Zły naród, niedojrzałe społeczeństwo

Zły naród, niedojrzałe społeczeństwo

blank

Polacy są beznadziejni. Nie dorośli do bycia prawdziwymi, oświeconymi Europejczykami. Już chyba na zawsze zostaną zaściankowymi wieśniakami, przywiązanymi do kościółkowej moralności.

Na nic zdały się artykuły „Gazety Wyborczej”, wsparcie zastępów etatowych feministek, ministrów zdrowia i sprawiedliwości, postępowych posłanek, TVN-u, Wirtualnej Polski czy Onetu. Aborcjonistka Gizela Jagielska najpierw straciła pracę w szpitalu w Oleśnicy na Dolnym Śląsku, a następnie odmówiono jej zatrudnienia w Ostrzeszowie (Wielkopolska). Wszystko przez protesty środowisk, które jakoś nie mogą zaakceptować tego, że lekarka uśmierciła dziecko w trzydziestym siódmym tygodniu ciąży, a więc zdolne do samodzielnego życia.

Dziecko miało wady wrodzone, ale zdaniem specjalistów z Łodzi mogłoby w przyszłości względnie normalnie żyć. Chodziło o nadmierną łamliwość kości, z którą współczesna medycyna w znacznym zakresie sobie radzi.

Gdy sprawa zabiegu dokonanego przez Gizelę Jagielską została nagłośniona, obywatelskiego zatrzymania lekarki dokonał Grzegorz Braun, co jeszcze bardziej rozgrzało emocje. Sprawą zajęła się bodnarowa i żurkowa prokuratura, która ostatecznie umorzyła postępowanie przeciwko pani ginekolog.

Teoretycznie więc sprawa zakończyła się dla niej pozytywnie, ale jej jasna deklaracja, że podobne zabiegi będzie powtarzała w przyszłości wywołała sprzeciw lokalnej społeczności. Pod taką presją Gizela Jagielska straciła jedną pracę i nie może znaleźć kolejnej.

Sprawa niby banalna, gdyż chodzi o jedną kontrowersyjną lekarkę, która w Internecie dokładnie, jakby z lubością, mówiła o usuwaniu dzieci w różnych stadiach rozwoju. W tym przypadku mówimy jednak o osobie, którą na sztandary wzięła Lewica i środowiska, które na ulicach krzyczały głośno wypier…

Teraz jakoś zamilkły. Nie bronią Gizeli Jagielskiej, nie organizują dla niej wsparcia, nie zapraszają na spotkania. Zostawiły ją jak zużytą chusteczkę.

Znów okazało się, że prawdziwą siłę mają zwykli ludzie, wyznający zwykłe wartości i kierujący się staroświecką moralnością. Gdzie uśmiercenie dziecka pozostaje zabójstwem. Jakkolwiek inaczej by tego nie nazywać.

Presja z ich strony może być na tyle silna, że zmienia nawet najbardziej rewolucyjne zapędy lokalnych polityków. Jeśli marzą o sukcesie w kolejnych wyborach muszą się liczyć z normalnymi, przyzwoitymi obywatelami.

Dla oświeconej elity to oczywiście zacofana i prymitywna tłuszcza, która nie rozumie prawa postępu. Jednak to właśnie tacy ludzie trzymają w ręku kartki wyborcze i za nic ma wtłaczane im od góry barbarzyńskie ideologie.

Autor tekstu
Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

dziennikarz, był m.in. wiceprezesem Polskiego Radia, prezesem TechFilm i wicenaczelnym Wprost, współtwórca Kanału Dobitnie i prezes Dobitnie Media.

Wyszukiwarka
Kategorie
Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

dziennikarz, był m.in. wiceprezesem Polskiego Radia, prezesem TechFilm i wicenaczelnym Wprost, współtwórca Kanału Dobitnie i prezes Dobitnie Media.

blank
Pobierz artykuł w PDF
Czytaj więcej
blank