Posłanie… Jeszcze nie jest za późno!

Posłanie… Jeszcze nie jest za późno!

blank

Trzy wydarzenia z 8 września, sprzed 80, 58 i 45 lat łączą się w jedną wielką całość, każde mogło zaistnieć bez innego, ale razem są właśnie krzykiem, krzykiem o wolność, wiarę i nadzieję. 8 września obchodzone jest w Polsce Święto Narodzin Najświętszej Maryi Panny. Czy to też przypadek?

Żadne wydarzenie, które miało miejsce w Polsce po Sierpniu 1980 roku nie wywołało takiej wściekłości wśród sojuszników z Układu Warszawskiego, z Leonidem Breżniewem na czele, jak „Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej”. Zostało uchwalone podczas I KZD Solidarności, dokładnie 45 lat temu 8 września 1981 roku. Tak naprawdę to najważniejszy dokument tego Zjazdu, nawiązanie po trochu do romantycznej tradycji „za wolność waszą i naszą”. Wielu z nas pamięta atmosferę tamtego czasu: jest nas 10 milionów, jesteśmy silni, nikt nam nic, itp. A w tym czasie w Albanii – tysiące ludzi w obozach pracy i więzieniach, w Rumunii Ceausescu, kult jednostki i nędza, w Czechosłowacji tajne święcenie księży, zakonników i podziemny kościół, na Węgrzech Kadar i niezgorsza wyżerka, ale zero wolności, w ZSRR gułagi pracują pełną parą, a przeciwnicy systemu siedzą w psychuszkach, cierpiąc na schizofrenię bezobjawową. W NRD Stasi, setki tysięcy tajnych współpracowników, Bułgaria – kilka miesięcy wcześniej wspólorganizacja zamachu na Papieża, a dokładnie trzy lata wstecz – morderstwo dysydenta Georgija Markowa na moście Waterloo. „Przypadkowy” przechodzień lekko zranił go parasolem, na którym, znajdowała się rycyna. Markow zmarł kilka dni później. Te wszystkie kraje żyły w realnym socjalizmie, nie mając żadnych nadziei na wyzwolenie. I nagle z tej Polski wychodzi „Posłanie…” do nich. Myślę, że warto zacytować całą treść, bo to jest dokument, który pokazuje, jak wielkim ruchem była wtedy Solidarność.

Delegaci zebrani w Gdańsku na I Zjeździe Delegatów Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” przesyłają robotnikom Albanii, Bułgarii, Czechosłowacji, Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Rumunii, Węgier i wszystkich narodów Związku Radzieckiego – pozdrowienia i wyrazy poparcia.
Jako pierwszy, niezależny związek zawodowy w naszej powojennej historii głęboko czujemy wspólnotę naszych losów. Zapewniamy, że wbrew kłamstwom szerzonym w waszych krajach, jesteśmy autentyczną, 10-milionową organizacją pracowników, powołaną w wyniku robotniczych strajków. Naszym celem jest walka o poprawę bytu wszystkich ludzi pracy. Popieramy tych z was, którzy zdecydowali się wejść na trudną drogę walki o wolny ruch związkowy. Wierzymy, że już niedługo wasi i nasi przedstawiciele będą się mogli spotkać celem wymiany związkowych doświadczeń.”

Furia, jaka zapanowała w demoludach, pokazuje jak komunistów zabolało „Posłanie…”. Oczywiście wszystko zostało poprzeinaczane i w prasie pojawiły się tylko omówienia i zdania wyrwane z kontekstu, z których wynikało, że Solidarność wzywa do kontrrewolucji. W zakładach pracy w Związku Radzieckim odbywały się masówki potępiające prowokatorów z Solidarności, kierowanej przez KOR i KPN. Breżniew interweniował u Kani, który był wtedy I Sekretarzem PZPR, ambasada Czechosłowackiej Republiki Ludowej złożyła oficjalny protest w polskim MSZ, a Minister Bezpieczeństwa Państwowego Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Erich Mielke, uznał je za otwarte nawoływanie do kontrrewolucji. Biuro Polityczne KC PZPR wydało oświadczenie, mówiące, że była to „obłędna prowokacja wobec sojuszników Polski”.

Pani i Królowo nasza! Pod Twoją obronę uciekamy się; macierzyńską opieką otocz rodzinę polską i strzeż jej świętości. Natchnij duchem nadprzyrodzonym i pobożnością naszą parafię; ochraniaj jej lud od grzechów i nieszczęść, a pasterza umacniaj i uświęcaj swymi łaskami. Narodowi polskiemu uproś stałość w wierze, świętość życia, zrozumienie posłannictwa. Złącz go w zgodzie i bratniej miłości. Daj tej polskiej ziemi, przesiąkniętej krwią i łzami, spokojny i chwalebny byt w prawdzie, sprawiedliwości i wolności. Rzeczpospolitej Polskiej bądź Królową i Panią, natchnieniem i Patronką.”

Te słowa wypowiedział Prymas Hlond dokładnie 80 lat temu, 8 września 1946 roku na Jasnej Górze, zawierzając Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi. Dokładnie 35 lat później powstało „Posłanie do ludzi …”. Czy to przypadek? W życiu nie ma przypadków, mawiają jedni, inni zaś, że wszystko jest przypadkiem. Polska została zawierzona, jako drugi po Portugalii kraj na świecie, Najświętszemu Sercu Maryi. To było prorocze zawierzenie, Prymas przewidywał, co czeka Polskę w najbliższych latach i widział, co działo się współcześnie. Naród Polski stał przy Bogu i Kościele przez cały okres okupacji komunistycznej, a Kościół stał się schronieniem nie tylko dla wiernych, ale też dla wszystkich, którzy potrzebowali pomocy.

Nie wiem czy uchwalający „Posłanie…” zdawali sobie sprawę, że robią to w 35 rocznicę zawierzenia. Nie wiem też, czy pamiętali, że jest to 13 rocznica samospalenia Ryszarda Siwca, który oblał się benzyną i podpalił podczas dożynek na Stadionie Dziesięciolecia, w proteście przeciw interwencji polskich wojsk w Czechosłowacji. Siwiec był skromnym księgowym, byłym żołnierzem AK. Nagrał na taśmę magnetofonową ostatnie słowa: „Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego człowieka, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno„. Umarł po kilku dniach w szpitalu, sam czyn praktycznie nie został zauważony w tamtym czasie.

Te trzy wydarzenia łączą się w jedną wielką całość, każde mogło zaistnieć bez innego, ale razem są właśnie krzykiem, krzykiem o wolność, wiarę i nadzieję. 8 września obchodzone jest w Polsce Święto Narodzin Najświętszej Maryi Panny. Czy to też przypadek?

Autor tekstu
Przemysław Miśkiewicz

Przemysław Miśkiewicz

Publicysta. Działacz podziemia z lat 80. Przewodniczący Śląskiej Rady Konsultacyjnej ds. Działaczy Opozyzycji Antykomunistycznej, członek Stowarzyszenia Pokolenie. Zoologiczny antykomunista

Wyszukiwarka
Kategorie
Przemysław Miśkiewicz

Przemysław Miśkiewicz

Publicysta. Działacz podziemia z lat 80. Przewodniczący Śląskiej Rady Konsultacyjnej ds. Działaczy Opozyzycji Antykomunistycznej, członek Stowarzyszenia Pokolenie. Zoologiczny antykomunista

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
Marcin Rosołowski
blank