Między Ameryka Południową, Ukrainą i nadregulacją. Czy polskie rolnictwo przetrwa?

Między Ameryka Południową, Ukrainą i nadregulacją. Czy polskie rolnictwo przetrwa?

blank

Protesty w 50 lokalizacjach i lawina sprzecznych regulacji – polskie gospodarstwa stoją przed wielowymiarowymkryzysem. Producentom tytoniu grozi po prostu eliminacja. A to tylko jedna z zagrożonych branż.

Listopad 2025 r. przyniósł falę rolniczych protestów w około 50 lokalizacjach. Rolnicy blokowali drogi, organizowali kolumny traktorów i artykułowali frustrację narastającą od miesięcy. Główne postulaty dotyczyły sprzeciwu wobec umowy UE-Mercosur, ograniczenia importu z Ukrainy oraz wstrzymania najbardziej uciążliwych elementów Zielonego Ładu. 

Protesty są tylko zewnętrzną manifestacją głębszych problemów. Polskie rolnictwo stoi dziś w obliczu trójwymiarowego kryzysu: strukturalnej słabości efektywnościowej, rosnącej presji konkurencyjnej z zewnątrz oraz chaosu regulacyjnego, który dotyka zarówno tradycyjne sektory zbożowe, jak i wyspecjalizowane eksportowe gałęzie gospodarki. Dobrym tego przykładem są producenci tytoniu.

Mercosur: zagrożenie dla eksportowego rynku

Umowa UE-Mercosur jest zagrożeniem bezpośrednim. Parafowana 6 grudnia 2024 r., umowa przewiduje kontyngent 99 tys. ton wołowiny rocznie przy obniżonej stawce celnej 7,5 proc. Zwolennicy porozumienia argumentują, że to zaledwie 1,5 proc. całkowitej konsumpcji wołowiny w UE, jednak eksperci branżowi ostrzegają przed błędnym porównaniem.

Analitycy wskazują, że 99 tys. ton z Mercosur to przede wszystkim mięsa premium – polędwica, antrykot, rostbef – które stanowią znacznie większy odsetek produkcji UE takich wysokiej jakości kawałków. Co więcej, ekonomiści podkreślają, że kluczowe są nie globalne wolumeny konsumpcji, ale nadwyżki eksportowe krajów członkowskich. Zwiększona podaż tańszych produktów z Mercosur może ograniczyć zdolność Polski do sprzedaży swoich nadwyżek na wspólnym rynku.

blank

To szczególnie dotkliwe dla polskich producentów, którzy eksportują około 80 proc. krajowej produkcji wołowiny, z czego 70 proc. trafia do innych państw UE. Tańsze mięso z Ameryki Południowej, produkowane przy znacznie niższych standardach środowiskowych i pracy, może wyprzeć polską wołowinę z kluczowych rynków zbytu. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział, że umowa w obecnym kształcie jest dla Polski nie do zaakceptowania.

Ukraiński import: kryzys zażegnany, ale na jak długo?

Import z Ukrainy był kryzysem teraźniejszym – przynajmniej do połowy 2024 r. Polska była liderem importu produktów rolnych z Ukrainy do UE – w 2024 r. jego wartość wyniosła 4,8 mld USD. W latach 2022-2023 napływ tańszego zboża doprowadził do załamania cen na krajowym rynku i wzrostu zapasów.

Sytuacja zmieniła się w 2024 r. Odblokowanie szlaków morskich przez Morze Czarne oraz wprowadzenie krajowych ograniczeń importowych spowodowały spadek przywozu. Przedstawiciele branży zbożowej potwierdzają, że import z Ukrainy odbywa się w znacznie mniejszej skali niż rok wcześniej, a polscy producenci wrócili na rynki Europy Zachodniej. Ministerstwo Rolnictwa ostrzega jednak, że sytuacja może się szybko zmienić w zależności od uwarunkowań wojennych.

Chaos regulacyjny: od suszy po branżę tytoniową

Problemem jest także organizacja pomocy suszowej. Rolnicy protestują przeciwko niewłaściwemu szacowaniu strat przez aplikację suszową, która nie uwzględnia rzeczywistej skali problemu. Dodatkowo wielu producentów nie zdążyło uzyskać protokołów szkód przed końcem naboru, tracąc tym samym prawo do odszkodowań. 

Europejski Zielony Ład, choć w 2024 r. złagodzony (zniesiono obowiązek ugorowania 4 proc. gruntów), nadal jest postrzegany przez rolników jako źródło nierównej konkurencji. Polscy producenci muszą przestrzegać rygorystycznych norm środowiskowych, podczas gdy ich konkurenci z krajów trzecich – nie.

Szczególnie dotkliwie chaos regulacyjny uderza w wyspecjalizowane sektory eksportowe. Modelowym przykładem jest branża tytoniowa – Polska jest drugim największym eksporterem wyrobów tytoniowych na świecie (3,996 mld USD w 2023 r.), sektor przynosi budżetowi 38,6 mld zł wpływów podatkowych rocznie. Jednocześnie ta sama branża stoi przed perspektywą de facto likwidacji.

Od stycznia 2025 r. rząd uruchomił mechanizm stopniowego podnoszenia akcyzy, w 2027 r. ma ona wynieść 476,10 zł za tysiąc sztuk plus 32,05 proc. ceny detalicznej. Unijna propozycja nałożenia akcyzy na suchy tytoń zwiększyłaby zabezpieczenia wymagane od plantatorów z 5 mln do 300 mln zł – kwota nieosiągalna dla większości z 3500-4000 gospodarstw uprawiających tytoń. Dodatkowo Światowa Organizacja Zdrowia prowadzi działania mające na celu całkowite zniesienie subsydiów dla uprawy tytoniu, co oznaczałoby koniec ekonomicznej opłacalności produkcji w Polsce.

To paradoks: sektor generujący 38,6 mld zł dla budżetu państwa może zostać zniszczony przez niespójne regulacje, które ignorują rzeczywiste możliwości adaptacyjne gospodarstw. Protesty plantatorów w Warszawie w listopadzie 2025 r. były sygnałem, że branża walczy o przetrwanie, nie o przywileje.

Perspektywy: modernizacja czy marginalizacja?

Polskie rolnictwo znajduje się w punkcie zwrotnym. Z jednej strony, dane wskazują na stopniową modernizację: od wejścia Polski do UE w 2004 r. wartość dodana na pracownika wzrosła o 65 proc., a zatrudnienie spadło z 17,6 proc. do 7,8 proc. siły roboczej. Prognozy mówią o osiągnięciu poziomu 4 proc. około 2032 r. – co zbliżyłoby Polskę do średniej unijnej.

Z drugiej strony, konkurencja międzynarodowa rośnie szybciej, niż polski sektor jest w stanie się dostosować. Kluczowe będzie, czy rząd i instytucje unijne zdołają wypracować spójną strategię, która łączy cele klimatyczne z realizmem ekonomicznym i rzeczywistą oceną konsekwencji poszczególnych regulacji.

W przeciwnym razie polskie rolnictwo – mimo postępu ostatnich dwóch dekad – może utknąć w regulacyjnej pułapce, tracąc kolejne segmenty konkurencyjności. Sektor tytoniowy może stać się pierwszą ofiarą niespójnych regulacji, ale jeśli ta sama logika zostanie zastosowana do innych branż, nawet względnie silne sektory, jak drób czy wołowina, mogą stanąć przed podobnymi wyzwaniami.

Więcej na ten temat Wiktor Świetlik w Dobitnie:

ttps://youtu.be/caT8hRkjHXE

Autor tekstu

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

Wyszukiwarka
Kategorie

Analiza Dobitnie

Analiza zespołu serwisu i kanału Dobitnie. Staramy się przenikać medialną fasadę, obnażać mechanizmy, proponować rozwiązania, unikać pustych emocji i politycznych narracji. Naszym celem jest dobro Polski. Zespół Dobitnie.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank