PiS chce odwrotu od Nowego Ładu – ale nie do końca. Wnioski z sobotniej konwencji

PiS chce odwrotu od Nowego Ładu – ale nie do końca. Wnioski z sobotniej konwencji

blank

Sobotni Kongres Gospodarka, zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość w Warszawie pokazał kierunek, w którym partia chce pokierować debatą o gospodarce. W skrócie: uprościć podatki, zmniejszyć część obciążeń przedsiębiorców, pobudzić inwestycje i mocniej wykorzystać państwo w energetyce oraz dużych przedsięwzięciach przemysłowych. Część propozycji jest odpowiedzią na problemy, na które firmy zwracają uwagę od lat. Nie przedstawiono jednak jeszcze pełnego rachunku kosztów ani analizy, jak nowe ulgi i programy wsparcia pogodzić z krytyczną oceną stanu finansów publicznych.

Na kongresie nie przedstawiono jeszcze gotowego programu gospodarczego PiS. Jarosław Kaczyński zapowiedział dalsze prace, a prof. Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który przedstawiał znaczną część propozycji, mówił o rozwiązaniach, które jego zdaniem powinny znaleźć się w przyszłym programie partii.

Częściowy odwrót od Polskiego Ładu

Najbardziej wymowny jest pomysł powrotu do zasad naliczania składki zdrowotnej sprzed Polskiego Ładu dla części przedsiębiorców. Dla podatników liniowych składka miałaby być liczona od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a zmiany objęłyby także ryczałtowców. Według wyliczeń przedstawionych podczas kongresu koszt dla finansów publicznych wyniósłby około 5,2 mld zł rocznie.

Oznaczałoby to częściowe wycofanie się z jednego z najbardziej krytykowanych elementów reform podatkowych wprowadzonych przez rząd PiS w 2022 r. W podobnym kierunku idą pomysły przywrócenia karty podatkowej, późniejszego wyboru formy opodatkowania, czasowej dobrowolności KSeF dla mniejszych przedsiębiorstw oraz corocznej waloryzacji progów podatkowych.

Te propozycje spina wspólne założenie: system podatkowy ma być dla firm prostszy i bardziej przewidywalny.

Inwestycje za cenę niższych wpływów

Najdalej idącym pomysłem jest jednorazowe zaliczenie wydatków inwestycyjnych do kosztów podatkowych. Firma mogłaby od razu odliczyć zakup maszyny, urządzenia czy samochodu, zamiast rozkładać ten koszt na kilka lat.

Według Andrzejewskiego w pierwszym roku oznaczałoby to ubytek dochodów państwa rzędu 40-43 mld zł. Zwolennicy rozwiązania podkreślają jednak, że nie byłaby to w całości trwała strata, lecz częściowo przesunięcie wpływów w czasie. Liczą też na to, że większa skłonność firm do inwestowania przyniosłaby w następnych latach dodatkowe dochody podatkowe.

Propozycja jest reakcją na rzeczywisty problem polskiej gospodarki, jakim jest zbyt niski poziom inwestycji prywatnych. Zarazem to właśnie tutaj pojawia się największa niewiadoma. Ubytek dochodów budżetowych nastąpiłby od razu, podczas gdy ewentualne korzyści zależałyby od tego, czy przedsiębiorcy rzeczywiście zwiększyliby nakłady.

Osobnym pomysłem jest zastąpienie CIT podatkiem od obrotu w wysokości 1,5 proc. Zwolennicy wskazują na prostsze zasady i mniejsze możliwości przenoszenia zysków. Krytycy przypominają, że obrót nie jest tym samym co dochód, dlatego taki podatek mógłby szczególnie mocno obciążyć firmy działające na niskich marżach.

Bartosz Radzikowski, główny ekonomista Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, ocenił po kongresie, że sama dyskusja o zmianie zasad opodatkowania przedsiębiorstw jest potrzebna, ale wymaga dokładnych wyliczeń dla poszczególnych branż.

Silniejsze państwo w strategicznych sektorach

Kolejny pakiet propozycji zakłada większą rolę państwa w gospodarce. Były prezes Orlen SA, europoseł Daniel Obajtek mówił o dalszym łączeniu spółek Skarbu Państwa, tak aby powstawały podmioty zdolne do finansowania dużych inwestycji przemysłowych i infrastrukturalnych. Wskazywał też na możliwość szerszego udziału polskiego kapitału prywatnego w przedsięwzięciach prowadzonych wspólnie z państwem.

W energetyce PiS proponuje ograniczenie kosztów systemu ETS ponoszonych przez przemysł oraz dalszy rozwój energetyki jądrowej. Według przedstawionych założeń budżet państwa mógłby przejmować część obciążeń najbardziej energochłonnych branż.

Z tych postulatów wyłania się model, w którym prywatne firmy mają otrzymać większą swobodę podatkową, a państwo zachować silną pozycję w sektorach uznawanych za strategiczne.

Brakuje kluczowego rachunku

Pierwsze komentarze analityków po kongresie nie kwestionują znaczenia i kierunku przedstawionych koncepcji.

Bartosz Radzikowski zwraca uwagę, że przy obecnych problemach finansów publicznych warto rozmawiać nie tylko o podnoszeniu podatków i ograniczaniu wydatków, ale także o zmianie samej konstrukcji systemu. Zastrzega jednak, że potrzebne są szczegółowe wyliczenia i konsultacje z przedsiębiorcami.

Bardziej krytycznie sobotnie propozycje ocenił Krzysztof Adam Kowalczyk w Rp.pl. Zwrócił uwagę na napięcie między diagnozą a proponowanymi rozwiązaniami: PiS ostrzega przed stanem finansów państwa, a jednocześnie przedstawia pomysły, które mogą wyraźnie zmniejszyć dochody budżetu.

To pozostaje największym znakiem zapytania. PiS pokazało, że chce odbudować relacje z przedsiębiorcami i odpowiedzieć na zarzuty dotyczące skomplikowanych podatków, wysokich kosztów energii oraz słabych inwestycji. Nadal nie wiadomo jednak, jak poszczególne propozycje mają zostać sfinansowane, które z nich są priorytetowe i w jakiej kolejności miałyby wejść w życie.

Sobotni kongres był więc przede wszystkim przedstawieniem kierunku dalszych prac. Widać próbę połączenia ulg dla przedsiębiorców z aktywną rolą państwa w energetyce i przemyśle. Ostateczna ocena będzie możliwa dopiero wtedy, gdy do politycznych założeń dołączą szczegółowe wyliczenia. Dopiero one pokażą, czy poszczególne propozycje tworzą spójny program i czy jego koszty da się pogodzić z ograniczeniami budżetowymi.

Autor tekstu
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest wiceprezesem Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Dla Dobitnie.pl pisze o polityce i kulturze..

Wyszukiwarka
Kategorie
Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski

Marcin Rosołowski. Jest wiceprezesem Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, członkiem Rady Fundacji Instytut Staszica, współprowadzącym podcast @Podwojnyprosty na YouTube. Z wykształcenia prawnik, z zawodu specjalista od public relations i public affairs. Dla Dobitnie.pl pisze o polityce i kulturze..

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank