Uśmierciła dziecko w Oleśnicy. Teraz pracuje we Wrocławiu

Uśmierciła dziecko w Oleśnicy. Teraz pracuje we Wrocławiu

blank

Na nic zdały się protesty mieszkańców Wrocławia. Aborcjonistka Gizela Jagielska zaczęła pracę w Specjalistycznym Szpitalu im. Falkiewicza we Wrocławiu. To lekarz, która uśmierciła 9-miesięcznego Felka w szpitalu w Oleśnicy.

Gizela Jagielska wygrała konkurs, a komisja nie miała wątpliwości co do jej kompetencji. Wraz z nią od 1 października pracę w szpitalu na wrocławskim Brochowie rozpoczął jej mąż Jacek Jagielski, który pełni funkcję kierownika oddziału.

Lekarka stała się znana po tym, jak pochwaliła się uśmierceniem chłopca o imieniu Felek zastrzykiem z chlorku potasu. Dziecko było w trzydziestym szóstym tygodniu ciąży i mogłoby już żyć samodzielnie. Aborcja została jednak nagłośniona jako element akcję propagandowej, która miała przyspieszyć legalizację usuwania ciąży.

Makabryczne przedstawienie

Gizela Jagielska z usuwania ciąży zrobiła rodzaj show. Z miną profesjonalistki i uśmiechem na twarzy na własnym blogu prezentowała narzędzia, jakich używa do zabijania nienarodzonych dzieci w różnych stadiach rozwoju. Opowiada o tym, jakby uwalniała kobiety od problemów lub choroby.

Zabicie Felka wywołało jednak falę protestów, które ostatecznie doprowadziły do zwolnienia lekarki ze szpitala w Oleśnicy. To wówczas obywatelskiego zatrzymania lekarki dokonał Grzegorz Braun.

Później Jagielska miała dostać posadę w Ostrzeszowie (Wielkopolska), ale gdy sprawa się wydała, natychmiast i tam wybuchły protesty. W efekcie dyrektor szpitala się wycofał. Gdy gruchnęła wieść o tym, że ma ją przyjąć do pracy placówka w Opolu, zjawili się tam ludzie z różańcami, rozdzwoniły się telefony, pojawiły się głosy głośne słowa protestu. Dyrektor szpitala ostatecznie zdemontowała informację i stwierdziła, że nigdy nie zmierzała zatrudniać Gizeli Jagielskiej i nie prowadziła w tej sprawie rozmów.

Sprawa Felka

Matka dziecka początkowo chciała usunąć ciąże w szpitalu w Łodzi, gdyż dziecko miało cierpieć na wrodzoną łamliwość kości. Jednak lekarz ze szpitala, gdzie prowadzona była ciąża, odmówił zabicia Felka, gdyż miał stwierdzić, że „nie jest mordercą”.

Zdaniem łódzkich specjalistów, współczesna medycyna mogłaby zapewnić Felkowi w miarę normalne życie, gdyż chłopiec nie był upośledzony umysłowo. Matka namówiona jednak przez proaborcyjnych prawników pojechała do Oleśnicy, gdzie Gizela Jagielska wstrzyknęła chlorek potasu w serce dziecka. Co więcej nie chciała zachować tego w tajemnicy, ale pragnęła pochwalić się dokonaniem i własną odwagą.

Teraz podobne praktyki będą możliwe w Specjalistycznym Szpitalu im. Falkiewicza we Wrocławiu.

Autor tekstu
Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

dziennikarz, był m.in. wiceprezesem Polskiego Radia, prezesem TechFilm i wicenaczelnym Wprost, współtwórca Kanału Dobitnie i prezes Dobitnie Media.

Wyszukiwarka
Kategorie
Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

dziennikarz, był m.in. wiceprezesem Polskiego Radia, prezesem TechFilm i wicenaczelnym Wprost, współtwórca Kanału Dobitnie i prezes Dobitnie Media.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank