Polskie górnictwo „solą w oku” rządu

Polskie górnictwo „solą w oku” rządu

blank

Napady eko-terorystów na kopalnie, chaos organizacyjny i wszechobecna niechęć decydentów do podejmowania działań naprawczych. To dzisiejsza rzeczywistość w polskim górnictwie. I to wszystko podczas gigantycznego kryzysu na rynkach surowcowych oraz konieczności zbrojeń w Europie.

9 kwietnia grupa idiotów z organizacji klimatycznej wdrapała na szyb kopalni KWK Knurów-Szczygłowice wywieszając transparent o groźnym metanie.  Ci eko-teroryści wzięli tym samym setki górników pod ziemią jako zakładników, którzy nie mieli możliwości powrotu na powierzchnię po pracy. Przed linczem ze strony wściekłych kolegów uwięzionych pracowników kopalni uratowała „bandytów klimatycznych” interwencja licznych jednostek policji. Ten przykład niebezpiecznej głupoty i przekraczania granic w walce z węglem wpisuje się w mniej spektakularną, ale konsekwentną politykę niszczenia polskiego bezpieczeństwa energetycznego opartego o własne surowce.

DOBITNIE opublikowało w grudniu 2025 , raport o przyczynach dramatycznej sytuacji polskiego górnictwa (https://dobitnie.pl/kryzys-polskiego-gornictwa-wegla-kamiennego-analiza-przyczyn-skutkow-i-rekomendacje-naprawcze/), gdzie poddaliśmy szczegółowej analizie stan branży wydobywczej. Jej finansowa i organizacyjna zapaść to konsekwencja prowadzonej przez obecny rząd dekarbonizacji i transformacji energetycznej, pozbawiających przychodów polskie kopalnie. To chaos w nadzorze i niemoc organów zarządzających. To wspieranie działań osób i organizacji, które dyskryminują górnictwo jako strategiczną branżę, a górników jako grupę zawodową.

Rząd działa tylko gdy musi

Rząd Donalda Tuska działa jedynie pod przymusem, gdy należy podejmować działania naprawcze.  Wymuszona presją społeczną ustawa warunkująca ograniczenie zatrudnienia i tym samym poprawiająca sytuację płynnościowo-finansową spółek węglowych. Koślawe działania ratunkowe dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej , wsparte decyzją załogi o samoograniczeniu wynagrodzeń, to również efekt nacisku na władze.

Obecnie rządzący usiłują kierować zarzuty za fatalną sytuację branży na roszczeniowość związkowców i poprzednie rządy.  Jednocześnie sami zaprzeczają tej narracji podważając powołanie fasadowego Ministerstwa Przemysłu w Katowicach, czy wymieniając nieudolne zarządy, które sami powołali. Argument o winie rządów prawicy również blednie wobec zderzenia wyników finansowych sektora. 2022-2023 prawie 15 mld zysku i  gigantyczna strata za ostatnie 2 lata ok. 22 mld złotych.

Zmarnotrawienie poduszki finansowej pozostawionej przez rządy prawicy w 2023 w górnictwie, jest przyczyną obecnych napięć społecznych i konieczności transferowania nowych środków do branży.  Wobec sektora mnożone są bariery regulacyjne . Brak postępu w pracach nad przedłużaniem koncesji wydobywczych kopalń, utrudnienia w uzyskiwaniu pozwoleń wodno-prawnych od Wód Polskich oraz wdrażanie zapisów dyrektywy metanowej UE, pogarszają i tak fatalną sytuację śląskiego górnictwa.

Zaniechania i arogancja obecnej władzy doprowadziła do ogłoszenia pogotowia strajkowego w PGG.  Bezpośrednim powodem jest uchylanie się rządu od rozmów o kontynuacji pomocy finansowej dla górnictwa w 2026, co wynika wprost z „nieratyfikowanej w KE” umowy społecznej z roku 2021 o stopniowym wygaszaniu kopalń. Konieczne jest ciągłe „szturchanie” polityków obecnej władzy aby wywiązywali się z zawartych porozumień. Według szacunków dotacje do kopalń objętych wsparciem w 2026 powinny wynieść około 5 mld złotych. Do tego należy dodać środki pokrywające koszt dobrowolnych odejść z kopalń 8 tys. górników wynoszący około 5,5 mld złotych.

Likwidacja górnictwa zamiast jego naprawy i odzyskania rentowności.

Państwo chętniej daje środki na likwidację, niż na działania służące powrotowi do rentowności górnictwa. A dzieje się tak mimo wzrostu światowych cen surowców i zwiększonego zapotrzebowania na węgiel. Polska Grupa Górnicza sprzedała w 2025 niewiele ponad 10 mln ton węgla energetycznego do energetyki. Zwiększone krajowe zapotrzebowanie powoduje, że sprzedaż ta może być większa nawet o 2 mln ton w 2026 roku. Średnia cena sprzedaży, według oficjalnych danych ARP wynosi blisko 315 złotych za tonę, przy cenach na rynkach światowych wynoszących ponad 110 USD (450 zł) za tonę.

Aktualnie węgiel krajowy sprzedawany jest do polskich odbiorców ponad 30% taniej niż  importowany, co wynosi na tonę ponad 130 zł.  Gdyby ten towar, trafiał do energetyki w cenach indeksowych jak to jest zapisane w ustawie, to przy uwzględnieniu zwiększonej produkcji i odejściu ogromnej rzeszy pracowników środki własne pokrywałyby koszty bez konieczności wsparcia budżetowego.

Ale do tego potrzebna jest strategia dla branży energetycznej oraz wola decydentów aby działania naprawcze realizować. Nie ma co liczyć aby przy obecnym układzie politycznym doszło do spełnienia obu warunków.

Autor tekstu
Adam Gorszanów

Adam Gorszanów

Adam Gorszanów. Uczestniczy w projekcie DOBITNIE PL, Menadżer , przedsiębiorca działający w branży paliwowo-energetycznej. Założyciel i wieloletni Prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. Wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej S.A. ds handlowych. Działał w podziemiu niepodległościowym za co został odznaczony przez ŚP. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - Złotym Krzyżem Zasługi

Wyszukiwarka
Kategorie
Adam Gorszanów

Adam Gorszanów

Adam Gorszanów. Uczestniczy w projekcie DOBITNIE PL, Menadżer , przedsiębiorca działający w branży paliwowo-energetycznej. Założyciel i wieloletni Prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. Wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej S.A. ds handlowych. Działał w podziemiu niepodległościowym za co został odznaczony przez ŚP. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - Złotym Krzyżem Zasługi

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank