SEPT – Subiektywny Energetyczny Przegląd Tygodnia – odc. 49

SEPT – Subiektywny Energetyczny Przegląd Tygodnia – odc. 49

blank

Poniedziałek – 14 września

Wojna w rejonie Zat. Perskiej. W poprzednich tygodniach pisałem, że sytuacja bez zmian, ale jest gorzej.

Nie widać nadziei na zakończenie konfliktu, ba, sytuacja bardziej się komplikuje. Do gry weszli Huti, jemeńscy rebelianci kontrolujący południowe wybrzeże płw. arabskiego, wspierający Iran. Zagrozili oni blokadą cieśniny Bab-el Mandeb stanowiącej bramę do Morza Czerwonego i dalej przez Kanał Sueski do Europy. Więc już nie tylko Ormuz, ale teraz dwie kluczowe cieśniny są blokowane, a przynajmniej zagrożone działaniami wojennymi. To co może niepokoić, to niespecjalnie widać, by Donald Trump i jego otoczenie mieli pomysł, jak z tego węzła się wyplątać.

Dla Europy wszystkie te wydarzenia stanowią poważny problem. Notowania ropy Brent już stabilnie na bardzo wysokim poziomie pow. 100 USD za baryłkę (o godz. 10 było to ok. 108 USD). Wynika to też z faktu, iż wspomniani Huti zaatakowali infrastrukturę przesyłową ropociągu East-West Pipeline (Petroline) przecinającego płw. arabski w Arabii Saudyjskiej. Ropociąg umożliwiał Saudom omijać infrastrukturę portową w rejonie Zat. Perskiej i transportować paliwo na zachód państwa, by w porcie Yanbu na Morzu Czerwonym ładować ropę na statki. A mówimy o transporcie tą drogą nawet 4 mln baryłek dziennie. Dla porównania produkcja Arabii Saudyjskiej przed wybuchem wojny to blisko 11 mln baryłek, w sierpniu już w trakcie działań wojennych to nieco ponad 6 mln baryłek. Te 4 mln baryłek to ok. 4% światowego obrotu, ale wystarcza by podnieść ciśnienie na rynkach. Według Reutersa zapasy w porcie Yanbu starczą na ok. 5-7 dni! Co potem?

Na razie Saudyjczycy ogłosili ograniczenie dostaw. Jednym z państw dotkniętych tą decyzją jest Polska, Reuters wspomina o 4 dostawach, a pamiętajmy, że stamtąd pochodzi ok. 50% importowanej ropy. ORLEN nie potwierdza oficjalnie tych informacji, ale w mediach są informacje, że koncern gorączkowo szuka innych opcji dostaw. To będzie kosztować.

Równie źle jest z gazem ziemnym, Notowania na TTF już kilka dni temu przekroczyły symboliczną granicę 70 Euro za MWh, ostatni raz rejestrowaną w styczniu 2023. W poniedziałek jest to ok. 80 Euro/MWh. Kilkanaście dni temu Katar – kluczowy światowy eksporter LNG – podtrzymał siłę wyższą i po raz kolejny oświadczył, iż dostawy będą ograniczane. Amerykanie nie zapełnią powstającej luki popytowej. Na szczęście Norwegia oświadczyła niedawno, iż nie planuje ograniczenia swoich dostaw. Tym niemniej, jeżeli dołożymy do tego informacje Financial Times o zapełnieniu magazynów w UE na poziomie ok. 65% – najmniej od 15 lat – to mamy powód do niepokoju. Tu szczególnie trudna sytuacja jest w Niemczach. Media informowały, że 1 września stan zapasów kształtował się na poziomie zaledwie 53%!

Pewną pociechą może być fakt, że u nas jest lepiej, bo choć też odczuwamy skutki nieregularności dostaw z Kataru, to kontrakt z Norwegami jest realizowany, a zapełnienie magazynów na 13 września wg. państwowej spółki Gas Storage było na poziomie ok. 98% (ponad 3,4 mld m3). To cieszy, ale z drugiej strony to mniej więcej 15-18% rocznego zapotrzebowania, a w sezonie zimowym odpowiada to ok. 45-dniowemu zużyciu. To mało, ale niestety przez lata zaniedbaliśmy budowy nowych magazynów.

Należy się więc spodziewać dużo większego zapotrzebowania na węgiel kamienny i brunatny. Także na biomasę. To zresztą już widać po większej generacji energii z paliw węglowych. Proces ten nabrał większej intensywności w trakcie ostatniej zimy, a potem jeszcze dodatkowym bodźcem była wojna w Zat. Perskiej. Tak czy inaczej, czekają nas wzrosty cen wszystkich paliw. Realne są też niedobory. Niestety, ciężko pracowaliśmy na to, by możliwości wydobywcze węgla w Polsce były ograniczone, więc należy się spodziewać większego importu. Zresztą proces sprowadzania węgla do Polski już się wyraźnie wzmógł co pokazują najświeższe dane z ARP. W pierwszym półroczu import wzrósł r/r o 168% do poziomu 3,06 mln ton; dla porównania krajowe wydobycie w tym okresie to 21,16 mln ton.

Zbliża się zima, mogę więc tylko zaapelować do właściwych agend państwowych o wdrażanie procedur kryzysowych. Jednocześnie zwracam się do wszystkich osób, które mają indywidualne źródła ciepła lub odpowiadają za utrzymanie ciepła we wspólnotach, spółdzielniach, małym i średnim biznesie – a nie są uzależnienie od paliwa gazowego dostarczanego przez operatorów – by już zabezpieczali się na zimę (po cichu mam nadzieję, że już to się dzieje). Kupujmy paliwo, myślmy o innych opcjach, zastanówmy się czy mamy alternatywę. A ci co mają takie możliwości, to niech gromadzą drewno do kominków.

Wtorek – 15 września

Donald Trump ma solidne powody do niepokoju rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie, za to na rodzimym rynku konsekwentnie demoluje fundamenty polityki klimatycznej swoich demokratycznych poprzedników.

Prezydent USA właśnie wykonał kolejny krok w demontażu amerykańskiej polityki klimatycznej. Po trzęsieniu ziemi, jakim była decyzja z lutego b.r. Environmental Protection Agency (EPA) o wycofaniu tzw. 2009 Greenhouse Gas Endangerment Finding – czyli wiążących dla administracji USA założeń, że gazy cieplarniane stanowią zagrożenie dla zdrowia i dobrostanu ludzi, przyszła kolej na następny wstrząs. Teraz EPA uchyliła regulacje z czasów prezydentury Joe Bidena ograniczające emisję CO₂ z elektrowni węglowych i gazowych. Jednocześnie zaproponowano wycofanie pozostałych federalnych standardów emisji dla elektrowni. By efekt był mocniejszy, a dla niektórych boleśniejszy, przedmiotowe rozstrzygnięcia ogłoszono przy okazji spotkania ministrów energii G20 w Houston.

Wcześniejsze regulacje wymuszały ograniczenie emisji CO₂. Według Reutersa ich celem była redukcja emisji o około miliard ton do 2047 r. Obecnie EPA twierdzi, że nie ma podstaw prawnych do narzucania takich wymogów sektorowi energetycznemu. Lee Zeldin, szef EPA, nie pozostawia wątpliwości, jaka jest filozofia administracji Trumpa: „Amerykanie domagają się więcej zdrowego rozsądku w agencjach federalnych pod przywództwem prezydenta Trumpa. (…) To oznacza ograniczenie biurokracji, żebyśmy mogli budować nową infrastrukturę wytwarzającą energię”.

EPA szacuje, że uchylenie regulacji przyniesie około 310 mld dolarów oszczędności w ciągu 20 lat. Washington Post zwraca uwagę, że obecne ograniczenia powracają do słabszego standardu z 2015 r., a ich całkowite zniesienie jest jeszcze przedmiotem analiz Agencji. To ważne rozróżnienie, ponieważ USA nie zniosły jeszcze wszystkich regulacji dotyczących CO₂. Ale Trump i jego urzędnicy robią de facto coś znacznie bardziej fundamentalnego: podważają „świętą” zasadę dla klimatystów i wszelkich lobbies przemysłowych żyjących z tzw. „zielonych”, że redukcja emisji gazów cieplarnianych ma być nadrzędnym celem federalnej polityki energetycznej. Zamiast tego stawia na wzrost podaży energii, rozbudowę infrastruktury i wykorzystanie własnych zasobów.

***

A w Brukseli i Strasburgu twardo stoimy na gruncie obrony pryncypiów socjalizmu, przepraszam, polityki klimatycznej. Niby coś tam luzujemy, ale tak naprawdę, ani kroku w tył!

Parlament Europejski przegłosował właśnie stanowisko w sprawie zmian w unijnej polityce klimatycznej. I rzeczywiście – są pewne korekty. Tyle że dotyczą głównie sposobu łagodzenia skutków systemu, a nie demontażu jego fundamentów. W przypadku CBAM, czyli opłaty węglowej na import, europosłowie odrzucili tzw. „emergency brake”. Miał on pozwalać na czasowe zawieszenie opłaty w przypadku poważnych i nieprzewidzianych wzrostów cen importowanych towarów. Zamiast tego PE proponuje rekompensowanie przemysłowi skutków CBAM z jego wpływów.

Podobnie z ETS2. Zamiast zrezygnować z systemu, który od 2028 r. ma objąć emisje związane z paliwami używanymi m.in. do ogrzewania budynków i transportu drogowego, Parlament zwiększa tylko bufor bezpieczeństwa. Będzie można uwalniać więcej uprawnień, gdy cena CO₂ zacznie gwałtownie rosnąć. To korekta, a nie rezygnacja z destrukcyjnego mechanizmu podatku od emisji. Sam ETS2 nadal ma prowadzić do redukcji emisji w objętych sektorach o 42 proc. do 2030 r. wobec 2005 r.

Właśnie dlatego trudno uznać te zmiany za rzeczywisty odwrót. Trochę więcej marchewki, ale bat pozostaje. Jak komentowała europoseł Anna Bryłka z Konfederacji na X, to „zwykłe oszukiwanie obywateli, a unijni dygnitarze przez miesiące mydlili nam oczy rzekomymi mechanizmami obronnymi, a prawda jest brutalna – kurs na niszczenie gospodarki i niezależności Polaków pozostał bez zmian”.

Przewodnicząca KE ciągle powtarza frazesy o podnoszeniu konkurencyjności gospodarek UE. Tylko, że w obecnych realiach starcie na polu konkurencyjności gospodarek USA i UE wywołuje efekt podobny do zderzenia rozpędzającego się pociągu pancernego z rozklekotaną drezyną. I całe te towarzystwo dziwi się później, że kolejne wybory wyglądają jak ostatnie landowe w Niemczech.

Środa – 16 września

I jeszcze zostajemy w USA. Seria głosowań w Kongresie ws. sankcji wobec Rosji.

Sprawa dotyczy słynnej już ustawy sankcyjnej wobec Rosji i Iranu pn. Lindsey O. Graham Sanctioning Russia and Iran Act of 2026. To na cześć zmarłego niedawno republikańskiego senatora, który znany był z bardzo twardej postawy wobec Rosji i uchodził za orędownika wspierania Ukrainy. W sierpniu ustawę przyjął Senat stosunkiem głosów 86–11. Teraz kolejne głosowania w Izbie Reprezentantów. Najpierw izba niższa Kongresu w głosowaniu proceduralnym otworzyła drogę do ostatecznego przyjęcia, które skwitowane zostało środowym głosowaniem. Wynik 262 do 159.

Ustawa ma doniosłe znaczenie. Bo oznacza nie tylko sankcje wobec rosyjskich i irańskich podmiotów i osób związanych z finansowaniem gospodarek wojennych, ale także uderza w dochody tych państw z eksportu paliw. Wprowadza także mechanizm tzw. secondary sanctions, czyli możliwość karania państw i podmiotów, które nadal prowadzą handel w określonych branżach z Rosją i Iranem. Pojawia się też możliwość podniesienia taryf celnych do 100% wobec państw uznanych za dużych nabywców rosyjskiej i irańskiej energii.

Warto zauważyć, iż ustawa była elementem negocjacji między demokratami, republikanami i Białym Domem, a istotnym elementem dyskusji były szerokie uprawnienia prezydenta do nakładania ceł. Jak wiadomo, to jeden z najchętniej używanych przez Donalda Trumpa instrumentów prowadzenia polityki, często krytykowany przez oponentów. Reuters wskazuje, że administracja Trumpa traktowała także tę ustawę jako możliwość wzmocnienia pozycji prezydenta wobec innych państw, co nie wywoływało entuzjazmu wśród demokratów i niektórzy zdecydowali się głosować przeciw.

Ustawa ma realne geopolityczne znaczenie, bo nie tylko będzie oddziaływać na Rosję i Iran i ich sektory energetyczne, ale jej skutki mogą dotknąć też takie państwa, jak Chiny i Indie. Mówi się też o Japonii i niektórych państwach UE.

Prezydent Trump zadeklarował podpisanie ustawy. A Rosja ustami rzecznika Pieskowa wyraziła „zaniepokojenie”

Czwartek – 17 września

Prezes ORLEN Termika odwołany za słowa o możliwych kłopotach z dostępnością węgla dla energetyki w zbliżającym się sezonie grzewczym.

Bardzo zaskoczyła mnie informacja o odwołaniu Andrzeja Gajewskiego z funkcji Prezesa ORLEN Termika. Moje zdziwienie jeszcze wzrosło, jak się dowiedziałem, co było powodem dymisji. Mianowicie, były już szef Termiki dopuścił się węglowej myślozbrodni, bo podczas XXX Forum Ciepłowników w Międzyzdrojach wypowiedział następujące słowa: „Poprzednia zima była mroźna, dlatego zużyliśmy jako branża więcej węgla. Potem przyszła blokada cieśniny Ormuz na Bliskim Wschodzie, która podniosła ceny gazu. Energetyka ograniczyła więc wykorzystanie gazu i sięgnęła po tańszy węgiel. Co więcej, tanią energię z węgla chętnie kupowali też nasi sąsiedzi, którzy bazują głównie na gazie. To zwiększyło zapotrzebowanie na ten surowiec w naszym kraju. Czekamy teraz na to, co wydarzy się w grudniu i styczniu. Jeśli będzie mroźna zima, to węgla zabraknie. Będziemy wszyscy szorować po dnie. Uważam, że to największe ryzyko, które nas dzisiaj czeka”.

Tak, tu powinna nastąpić długa pauza i oczywiste w tej sytuacji pytanie: ale co w tych słowach jest kontrowersyjnego? Przecież podobne opinie, może mniej barwne retorycznie, ale w gruncie rzeczy podobne, wyrażają inni menedżerowie i niektórzy eksperci i komentatorzy, że wspomnę tylko Prezesa Polskiej Grupy Górniczej. Przecież trudno nie dostrzec rozlewającego się kryzysu energetycznego (vide poniedziałkowa notka w niniejszym SEPT), rosnących cen i gdzieniegdzie niedoborów paliw. W Polsce w ostatnich latach, podobne wydarzenia przekładały się z reguły na turbulencje na rynku węgla i deficyty podaży czarnego złota. Nie trzeba daleko szukać, ostatnio takie problemy w bardzo zintensyfikowanej formie wystąpiły w latach 2021-2022.

Jest w tym odwołaniu jeszcze jeden aspekt. Oto odwołuje się kompetentnego menedżera – bo Andrzej Gajewski ma bogate doświadczenie i naprawdę wysokie kompetencje, co nie jest częste u nominatów z obecnego nadania – za wyrażenie opinii na temat sytuacji na rynku. To nie było, jakieś niedozwolone oświadczenie łamiące zasady komunikacji spółek giełdowych czy inne podobne. Nie, to była zwykła opinia. I za to karze się dymisją i wyrzuca fachowca na bruk. To przecież wielokrotnie bardziej kontrowersyjne i szkodliwe(!) opinie są wygłaszane niemal każdego dnia przez członków obecnego rządu. Fatalny sygnał pokazujący, jak wciąż traktowane są spółki Skarbu Państwa. Wszystkim pomysłodawcom tego genialnego planu wypada „pogratulować”. Zdaje się, że tropy prowadzą do centrali ORLENU.

Ciekawy zbieg okoliczności, bo niemal w tym samym czasie, choć nie z takim rezonansem w mediach, został odwołany Grzegorz Krystek, Prezes PGE Energia Ciepła. Hm, czyli u progu sezonu grzewczego odwołuje się szefów dwóch największych przedsiębiorstw cieplnych w Polsce, dostarczających ciepło w największych miastach. W sytuacji niepokoju na rynkach i realnie grożącego kryzysu energetycznego. Menedżerowie ORLENU i PGE mają fantazję.

Piątek – 18 września

Wymiana ciosów na linii aktywiści a inwestor technologii SMR.

Serwis Energy.Drink relacjonuje ciekawą wymianę oświadczeń między 18 organizacjami ekologicznymi a spółką Orlen Synthos Green Energy (OSGE), inwestorem projektu budowy małych reaktorów modułowych SMR w Polsce (BWRX-300). Spór dotyczy przede wszystkim pieniędzy, opłacalności SMR oraz miejsca atomu w przyszłym systemie energetycznym.

Najpierw organizacje – z nazwy – ekologiczne zwróciły się do premiera o wstrzymanie publicznego finansowania projektów SMR. Łącząca ich idea jest jedna: precz z atomem! Oczywiście, nie piszą tego w taki sposób – zdają sobie sprawę, że walka z „dużym atomem” będzie nieskuteczna i to niezależnie od tego, kto rządzi – więc na celownik wzięli „mały atom”. Ale ostrożnie, by nie było, że krytykują samą energię jądrową. Z SMR-ami sprawa rzeczywiście jest dużo łatwiejsza, bo technologia jest wciąż mało znana, wywołuje kontrowersje i są cały czas niedomówienia w sprawie zasad lokowania tych technologii w Polsce i sposobu wsparcia państwa. I podobne są głosy naszych aktywistów, że technologia jest niegotowa, a więc nie można tu kierować środków publicznych, bo brak w tym sensu ekonomicznego.

I oczywiści, ci wszyscy aktywiści przedstawiają rozwiązanie, a jest nim – nie uwierzą Państwo – oparcie polskiego systemu na energetyce wiatrowej i słonecznej, wspartej magazynami energii. Pojawia się jeszcze postulat rozwijania źródeł biogazowych – tu zgoda, trzeba wspierać – i „elastycznych gazowych”. Hm, ciekawe i nawet bym się zgodził, ale zapytałbym – skąd gaz? Od tych „okropnych” państw Zat. Perskiej albo od jeszcze gorszego Trumpa, a może…? Nie, chyba nie „stamtąd”, choć ich – znaczy aktywistów – niemieccy przyjaciele z SPD wprost mówią o powrocie do „business as usual” z Rosją.

Mój głęboki uśmiech wywołał fragment, iż inwestycje w OZE i magazyny energii „są w stanie pokryć zapotrzebowanie Polski na energię elektryczną”. Tak twierdzą przywoływani przez aktywistów eksperci: prof. Maciej Nowicki, Tomasz Podgajniak i Grzegorz Wiśniewski. No rzeczywiście, eksperci od energetyki: osoby zajmujące się naukowo ochroną środowiska i znany lobbysta OZE, choć przyznajmy, z wykształceniem politechnicznym. To ja dziękuję. Dla porządku jeszcze wymieńmy, że wśród sygnatariuszy jest już kilkukrotnie opisywana przeze mnie EKO-UNIA, która w walce z elektrownią jądrową na Pomorzu posunęła się nie tylko do skarg do sądów administracyjnych, ale też nie pogardziła donosikiem do ABW.

OSGE odpowiada, że projekt BWRX-300 od początku rozwijany jest ze środków udziałowców i inwestorów, a nie z dotacji budżetowej przeznaczonej na przygotowanie czy budowę elektrowni. Spółka odrzuca również utożsamianie planowanego kontraktu różnicowego (CfD) z finansowaniem inwestycji. Kontrakt ten miałby stabilizować cenę energii po uruchomieniu elektrowni, podobnie jak mechanizmy stosowane wobec innych technologii energetycznych. Przyznajmy jednak, że CfD to sięganie po środki publiczne. W odpowiedzi na argument, że przemysł oczekuje energii poniżej 300 zł/MWh OSGE przypomina, że dla morskiej energetyki wiatrowej zaakceptowano wcześniej system CfD przy cenach zbliżonych do 500 zł/MWh. Spółka przekonuje więc, że technologie należy porównywać z uwzględnieniem kosztów całego systemu. OSGE przedstawia także własne wyliczenia dotyczące kosztów emisji. Brzmią dość interesująco, są to jednak wyliczenia przedstawione przez inwestora, a nie niezależna ocena ekonomiczna projektu i tu można polemizować.

Spór pokazuje przede wszystkim, że pytanie o SMR nie sprowadza się do prostego, ale fałszywego wyboru „atom albo OZE”. Aktywiści chcą ograniczenia roli atomu, podczas gdy inwestor przekonuje, że szybko rosnący udział źródeł zależnych od pogody wymaga również dyspozycyjnych mocy. Jedni i drudzy mają swoje racje, ale najważniejsze w tej dyskusji jest co będzie najkorzystniejsze dla Polski zarówno ze względu na rachunek ekonomiczny, jak i – a może przede wszystkim – bezpieczeństwo systemu elektroenergetycznego i bezpieczeństwo państwa.

Sobota – 19 września

Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu (IGU OZE) alarmuje, bo Ministerstwo Klimatu i Środowiska morduje branżę producentów kotłów na pellet.

Zachęcam do zerknięcia na dwa materiały analityczne IGU OZE. Pierwszy pn. „Raport kontra ideologia”, drugi to analiza pt. „Transformacja czy likwidacja”. Na marginesie „transformacja czy likwidacja” to był tytuł jednego z paneli na zeszłorocznej Konferencji w Zabrzu organizowanej przez DOBITNIE razem ze Śląsko-Dąbrowską Solidarnością i EC Zagłębie Dąbrowskie „Polska – Następny Krok. Rozwój, Atom, Węgiel. Dobitnie 2025”. Jak widać nasza działalność inspiruje. Ale wracając do analiz IGU OZE. To niemal krzyk rozpaczy, bo to w jaki sposób MKiŚ poczyna sobie wobec całej branży związanej z pelletem woła o pomstę do nieba. Jeszcze trochę, a będziemy mogli ogłosić zejście ze sceny kolejnej dobrze funkcjonującej – przynajmniej do niedawna – branży polskich przedsiębiorców, a to dzięki polskim urzędnikom!

Co pokazują oba opracowania? Przede wszystkim, że obecnego kryzysu pelletowego nie można sprowadzać do prostego stwierdzenia: pellet zdrożał, więc trzeba ograniczyć kotły na te paliwo. Według IGU OZE problem ma znacznie głębsze źródła. Chodzi o politykę dotyczącą dostępności drewna, a więc surowca dla przemysłu drzewnego, producentów pelletu i w konsekwencji także krajowych producentów urządzeń grzewczych.

IGU OZE przekonuje, że części problemów można było uniknąć, gdyby wcześniej wykorzystano zagrożone drzewostany, przebudowywano lasy i dostosowywano je do zmieniających się warunków. To właśnie ograniczenie podaży surowca miało przełożyć się także na problemy przemysłu drzewnego i pelletu. Co ciekawe, IGU OZE ostrzegała o tym od 2024 roku. W listopadzie 2025 roku do MKiŚ trafiła ekspertyza naukowców z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie dotycząca przyszłej podaży drewna. Tymczasem, podczas kolejnych spotkań dotyczących pelletu w energetyce, dokumentu nie udostępniano branży. To nie wszystko, bo jeszcze 20 sierpnia b.r. raportu nie posiadało nawet Ministerstwo Energii.

UOKiK potwierdził, że wzrost cen pelletu wynika z problemu systemowego: rosnącego popytu przy jednoczesnym ograniczeniu podaży. Rząd miał narzędzia, aby negatywne skutki ograniczać. A jaka jest odpowiedź MKiŚ? Zapowiedź minister Pauliny Hennig-Kloski wycofywania dotacji do kotłów na pellet. Czyli najpierw ograniczamy dostępność surowca, potem obserwujemy wzrost cen, a następnie problem wysokiej ceny wykorzystujemy jako argument przeciwko technologii, która jeszcze niedawno była wspierana przez państwo. Trudno nie zapytać, czy ktoś w administracji naprawdę analizuje konsekwencje własnych decyzji? Skutki już widać. IGU OZE wskazuje na około 40-procentowy spadek sprzedaży kotłów na biopaliwa stałe w pierwszym półroczu 2026 roku. Jednocześnie branża szacuje wzrost sprzedaży kotłów węglowych o 15–20 procent. Czyli resort swoją polityką de facto zwiększa liczbę jednostek węglowych oficjalnie deklarując, że jest za ich zmniejszaniem. Przecież to bez sensu!

I jest jeszcze jeden problem: kto przejmie rynek po polskich producentach? Polska ma rozwinięty przemysł urządzeń na biomasę – fabryki, konstruktorów, laboratoria, serwis i instalatorów. Zupełnie inaczej niż w segmencie tak wspieranym przez MKiŚ, czyli pomp ciepła, gdzie udział produkowanych w Polsce tych urządzeń jest niewielki,. Za to branża jest obficie wspierana środkami publicznymi. IGU OZE pyta więc wprost: czy publiczne pieniądze mają budować polski przemysł, czy finansować jego zastępowanie importem? To jest pytanie fundamentalne. Transformacja energetyczna może oznaczać zmianę technologii. Nie powinna jednak oznaczać likwidacji polskich fabryk po to, żeby ich miejsce zajęły zagraniczne urządzenia. Bo wtedy nie będzie to już tylko transformacja energetyczna. Będzie to likwidacja.

Niedziela – 20 września

Na koniec zaproszenie na Konferencję Green Gas Poland organizowaną przez Unię Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego i Biometanowego (UPEBBI).

Nieczęsto zachęcam do zainteresowania się wydarzeniem organizowanym przez inne podmioty niż DOBITNIE, ale tu czynię odstępstwo z kilku powodów. Raz, że temat biogazu i biomentanu żywo mnie interesuje, a branża wymaga wsparcia, bo w przeciwieństwie do energetyki wiatrowej i słonecznej dostarcza energię ze stabilnych źródeł. I nie jest tak obficie oblewana publicznymi subsydiami. Dwa, że na początku łańcucha produkcyjnego są polscy rolnicy i wytwórcy rolni, a dlej też rzesza polskich firm. Oczywiście, biogaz i biometan w Polsce są mocno penetrowane przez przedsiębiorców z Zachodu, głównie Francji, ale to jednak wciąż istotny udział podmiotów z Polski. Trzy, że w branży tej będzie się teraz sporo działo, a to za sprawą nowelizacji ustawy o OZE, która właśnie wchodzi w życie i jest dedykowana wyłącznie dla tej części OZE. Nie bez znaczenia jest też fakt, że cenię sobie współpracę z organizatorem czyli Unią Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego i Biometanowego i Prezesem Arturem Zawiszą i będę moderatorem jednego z paneli, który organizatorzy, określili mianem debaty liderów technologicznych. Cóż, to zobowiązuje.

Konferencja odbędzie się w Warszawie i Nadarzynie  w dniach 28-29 września. Pierwszego dnia obrady będą miały miejsce w Arche Hotel Krakowska w Warszawie, drugiego w Nadarzynie w Ptak Warsaw Expo. Zachęcam (linki na stronę Konferencji poniżej).

***

FOT. Obraz wygenerowany przez AI.

***

  • www.investing.com
  • www.reuters.com/business/energy/saudis-shut-down-oil-pipeline-houthis-tighten-grip-red-sea-shipping-2026-09-12/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/energy/saudi-pipeline-outage-threatens-loss-4-global-oil-supply-2026-09-13/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/energy/trump-officials-tout-us-energy-dominance-global-oil-execs-warn-supply-crisis-2026-03-26/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/energy/berlin-says-no-intervention-needed-fill-gas-storage-sites-2026-09-08/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/energy/qatari-uae-lng-cargoes-transferred-via-ship-to-ship-outside-strait-hormuz-2026-09-02/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/energy/polands-orlen-rushes-find-alternatives-saudi-oil-supply-traders-say-2026-09-15/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/energy/norway-will-drill-arctic-regardless-eus-position-says-energy-minister-2026-08-24/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/energy/equinor-aker-bp-vaar-cooperate-norway-frontier-oil-exploration-2026-08-24/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/energy/totalenergies-eyes-new-exploration-norway-ceo-says-2026-08-24/?utm_source=chatgpt.com
  • www.raportzintegrowany2022.orlen.pl/en/financial-results/basic-information/?utm_source=chatgpt.com
  • www.biznesalert.pl/saudyjska-ropa-dla-polski-ladowana-na-morzu-czerwonym/#utm_source=chatgpt.com
  • www.ft.com/content/5e9db3c2-70c0-40da-8767-88dcbaf8cfc5?utm_source=chatgpt.com&syn-25a6b1a6=1
  • www.ft.com/content/639b4d2a-30c7-473c-a3ec-1fe96a7a7ac7?utm_source=chatgpt.com
  • www.euronews.com/business/2026/08/31/qatarenergy-extends-lng-cancellations-into-november-as-hormuz-disruption-drags-on?utm_source=chatgpt.com
  • www.tbsnews.net/bangladesh/energy/qatarenergy-extends-lng-supply-suspension-bangladesh-till-nov-1530291?amp=&utm_source=chatgpt.com
  • www.wbj.pl/?utm_source=chatgpt.com
  • www.qatarenergylng.qa/?utm_source=chatgpt.com
  • www.energy.ec.europa.eu/news/gas-coordination-group-no-immediate-security-supply-risk-2026-09-03_en?utm_source=chatgpt.com
  • www.ipi.gasstoragepoland.pl/?utm_source=chatgpt.com
  • www.money.pl/gospodarka/polska-idzie-na-rekord-sprowadzamy-wegiel-na-potege-dwa-kierunki-7329566445209696a.html?utm_source=chatgpt.com
  • www.polskirynekwegla.pl/?utm_source=chatgpt.com
  • www.epa.gov/stationary-sources-air-pollution/greenhouse-gas-standards-and-guidelines-fossil-fuel-fired-power?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/legal/litigation/epa-undo-carbon-emission-limits-power-plants-g20-meeting-2026-09-14/?utm_source=chatgpt.com
  • www.washingtonpost.com/climate-environment/2026/09/14/epa-plans-scrap-biden-era-rules-that-limit-power-plant-climate-emissions//?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/business/environment/eu-lawmakers-move-scrap-carbon-border-levys-emergency-brake-2026-09-15/?utm_source=chatgpt.com
  • www.x.com/annabrylka/status/2099814439478317070
  • www.rules.house.gov/bill/119/hr-5334?utm_source=chatgpt.com
  • www.clerk.house.gov/Votes/2026308?Page=1&utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/world/us/us-house-take-up-russia-sanctions-bill-backed-by-late-senator-graham-2026-09-11/?utm_source=chatgpt.com
  • www.reuters.com/legal/government/us-house-takes-up-russia-sanctions-bill-backed-by-late-senator-graham-2026-09-16/?utm_source=chatgpt.com
  • www.wsj.com/politics/policy/house-passes-measure-aimed-at-punishing-top-importers-of-russian-oil-and-gas-90146939?utm_source=chatgpt.com
  • www.energia.rp.pl/cieplo/art45151851-slowa-o-weglu-przelaly-czare-goryczy-prezes-orlen-termiki-odwolany?utm_source=chatgpt.com
  • CZW-www.xyz.pl/dzieje-sie/andrzej-gajewski-nie-jest-juz-prezesem-orlen-termiki-decyzja-zapadla-po-slowach-o-weglu-przytoczonych-przez-xyz-3940?utm_source=chatgpt.com
  • www.energydrink.today/2026/09/16/aktywisci-grilluja-maly-atom-ich-zdaniem-oze-wystarczy/
  • www.energydrink.today/2026/09/18/inwestor-malego-atomu-kontruje-zarzuty-aktywistow-smr-bez-pieniedzy-podatnika/
  • www.iguoze.pl
  • www.drive.google.com/file/d/1_rdIESgXCj6vWgyCjOvHhw2dObncZXYB/view
  • www.upebi.pl
  • www.farmer.pl/finanse/przelom-dla-biogazowni-i-biometanowni-sejm-przyjal-nowa-ustawe-o-oze%2C182926.html?utm_source=chatgpt.com
  • www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:7501200428131577856/
  • www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:7501889759376736256/
  • www.greengaspoland.pl/2025/katalog-promocyjny-upebbi/
Autor tekstu
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer, ekspert w branży zamówień publicznych, od lat zajmuje się zawodowo sektorem energetycznym m.in. były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

Wyszukiwarka
Kategorie
Paweł Przychodzeń

Paweł Przychodzeń

prawnik, menedżer, ekspert w branży zamówień publicznych, od lat zajmuje się zawodowo sektorem energetycznym m.in. były wiceprezes PGNiG Termika (obecnie Orlen Termika).

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank