezerwy w tempie ok. 1,1 mln baryłek dziennie. Proces ten kontynuowały w 2026 r. aż do momentu rozpoczęcia działań wojennych w rejonie Zat. Perskiej. Nie wiadomo, jak obecny kryzys wpływa na stan chińskich zapasów, choć jak podały media na początku kwietnia, rząd zezwolił firmom na uwolnienie części zapasów.
Stany Zjednoczone plasują się w tym rankingu na drugim miejscu. Wg. EIA, rezerwy strategiczne ropy naftowej na koniec 2025 r. wynosiły 413 mln baryłek. 10 kwietnia b.r. było to 409 mln, a więc de facto bez większych zmian. Możliwości agend rządowych sięgają 714 mln baryłek. Tu trzeba wspomnieć o rezerwach utrzymywanych przez firmy z sektora paliwowego, które kształtują się na poziomie ok. 400 mln baryłek. Omawiając dane dot. amerykańskich rezerw, należy pamiętać, że jeszcze marcu podjęto decyzję o uwolnieniu 172 mln baryłek ropy z zasobów strategicznych.
Na kolejnych miejscach sytuują się Japonia i Korea Pd. Nie ma danych dot. UE, jest tylko mowa o państwach europejskich należących do OECD, które wg. EIA na koniec 2025 r. miały zapasy na poziomie 179 mln baryłek.
Biorąc pod uwagę, że światowa produkcja ropy przed wybuchem wojny z Iranem kształtowała się na poziomie nieco ponad 100 mln baryłek dziennie, to światowe rezerwy na poziomie 2,5 mld nie wyglądają przesadnie imponująco. A i tak największe zasoby mają Chiny i USA. Europa na tym tle wygląda blado.
***
OZE to nie tylko wiatraki i panele. To także stabilne źródła takie jak biogaz, biometan, geotermia o czym niestrudzenie informują przedstawiciele izb gospodarczych zrzeszających przedsiębiorców z tych branż. Ostatnio miało miejsce w Toruniu ciekawe wydarzenie wpisujące się w cały cykl działań promujących te dziedziny energetyki odnawialnej. Seminarium „Stabilne, sterowalne i dyspozycyjne OZE w polskiej energetyce”, którego inicjatorem była Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego i Biometanowego (UPEBBI), jedna z najaktywniejszych w wymienionych branżach. W spotkaniu wziął udział prof. Przemysław Czarnek, b.minister edukacji i nauki, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Wbrew dość rozpowszechnionym opiniom – przyznajmy, sprowokowanym przez samego polityka – wyraził on pełne poparcie dla rozwoju technologii OZE, ale z zastrzeżeniem, że dotyczy to stabilnych źródeł energetycznych, takich właśnie, o których dyskutowano na konferencji.
Jak możemy przeczytać w komunikacie: „Przedstawiciele trzech branż wskazywali na stabilność, sterowalność i dyspozycyjność reprezentowanych przez nich źródeł energii i ciepła. Prowadziło to do konkluzji, żeby odejść od błędnego podziału źródeł energii na konwencjonalne i OZE, a przejść do adekwatnego podziału na dyspozycyjne i niedyspozycyjne. W ramach tej typologii podstawą miksu energetyczno-cieplnego muszą być źródła dyspozycyjne: (wysokoemisyjna) energia z węgla, (średnioemisyjna) energia z gazu, (niskoemisyjna) energia jądrowa i (bezemisyjne) OZE takie, jak: biogaz, geotermia i hydroenergetyka. Z kolei OZE niestabilne i niesterowalne nie mogą stanowić fundamentu systemu energetycznego bez wsparcia źródeł dyspozycyjnych, a mogą być jedynie jego uzupełnieniem.”
Mogę się tylko podpisać, pod tymi uwagami i uważam, że warto poświęcić dużo wysiłku, by odczarować temat OZE. Albo inaczej, by wyrwać tę tematykę z rąk lobbystów i przedstawicieli branży wiatrakowo-panelowej. Z wielu względów, będzie to korzystne dla naszego kraju. Ja ze swojej strony też deklaruję, że poświęcę dużo więcej miejsca, by informować czym jest OZE, ale w wydaniu stabilnych (dyspozycyjnych) źródeł energii.
Środa – 29 kwietnia
Zjednoczone Emiraty Arabskie zadeklarowały opuszczenie organizacji OPEC i porozumienia OPEC+. Decyzja będzie realizowana niemal w trybie natychmiastowym, bo od 1 maja. Pewnie kilkanaście tygodni temu taka informacja byłaby szokiem dla wielu komentatorów, ale po dwóch miesiącach działań wojennych zapoczątkowanych atakami USA i Izraela na Iran, takie newsy dziwią chyba mniej. Niestabilna sytuacja na rynkach, mocno rozedrgane kursy ropy na giełdach, uwalniane kolejne rezerwy strategiczne, sankcje, blokady cieśniny Ormuz to chyba wystarczające powody. ZEA nie kryją, że motywem ich chęć zwiększenia przychodów. Porozumienie OPEC pozwala ZEA na wydobycie 3 mln baryłek dziennie, ale potencjał ten kraj ma dużo wyższy, bo ok. 4,8 mln baryłek. Przy obecnych cenach ropy na rynkach to mniejsze wpływy na poziomie nawet 200 mln USD dziennie (abstrahuję od kwestii logistyki czy cen na rynkach po zwiększeniu podaży etc.).
Przedmiotowa decyzja, w końcu jednego z najważniejszych światowych producentów ropy, to też swoiste wotum nieufności wobec organizacji, która miała problem z szybszą reakcją na wydarzenia ostatnich tygodni. Słychać było glosy krytyczne, że OPEC za bardzo przechylony był w kierunku obrony interesów Arabii Saudyjskiej i Rosji, dwóch kluczowych graczy. Ciekawe, jakie będą konsekwencji ruchu Emiratów, ale może to się skończyć nawet destrukcją organizacji, a na pewno jej osłabieniem. Może też mieć znaczenie dla całego regionu Zat.Perskiej.
***
KE przedstawiła waśnie projekt tzw. METSAF – nowy, tymczasowy system pomocy publicznej dla państw UE. Jak określa to sama Komisja, METSAF (Middle East Crisis Temporary State Aid Framework) to „ukierunkowane i tymczasowe ramy mające na celu przeciwdziałanie skutkom kryzysu najbardziej dotkniętym sektorom.” Ma obowiązywać do końca 2026 r. Propozycja zakłada większą elastyczność w udzielaniu pomocy publicznej w wybranych sektorach gospodarki, zwłaszcza tam, gdzie koszty energii i surowców w sposób bezpośredni wpływają na utrzymanie produkcji i zatrudnienia. Ma to oznaczać to możliwość szybszego uruchamiania wsparcia przez państwa członkowskie, przy uproszczonych procedurach notyfikacyjnych i szerszym zakresie dopuszczalnych form interwencji. W praktyce, nowe zasady pozwalają państwom członkowskim m.in. pokrywać do 70% wzrostu kosztów paliwa i nawozów, wypłacać uproszczone wsparcie ryczałtowe (np. do 50 tys. Euro na firmę) czy zwiększać pomoc dla firm energochłonnych przy cenach energii.
Cóż, kolejny kryzys i następny ekstraordynaryjny program pomocy. Kolejne wnioski, procedury, weryfikacje i dyskusja o praworządności. I znów KE, jako supernadzorca rozstrzygający wszelkie wątpliwości. W efekcie, jak myślę, znów się okaże, że po Orwellowsku znajdą się równi i równiejsi, tzn. jedni będą mogli wspierać takimi instrumentami swoje gospodarki (to się już dzieje) a inni będą mieli problemy. Zobaczymy…
Czwartek – 30 kwietnia
Notowania ropy szaleją. Baryłka Brent w pewnym momencie osiągnęła poziom 125 USD, najwyższy od marca 2022 r. Donald Trump spotkał się z przedstawicielami największych koncernów naftowych w USA. Tak wysokie notowania wymuszają szukania rozwiązań, a jak wiadomo wyborcy amerykańcy jednego na pewnio nie zniosą, wysokich cen paliwa na stacjach. Według relacji medialnych, w tym Reutersa oraz Wall Street Journal, dyskutowano przede wszystkim o możliwościach zwiększenia podaży ropy, wykorzystaniu rezerw strategicznych oraz ewentualnym złagodzeniu części regulacji dotyczących wydobycia i rafinacji. Choć spotkanie miało charakter konsultacyjny, jego kontekst wskazuje na rosnącą presję zarówno na administrację, jak i sektor energetyczny. Dla gospodarki oznacza to narastające napięcie między potrzebą stabilizacji rynku a realiami geopolitycznymi, które w krótkim czasie trudno odwrócić. A w tle pozostaje niepewność związana z dalszym rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy i rządy obserwują ją z rosnącą obawą, że obecny kryzys może mieć charakter dużo dłuższy niż początkowo zakładano. W tym kontekście spotkanie Trumpa z branżą naftową można odczytywać jako próbę zarządzania sytuacją i rosnącym ryzykiem. Nie rozwiewa jednak, bo nie może, wszystkich obaw dotyczących stabilności rynku energii. No właśnie, jednego czego możemy być pewni, to że niczego nie możemy być pewni, a w takiej sytuacji, jak uczy doświadczenie, najchętniej realizują się te gorsze scenariusze.
***
Minister Paulina Hening-Kloska przetrwała głosowanie sejmowe głosowanie nad wotum nieufności. Ktoś może odetchnąć z ulgą, choć na pewno nie osoby zatroskane stanem polskiej energetyki, wszyscy poszkodowani programem „Czyste Powietrze” czy załamani wdrażaniem systemu kaucyjnego. Ale dla Pani Minister, gratulacje.
Piątek – 1 maja
Zaczynamy świąteczną Majówkę, na początku Święto Pracy. Wszystkim krytykom Rosji i Chin, na polepszenie nastrojów, proponuję tekst Wojciecha Jakóbika „Zachód uderza w pralnie ropy reżymów” opublikowany na blogu eksperta.
Jak pisze autor: „Nowe sankcje Unii Europejskiej oraz USA uderzają już nie tylko w Rosję, ale także Chiny. Pekin wyraził oburzenie, ale polityka sankcyjna Zachodu unaocznia współpracę tych reżimów na Ukrainie i w Iranie, bijąc w ich pralnie ropy.” Jakóbik to niestrudzony orędownik sankcji wobec Rosji, krytyk wszystkich partnerów Moskwy, wiele razy ostro oceniał decyzje Wiktora Orbana, z czym muszę przyznać, nie zawsze się zgadzałem. Jeszcze bardziej dostaje się regularnym sojusznikom Kremla, którzy na wiele sposobów podtrzymywali (dalej to czynią) wysiłek zbrojny agresora. Takim państwem są Chiny. Jeżeli więc inicjatywy Zachodu uderzają w sojuszników Putina, przez co ograniczone są możliwości militarne i gospodarcze Rosji, to autor nie kryje satysfakcji. W tekście jest mowa o restrykcjach wobec chińskich firm, które dostarczają produkty podwójnego przeznaczenia, co umożliwia Rosji szybkie wykorzystywanie ich przy produkcji broni. Takie firmy będą miały mrożone aktywa na terenie UE, a przedstawiciele tych podmiotów będą mieli utrudniony ruch po państwach Unii. Jak twierdzi autor, restrykcje te zaczynają drażnić Pekin, można więc przyjąć, że są dość skuteczne.
Ale w tekście jest mowa nie tylko o wsparciu Rosji i jej sektora zbrojeniowego. Sankcje dotyczą też chińskich firm z branży paliwowej, które umożliwiają Iranowi sprzedaż ropy. Tu już główna inicjatywa należy do USA, które starają się bardzo rygorystycznie odciąć Teheran od możliwości handlu węglowodorami. Oczywiście sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ USA równocześnie prowadzą grę z Moskwą kusząc w jakieś pespektywie złagodzeniem sankcji wobec rosyjskich firm paliwowych. Tu jak widać interesy UE i USA nie są w pełni kompatybilne. Tym niemniej autor dość optymistycznie patrzy w przyszłość puentując: „Jeżeli krajom Zachodu nie zabraknie determinacji, będą dalej uszczelniać sankcje za inwazję Rosji na Ukrainie oraz wobec Iranu. Będą one coraz częściej uderzać w kraje pomagające omijać restrykcje, na czele z Chinami. To argument za powrotem koordynacji po obu stronach Atlantyku pomimo bieżących sporów w innych dziedzinach.” Zgoda.
Sobota – 2 maja
Święto Flagi i przeniesione w tym roku z 3 maja Święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.
Dobra okazja by wrócić do Szczytu Trójmorza, jaki odbył się w środku tygodnia w chorwackim Dubrowniku. Jednym z głównych tematów było bezpieczeństwo energetyczne. Polska reprezentowana przez Prezydenta Karola Nawrockiego mocno promowała ideę naszego kraju, jako hubu gazowego dla państw w regionie. Jeszcze niedawno Gazprom, energetyczne ramię Kremla (kiedyś mówiono, że też i zbrojne) miał pozycję gazowego hegemona w tej części Europy. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jak niekorzystne dla bezpieczeństwa jakiegokolwiek państwa jest uzależnienie od jednego dostawcy surowców strategicznych, szczególnie jak tym dostawcą jest Rosja. Na szczęście ostatnie lata sporo w tej fatalnej sytuacji zmieniły. Swoje zrobiły sankcje na Rosję i program unijny RePowerEU, ale bodaj głównym czynnikiem zmiany były inwestycje, a tu Polska ma czym się pochwalić – Gazoport, Balticpipe i kolejne projekty w fazie przygotowań, jak pływający gazoport FSRU w Gdańsku (Floating Storage and Regasification Unit). W ślad za inwestycjami, poszły kontrakty na dostawy gazu i LNG. Wprawdzie po wybuchu wojny w Zat. Perskiej są problemy z dostawami LNG z Kataru, ale jest jeszcze partner amerykański bardzo zainteresowany dostawami do Polski. Jest więc dla Polski ogromne pole do popisu, niepowtarzalna szansa wypchnięcia Gazpromu z regionu i przejęcia części klientów. A towarzyszy temu, co takie rzadkie, względna zgoda między głównymi siłami politycznymi.
W takiej sytuacji dość naturalna była obecność na szczycie Chrisa Wrighta, sekretarza ds. energii w administracji Donalda Trumpa. Wright podkreślał na każdym kroku, jak idea Trójmorza jest ważna dla USA. Jego aktywność była nie tylko kompatybilna z polskimi propozycjami, ale też – jak podaje Reuters – przyniosła pakiet umów m.in. na dostawy gazu z Albanią i finalizowanie podobnych porozumień z Chorwacją i Bośnią i Hercegowiną na dostawy do terminala na wyspie Krk.
Trójmorze, to świetna okazja, by budować pozycję Polski, jako lidera w regionie. Wszystko wskazuje na to, że sprzyjać temu chcą Amerykanie, którzy generalnie z ideą porozumienia państw Europy Środkowej i Południowej wiążą duże nadzieje. Raz polityczne, dwa biznesowe. Znając Amerykanów, a już szczególnie ich Prezydenta, to idealna okoliczność.
Że nasze rozważania nie są na wyrost wskazuje Nota, jaką 30 kwietnia przekazał do mediów Departament Staniu dot. „Wspólnego oświadczenia dotyczące Dialogu Strategicznego między Stanami Zjednoczonymi a Polską” (skan poniżej). A tam m.in. następujący fragment: „Oba państwa ponownie potwierdziły zobowiązanie do rozszerzenia współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego. Omówiono możliwości wzmocnienia partnerstwa, w tym projekty związane ze skroplonym gazem ziemnym (LNG), aby zmniejszyć zależność od jednego dostawcy. Stany Zjednoczone wyraziły wsparcie dla wysiłków Polski na rzecz zapewnienia niezawodnych, dostępnych i bezpiecznych dostaw energii dla Polski i regionu.”
Jak widać otwiera się poważna szansa dla Polski. Nie zmarnujmy jej! Idealne przesłanie na Święto Flagi i przeddzień Rocznicy Konstytucji 3 Maja?

FOT. Notatka dla mediów Departamentu Stanu USA – Wspólne oświadczenie dotyczące dialogu strategicznego między Stanami Zjednoczonymi a Polską.
Niedziela – 3 maja
Kolejny dzień Świąt. Dobra okazja, by zapowiedzieć kolejną Konferencję, którą współorganizujemy, jako środowisko DOBITNIE. Tym razem pod hasłem: „Polska Następny Krok – Energia dla Gmin. Samorząd – Energia – Przedsiębiorczość – Dobitnie 2026”. Naszym głównym partnerem będzie tym razem Związek Samorządów Polskich.
W agendzie wydarzenia znajdą się istotne dla lokalnych społeczności zagadnienia bezpieczeństwa energetycznego, kosztów energii, lokalnych paliw OZE, energetyki rozproszonej, szans dla lokalnych społeczności oraz roli polskich przedsiębiorców w tych działaniach. Do wydarzenia zaprosiliśmy organizacje branżowe znające doskonale problemy budowania energetyki rozproszonej, organizacje pracodawców. Celem naszym jest uczciwa i otwarta dyskusja nad bieżącymi problemami energetycznymi samorządu terytorialnego, roli państwa i instytucji unijnych w tych procesach oraz rozmowa o przyszłości. Panelistami będą samorządowcy, naukowcy i eksperci w dziedzinie energetyki lokalnej i przedsiębiorczości.
Termin i miejsce: 9 czerwca, Okuniew (gmina Halinów, Hotel Willa Zagórze. Bliższe informacje, także w sprawie rejestracji, wkrótce na stronie DOBITNIE.pl i https://polskanastepnykrok.pl.
***
FOT. Obraz wygenerowany przez AI.
Źródła:
- www.investing.com
- www.reuters.com/business/energy/global-strategic-oil-inventory-totaled-25-billion-barrels-end-2025-eia-says-2026-04-20/?utm_source=chatgpt.com
- www.reuters.com/business/energy/china-lets-state-oil-firms-tap-commercial-reserves-iran-war-drags-bloomberg-news-2026-04-10/?utm_source=chatgpt.com
- www.reuters.com/business/energy/us-solicits-proposals-30-million-barrels-spr-oil-2026-04-09/?utm_source=chatgpt.com
- www.eia.gov/todayinenergy/detail.php?id=65285&utm_source=chatgpt.com
- www.upebi.pl/kandydat-na-premiera-poparl-stabilne-i-dyspozycyjne-oze-podczas-dzisiejszego-seminarium/
- www.energydrink.today/2026/04/29/zjednoczone-emiraty-arabskie-opec-opec-opuszczaja-znaczenie-rynek-ropa-wojna-iran/
- www.competition-policy.ec.europa.eu/state-aid/legislation/metsaf_en?utm_source=chatgpt.com
- www.wsj.com/livecoverage/fed-interest-rate-decision-earnings-04-29-2026/card/one-nagging-issue-for-the-fed-and-inflation-gas-price-hikes-are-accelerating-AWt6tsiOvsfEXBhbuGT9?utm_source=chatgpt.com
- www.reuters.com/business/energy/trump-met-with-chevron-other-energy-companies-tuesday-2026-04-29/?utm_source=chatgpt.com
- www.wjakobik.com/2026/04/27/sankcje-unia-europejska-chiny-usa-iran-wojna-inwazja-na-ukrainie-rafinerie-pralnie-ropy-energetyka-ropa/
- www.businessinsider.com.pl/wiadomosci/szczyt-trojmorza-w-dubrowniku-polska-chce-byc-gazowym-hubem-regionu/899cnvn
- www.reuters.com/business/energy/us-signs-energy-ai-deals-with-balkan-countries-its-influence-widens-2026-04-28/
- www.state.gov/releases/office-of-the-spokesperson/2026/04/joint-statement-on-the-strategic-dialogue-between-the-united-states-and-poland/?utm_source=chatgpt.com